Zondacrypto – jak odzyskać pieniądze?
Problemy z wypłatami Zonda, regulamin sprzeczny z prawem i 150 lat historii, które ostrzegały przed tym, co właśnie się dzieje
Aktualizacja: kwiecień 2026 r. Artykuł łączy analizę prawną sytuacji klientów zondacrypto z kontekstem historycznym kryzysów płynnościowych – od panik bankowych epoki pozłacanej po upadki giełd kryptowalutowych w latach 2022–2026. Zawiera praktyczny przewodnik: jak złożyć reklamację, jakie roszczenia przysługują i dlaczego regulamin zondacrypto sam w sobie stanowi materiał dowodowy na niekorzyść giełdy.
Każda instytucja, która w badanych przypadkach nałożyła ograniczenia na wypłaty, następnie upadła lub wymagała interwencji kryzysowej. Celność tego sygnału jest historycznie niemal stuprocentowa – zarówno w finansach tradycyjnych, jak i w kryptowalutach. Voyager Digital obniżył limit wypłat z 25 000 do 10 000 USD na tydzień przed bankructwem. Celsius zamroził wypłaty miesiąc przed złożeniem wniosku o upadłość. FTX – dwa dni. Zondacrypto blokuje wypłaty od tygodni.
I. Zondacrypto: co się stało z pieniędzmi?
Rezerwy, które wyparowały
5–6 kwietnia 2026 r. money.pl i Wirtualna Polska opublikowały analizę firmy Recoveris zajmującej się odzyskiwaniem kryptowalut, z której wynikało, że operacyjne rezerwy bitcoina zondacrypto (tzw. hot wallet) spadły o ponad 99,7% – z przeciętnego miesięcznego salda ok. 55,7 BTC do zaledwie 0,086 BTC, czyli równowartości ok. 21 000 PLN. Jednocześnie ponad 76 mln PLN (ok. 20,6 mln USD) miało zostać przetransferowane z portfeli zondacrypto na inną giełdę.
Zbieżność tych danych z falą skarg klientów na blokady i opóźnienia wypłat – zarówno w bitcoinie, jak i w ethereum – nadała publikacji Recoveris charakter detonatora. Niektórzy użytkownicy zgłaszali zawieszenie środków trwające tygodniami; inni opisywali wypłacanie środków w ratach, zamiast jednorazowo. Kilka polskich klubów sportowych sponsorowanych przez zondacrypto – giełda jest głównym sponsorem Polskiego Komitetu Olimpijskiego – poinformowało, że od miesięcy nie otrzymuje umówionych płatności.
Odpowiedź prezesa Krala – i to, czego w niej zabrakło
CEO Przemysław Kral zareagował w nocy z 6 na 7 kwietnia, określając analizę Recoveris jako „fundamentalny błąd analityczny” – argumentując, że badano wyłącznie hot wallety, podczas gdy większość środków klientów jest przechowywana w offline’owych cold walletach, niedostępnych dla publicznej analizy blockchain. Kral zadeklarował rezerwy na poziomie ponad 4 500 BTC na dzień 1 kwietnia 2026 r. i zapewnił o „pełnym, ponad 100-procentowym pokryciu wszystkich zobowiązań wobec użytkowników”. Opóźnienia w wypłatach tłumaczył aktualizacją systemu bezpieczeństwa wymagającą ręcznej weryfikacji transakcji. Wyznaczył też 12 kwietnia 2026 r. jako termin przywrócenia normalnych operacji wypłat – i zapowiedział podjęcie kroków prawnych przeciwko money.pl i Wirtualnej Polsce za rzekomo fałszywe i szkodliwe doniesienia.
Kluczowe jest jednak to, czego prezes Kral nie zrobił: odmówił publikacji Proof of Reserves (PoR) – kryptograficznego dowodu potwierdzającego faktyczne posiadanie deklarowanych aktywów. W branży kryptowalutowej PoR jest odpowiednikiem audytu rezerw obowiązkowego dla instytucji bankowych. Odmowa jego ujawnienia w kontekście kryzysu zaufania jest – jak pokazuje historia od Mt. Gox po FTX – jednym z najbardziej wiarygodnych sygnałów ostrzegawczych. Analitycy rynkowi wprost porównują sytuację do upadku Cinkciarz.pl w 2024 r., gdzie zapewnienia o „problemach technicznych” poprzedziły cofnięcie licencji przez KNF i znaczące straty klientów.
