AI – czyli nie naturalna nie inteligencja
AI (sztuczna inteligencja), obecny stan dyskusji na jej temat i sposobów jej użycia, kieruje do wniosku, że traktujemy ją jak twór inteligentny – zdolny postrzegać, pojmować pojęcia, których używa, analizować i wnioskować w sposób charakterystyczny dla człowieka. Tymczasem coś co usilnie antropomorfizujemy jest jedynie bardzo skomplikowanym systemem bramek logicznych – algorytmem, który na podstawie ogromnej ilości danych wprowadzonych do systemu generuje najbardziej statystycznie poprawne odpowiedzi.
Zrozumienie mechanizmu „myślenia” algorytmicznego jest istotne nie tylko dlatego byśmy wiedzieli jak prawidłowo go używać i jak traktować wygenerowane odpowiedzi, ale również dlatego, żebyśmy mogli być uczestnikami dyskusji o tym jak regulować, kierunkować i rozwijać technologie oparte o AI by nam służyły a nie zagrażały. Stąd pomysł by podsumować kilka kwestii, które ekspertom mogą wydawać się oczywiste, ale wciąż są dużą nowością dla osób zaczynających swoją przygodę z #ArtificialIntelligence:
1) Duże modele językowe (#LargeLanguageModels) takie jak #Claude, stworzony przez #Anthropic, #GPT4 (Generative Pre-trained Transformer 4), bądź #BARD, najnowszy #chatbot LLM opracowany przez #GoogleAI nie służą do tego aby szukać odpowiedzi na pytania odnośnie nieznanych nam zagadnień, ani nie ma też sensu pytać je o to co sądzą na taki czy inny temat;
2) Złożone modele językowe, do których zalicza się ChatGPT, nic nie „sądzą” – nie postrzegają, bo nie mają zmysłów, aby odbierać spostrzeżenia z zewnątrz, ani świadomości, żeby postrzeżenia zmysłowe analizować;
3) #LLM nie rozumieją, że język jest symbolicznym nośnikiem treści, a więc nie używają słów do komunikacji, ale zajmują się generowaniem tekstu, tak aby rezultat uzyskał jak najwyższe prawdopodobieństwo akceptacji w toku procesu uczenia maszynowego (#MachineLearning);
4) LLM są więc „kalkulatorami słów”, które używają zaawansowanej statystyki bayesowskiej do zgadnięcia jakie kolejne wstawić słowo, tak aby rezultat uzyskał akceptację człowieka w toku procesu uczenia nadzorowanego (#SupervisedLearning). Po analizie kilkudziesięciu miliardów kombinacji z istniejących wypowiedzi maszyna jest w stanie bardzo trafnie pastiszować wypowiedzi w dowolnym języku etnicznym, chociaż nic ze swojej własnej wypowiedzi nie rozumie;
5) Elementem „#AIhype”, który wokół nas się dzieje, jest mówienie o tzw. #AIhallicunations – określenie to zawiera błędną antropomorfizację sugerującą, że maszyna co do zasady działa świadomie i prawidłowo, a od czasu do czasu miewa halucynacje. W rzeczywistości „kalkulator” słów jakim jest duży model językowy nic nie rozumie ze swoich własnych wypowiedzi, nie wie że słowa są nośnikami treści, nie umie co za tym idzie zweryfikować rzetelności swoich wypowiedzi, a rozwiązuje problem matematyczny z zakresu wyliczania prawdopodobieństwa subiektywnego jakie kolejne słowo wstawić do zdania, tak aby rezultat został pozytywnie oceniony w toku uczenia #DeepLearning;
6) W związku z powyższym – pytanie ChatGPT o to, co sądzi na jakiś temat zupełnie nie ma sensu i powoduje używanie tego narzędzia sprzecznie z jego przeznaczeniem. Producenci takich narzędzi to tolerują, bo kolejne zapytania wysyłane w ten sposób karmią rozwój #AI natomiast odbiorców nie są w stanie doprowadzić to uzyskania wiarygodnych i prawdziwych odpowiedzi;