Prokuratura, UOKiK, KNF i ABW – instytucje uruchamiają procedury
8 kwietnia 2026 r., na wniosek Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka, Prokuratura Krajowa ogłosiła wszczęcie postępowania sprawdzającego dotyczącego rzekomych nieprawidłowości w zondacrypto. Postępowanie obejmuje zarówno doniesienia medialne o rezerwach i wypłatach, jak i powiązania z niewyjaśnionym zaginięciem Sylwestra Suszka – założyciela BitBay (poprzednika zondacrypto), który zniknął w marcu 2022 r.
Równolegle UOKiK potwierdził, że już od 31 stycznia 2025 r. prowadzi postępowanie wyjaśniające wobec BB Trade Estonia OÜ (operatora zondacrypto) w sprawie praktyk mogących naruszać zbiorowe interesy konsumentów. Skargi od użytkowników napływają do UOKiK od 2022 r. – cztery kolejne wpłynęły w pierwszych miesiącach 2026 r.
KNF wyraziła zainteresowanie sprawą – Puls Biznesu informuje, że giełda skarżyła się na „nadmierną i nieuzasadnioną” uwagę regulatora – choć zondacrypto formalnie działa na estońskiej licencji VASP, co tworzy lukę regulacyjną: Polska nie ma bezpośredniej jurysdykcji nadzorczej. Sytuację pogarsza fakt, że Prezydent Karol Nawrocki dwukrotnie zawetował ustawę implementującą rozporządzenie MiCA, która przyznałaby KNF kompetencje do nadzoru rynku kryptoaktywów i ochrony konsumentów. Giełda obsługuje ok. milion klientów, z czego ok. 75% stanowią użytkownicy z Polski – i żaden z tych klientów nie podlega ochronie krajowego nadzoru finansowego.
Wymiar polityczny ujawnił Premier Donald Tusk, powołując się na informacje ABW: prezes Kral miał przekazać ok. 450 000 PLN na fundacje powiązane z byłym ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą (PiS) oraz ok. 70 000 EUR na fundację związaną z posłem Konfederacji Przemysławem Wiplerem. Opozycja bezpośrednio połączyła weta prezydenckie z darowiznami CEO – Kral zaprzeczył jakiemukolwiek lobbingowi.
BitBay, przestępczość zorganizowana i zaginięcie „króla kryptowalut”
Obecny kryzys zondacrypto nie powstał w próżni. BitBay, prekursor giełdy, został założony w 2014 r. przez Sylwestra Suszka. W 2018 r. KNF wpisała giełdę na listę ostrzeżeń publicznych za podejrzenie prowadzenia nieautoryzowanych usług płatniczych. Spółka przeniosła się na Maltę, następnie do Estonii. W 2020 r. program śledczy TVN „Superwizjer” ujawnił powiązania udziałowców BitBay z osobami o przeszłości kryminalnej, w tym z wyłudzeniami VAT i zorganizowaną przestępczością. Twórcom programu oferowano milion złotych łapówki za wstrzymanie emisji; gdy to nie zadziałało, przyszły groźby.
10 marca 2022 r. Suszek zaginął w Czeladzi. Ostatnią osobą, która widziała go żywego, był bliski współpracownik, podejrzewany o kierowanie grupą przestępczą zajmującą się wyłudzeniami VAT. Telefon Suszka po raz ostatni zalogował się w sieci na stacji benzynowej Wszołka o 15:08. Od tego momentu – cisza. Niemal natychmiast po zaginięciu majątek Suszka – nieruchomości, pojazdy, kryptowaluty – został przejęty przez byłych współpracowników. Siostra zaginionego publicznie oświadczyła, że wierzy w jego śmierć i sama otrzymuje groźby. W styczniu 2026 r. TVN24 opublikował materiał o międzynarodowych powiązaniach mafijnych w sprawie.
II. 150 lat ostrzeżeń, których nikt nie słucha
Na przestrzeni ponad stu pięćdziesięciu lat historii finansów – od panik bankowych epoki pozłacanej w latach siedemdziesiątych XIX wieku po kryptowalutowe załamania lat 2022–2026 – kryzysy płynności niezmiennie okazywały się najbardziej wiarygodnym sygnałem ostrzegawczym nadciągającej katastrofy instytucjonalnej.
Obojętne, czy mowa o dziewiętnastowiecznym banku kolejowym, o gigantie z Wall Street, czy o platformie pożyczkowej operującej kryptowalutami — schemat jest uderzająco powtarzalny: nadmierna dźwignia, niedopasowanie terminów zapadalności aktywów i zobowiązań, nieprzejrzyste zarządzanie i erodujące zaufanie deponentów łączą się, przekształcając możliwy do opanowania stres w nieodwracalną niewypłacalność.
Co kluczowe — w niemal każdym przypadku sygnały ostrzegawcze były widoczne na miesiące, a nawet lata przed upadkiem.
Zostały jednak zignorowane, stłumione lub świadomie ukryte przez zarząd.
Schemat, który się nie zmienia
Kryzys płynności zachodzi, gdy instytucja finansowa – obojętne, czy operuje walutą fiducjarną czy aktywami cyfrowymi – nie jest w stanie obsłużyć bieżących zobowiązań wobec deponentów, nawet jeśli jej aktywa długoterminowe teoretycznie przewyższają pasywa. Bear Stearns w 2008 r. był technicznie wypłacalny jeszcze na godziny przed upadkiem – i mimo to upadł, gdy kontrahenci przestali akceptować jego zabezpieczenia. Jego pula płynności spadła o 16 mld USD w ciągu czterech dni.
Literatura akademicka identyfikuje trzy strukturalne podatności wspólne dla każdego kryzysu: nadmierna dźwignia finansowa (finansowanie aktywów długoterminowych pożyczkami krótkoterminowymi), niedopasowanie terminów zapadalności (aktywa niepłynne wobec zobowiązań płatnych na żądanie) oraz skorelowane ekspozycje (koncentracja aktywów w jednym sektorze, gdzie pojedynczy szok niszczy kilka warstw bilansu jednocześnie). W okresie hossy wszystkie trzy są zamaskowane. Gdy trend się odwraca – manifestują się równocześnie.
Paniki Gilded Age (1873–1893): prototyp
Upadek Jay Cooke & Co. 18 września 1873 r. – banku nadmiernie zaangażowanego w obligacje Northern Pacific Railway – wymusił pierwsze w historii zamknięcie nowojorskiej giełdy papierów wartościowych. Schemat powtórzył się w 1884, 1890 i 1893 r. – zawsze po okresie ekspansji kredytowej, skoncentrowanych ekspozycji i nieadekwatnych buforów płynności. W samym 1893 r. ponad 340 banków zawiesiło działalność w ciągu jednego miesiąca.
LTCM, Northern Rock, Bear Stearns, Lehman: ta sama gramatyka, różne dialekty
Long-Term Capital Management (1998) kontrolował ponad 100 mld USD aktywów przy zaledwie 4 mld USD kapitału własnego – dźwignia 25:1, która w momencie kryzysu rosyjskiego osiągnęła 250:1. Northern Rock (2007) finansował długoterminowe hipoteki krótkoterminowym finansowaniem hurtowym – zaledwie 23% pasywów stanowiły depozyty detaliczne. Gdy rynki hurtowe zamarły, odpływ wyniósł 11,7 mld GBP. Bear Stearns (marzec 2008) stracił 16 mld USD płynności w ciągu czterech dni. Lehman Brothers – 680 mld USD aktywów przy 22,5 mld USD kapitału – był de facto „funduszem hedgingowym nieruchomości przebranym za bank inwestycyjny”. Wystarczył spadek wartości nieruchomości o 3–5%, by kapitał wyparował.