7) Używając prostego przykładu – jeśli duży model językowy wykarmimy dużą liczbą wypowiedzi o tym, że woda wrze w stu stopniach, to jest bardzo prawdopodobne, że w odpowiedzi na pytanie w ilu stopniach wrze woda, on wróci do nas z elegancką wypowiedzią prawidłowo wskazującą, że przy ciśnieniu 1013 hPa woda wrze w 100 stopni Celsjusza, a nawet zachwyci nas ciekawostkami w stylu, że chcąc zagotować wodę na szczycie Mount Everestu, wystarczy doprowadzić ją do temperatury 68 stopni Celsjusza. Wynika to z faktu, że takie właśnie kombinacje słów spotkały się z akceptacją w toku procesu uczenia maszynowego i są zgodne z tekstami na których LLM został wykarmiony. W rzeczywistości jednak autor tej wypowiedzi generuje taki tekst bez wiedzy o tym, czym jest woda, co to jest wrzenie i co to jest Mount Everest. Jeśli duży model językowy wykarmimy wypowiedziami o tym, że księżyc jest z sera, to w równie przekonywujący sposób wyjaśni nam, że księżyc jest wykonany z Camemberta. On po prostu tego nie wie – tak jak w ogóle nic nie wie i nie rozumie, a zajmuje się tylko generowaniem słów w kombinacjach co do których występuje wysokie prawdopodobieństwo subiektywne pozytywnej oceny takiej kombinacji słów;
8) ChatGPT nie jest statyczną bazą wiedzy o świecie i nie nadaje się w ogóle do tzw. „hard prompting” – zadawania mu pytań o sprawy, o których nie mamy wiedzy z nadzieją, że duży model językowy znajdzie w swoich zasobach odpowiedź i ją nam przedstawi. W odpowiedzi na taki „hard prompt” on wygeneruje nam prawdopodobnie brzmiącą wypowiedź, co do której nasz kalkulator słów nie wie, czy ona ma sens.
Zachęcam do poszerzania wiedzy w zakresie AI, w tym do lektury moich publikacji na blogu SZTUCZNA INTELIGENCJA OKIEM PRAWNIKA gdzie poruszam takie kwestie jak na przykład Sztuczna inteligencja w pracy prawnika czy Dlaczego sztuczna Inteligencja AI może nigdy nam nie dorównać?

Robert Nogacki jest radcą prawnym, założycielem i partnerem zarządzającym Kancelarii Prawnej Skarbiec, działającej nieprzerwanie od 2006 roku.
Prawo jest równe dla wszystkich, ale strony rzadko są równe: po jednej stoi organizacja, która ma czas, pieniądze i prawników, po drugiej człowiek, który ma jedną firmę, jedne oszczędności i jedno życie.
Klienci rzadko przychodzą do niego z problemem prawnym. Przychodzą z problemem, który ma także stronę prawną: z kontrolą, która zaczęła się od jednej faktury, z pieniędzmi powierzonymi komuś, kto zniknął, z firmą, którą trzeba przekazać dalej, zanim będzie za późno. Większość takich spraw rozstrzyga się na długo przed pierwszym pismem, w decyzjach podjętych bez pytania i w terminach, o których nikt nie pamiętał. Dlatego zaczyna od pytania, jak klient trafił w to miejsce, a nie od tego, co powinien był zrobić.
Doradza przedsiębiorcom i rodzinom z kilkunastu krajów, także tym, którym fiskus właśnie zajął konto i którzy nie wiedzą, co robić jutro rano. Broni ich w kontrolach podatkowych i celno-skarbowych, w sporach z organami podatkowymi i w sprawach karnych skarbowych. Reprezentuje poszkodowanych w oszustwach inwestycyjnych i piramidach finansowych. Pomaga rodzinom zakładać fundacje rodzinne i planować sukcesję, żeby dorobek życia przetrwał dłużej niż jedno pokolenie.
Nie każdą sprawę da się wygrać. Każdą da się prowadzić tak, żeby klient wiedział, na czym stoi. Od 2006 roku reprezentuje pokrzywdzonych w sprawie WGI (Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej), jednej z najdłuższych spraw karnych w historii polskiego rynku finansowego, bo są rzeczy, których nie wolno zostawić w połowie, nawet jeśli trwają dwie dekady. W sprawie upadłej giełdy kryptowalut Zonda (Zondacrypto, operator BB Trade Estonia OÜ) reprezentuje kilkuset poszkodowanych w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Krajową i w estońskim postępowaniu upadłościowym.
Kancelaria Prawna Skarbiec jest notowana w rankingach największych firm doradztwa podatkowego Dziennika Gazety Prawnej i Rzeczpospolitej, a w latach 2015 do 2018 czterokrotnie otrzymała Medal Europejski Business Centre Club i Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego. Robert Nogacki publikuje regularnie, w prasie i na stronie kancelarii, dla ludzi, którzy mają problem, a nie dyplom prawnika, bo opinia prawna, której klient nie rozumie, chroni tylko prawnika.
Wierzy, że najlepsza porada prawna to ta, dzięki której klient nigdy nie musi stanąć przed sądem.