Silicon Valley Bank (marzec 2023) pokazał, że lekcja wciąż nie została przyswojona: bank rósł o 70 mld USD w portfelu inwestycyjnym w 2021 r., maskując niezrealizowane straty przesunięciem do kategorii HTM. Federal Reserve przyznał w raporcie Material Loss Review: „SVB nie brał pod uwagę wczesnych sygnałów ryzyka rynkowego, zdjął hedging i miał istotne niezrealizowane straty”. Trzy banki – SVB, Signature Bank, Silvergate – upadły w ciągu jednego tygodnia marca 2023 r., dotykając łącznie 500 mld USD aktywów – więcej niż wszystkie upadłości bankowe Wielkiego Kryzysu po uwzględnieniu inflacji.
Kryptowaluty: te same błędy, szybszy upadek
Mt. Gox (2014) przetwarzał ok. 80% globalnych transakcji bitcoinowych – i przez niemal trzy lata tracił monety z hot walletów, zanim klienci zauważyli. Sygnałem ostrzegawczym były opóźnienia wypłat – dokładnie ten sam sygnał, który dziś wysyła zondacrypto.
Kaskada 2022 r. jest podręcznikowym przykładem efektu domina: załamanie algorytmicznego stablecoina UST/LUNA (maj) → margin calle i likwidacja Three Arrows Capital (czerwiec) → upadek Voyager Digital po nieściągalnej pożyczce 665 mln USD dla 3AC (lipiec) → zamrożenie wypłat Celsius Network (czerwiec–lipiec) → run na FTX i upadek przy 8 mld USD deficytu (listopad) → bankructwo BlockFi po ekspozycji na FTX/Alameda (listopad). Każda kolejna niewypłacalność odsłaniała ukrytą zależność następnej instytucji. Chicago Fed szacuje, że z FTX odpłynęło 37% środków klientów – niemal w całości w ciągu zaledwie dwóch dni.
John J. Ray III – likwidator FTX, wcześniej prowadzący likwidację Enronu – stwierdził, że nigdy nie widział „tak całkowitego braku kontroli korporacyjnych”. W lutym 2026 r. BlockFills – chicagowski dostawca płynności kryptowalutowej – zawiesił wypłaty klientów w klasycznym wzorcu: straty na aktywach + pogorszenie jakości zabezpieczeń + jednoczesne żądania wypłat = kryzys płynności.
III. Jak odzyskać pieniądze z zondacrypto – praktyczny przewodnik
Krok 1: Reklamacja do zondacrypto
Pierwszym krokiem jest złożenie formalnej reklamacji bezpośrednio do operatora giełdy – BB Trade Estonia OÜ. Reklamacja powinna zostać złożona: (a) w formie pisemnej – emailem na adres obsługi klienta wskazany w regulaminie, oraz (b) równolegle listem poleconym na adres siedziby spółki w Estonii (dla celów dowodowych). Reklamacja powinna zawierać: dokładne oznaczenie klienta (login, email rejestracyjny, numer konta na platformie); opis problemu ze wskazaniem dat (kiedy zlecono wypłatę, kiedy upłynął regulaminowy termin realizacji, ile dni trwa opóźnienie); żądanie niezwłocznej realizacji wypłaty środków w pełnej kwocie; wyznaczenie terminu na odpowiedź (14 dni – zgodnie z art. 7a ust. 1 ustawy o prawach konsumenta, brak odpowiedzi w terminie oznacza uznanie reklamacji); zastrzeżenie, że brak realizacji będzie skutkował skierowaniem sprawy na drogę prawną oraz zawiadomieniem właściwych organów.
Uwaga praktyczna: zondacrypto stosuje prawo estońskie (§20 regulaminu), lecz zgodnie z art. 6 ust. 1 Rozporządzenia Rzym I, konsument mający miejsce zwykłego pobytu w Polsce zachowuje ochronę wynikającą z polskiego prawa konsumenckiego – niezależnie od wyboru prawa w regulaminie.
Krok 2: Zawiadomienie UOKiK w sprawie ZONDA
Równolegle z reklamacją warto złożyć skargę konsumencką do UOKiK (formularz dostępny na stronie uokik.gov.pl). UOKiK prowadzi już postępowanie wyjaśniające wobec zondacrypto – każda kolejna skarga wzmacnia materiał dowodowy i przyspiesza potencjalną decyzję o uznaniu praktyk za naruszające zbiorowe interesy konsumentów.
Krok 3: Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa
Jeżeli wypłata środków jest blokowana bez podstawy prawnej, a giełda nie przedstawia wiarygodnego dowodu dysponowania aktywami klientów, zachodzą przesłanki do złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 284 § 1 k.k. (przywłaszczenie), a w przypadku umyślnego wprowadzenia w błąd co do stanu rezerw – z art. 286 § 1 k.k. (oszustwo). Zawiadomienie składa się do prokuratury rejonowej właściwej dla miejsca zamieszkania pokrzywdzonego lub do Prokuratury Krajowej, która prowadzi już postępowanie w sprawie zondacrypto.
Na tym etapie nie wiemy – i wiedzieć nie musimy – czy doszło do przestępstwa. Prawo wymaga uzasadnionego podejrzenia, nie pewności.
Krok 4: Pozew cywilny wobec Zonda – zabezpieczenie roszczenia
Jeżeli kwota zablokowanych środków jest istotna, zasadne jest rozważenie powództwa cywilnego o zapłatę. Kluczowe: ze względu na ryzyko dalszego pogarszania się sytuacji finansowej zondacrypto, wniosek o zabezpieczenie roszczenia (art. 730 k.p.c.) powinien być złożony równocześnie z pozwem lub nawet przed jego wniesieniem. Właściwość sądu: polski konsument może pozwać BB Trade Estonia OÜ przed polskim sądem (art. 18 ust. 1 Rozporządzenia Bruksela I bis – jurysdykcja konsumencka). Nie trzeba pozywać w Estonii.
Krok 5: Skarga do estońskiego FIU i DSA
Zondacrypto działa na licencji VASP wydanej przez estoński Financial Intelligence Unit. Skarga do FIU (fiu.ee) może uruchomić procedurę nadzorczą w jurysdykcji macierzystej spółki. Na gruncie Aktu o Usługach Cyfrowych (DSA) możliwe jest też złożenie skargi na praktyki informacyjne platformy.
Termin 1 lipca 2026 r. – dlaczego czas ma znaczenie
1 lipca 2026 r. wszystkie dotychczasowe licencje VASP w Estonii tracą ważność. Zondacrypto musi do tego dnia uzyskać status CASP (Crypto-Asset Service Provider) zgodny z rozporządzeniem MiCA – lub zakończyć działalność na terytorium UE. Sama giełda ogłosiła w lutym 2026 r. zamiar ubiegania się o licencję CASP, lecz aktywne postępowanie karne, kryzys zaufania i nierozwiązane problemy z wypłatami istotnie komplikują szanse na uzyskanie nowej licencji. Dla klientów oznacza to, że okno czasowe na skuteczne dochodzenie roszczeń zamyka się – po ewentualnym zaprzestaniu działalności egzekucja wyroków przeciwko estońskiej spółce będzie znacząco utrudniona.
IV. Regulamin zondacrypto – klauzule sprzeczne z prawem
Analiza regulaminu zondacrypto (wersja z 1 stycznia 2026 r.) pod kątem art. 385¹ § 1 k.c. oraz Dyrektywy 93/13/EWG ujawnia szereg postanowień, które z wysokim prawdopodobieństwem stanowią klauzule niedozwolone. Dla klientów dochodzących roszczeń jest to istotne z dwóch powodów: (1) abuzywne klauzule nie wiążą konsumenta – nie można się na nie skutecznie powoływać, (2) ich obecność w regulaminie jest samoistnym dowodem na naruszenie zbiorowych interesów konsumentów, co wzmacnia pozycję w postępowaniu przed UOKiK i sądem.
„Depozyt ujemny”: konfiskata pod pozorem oprocentowania
Paragraf 8 pkt 28 i 31, §13 pkt 2 regulaminu przewidują mechanizm „negative interest deposit” – środki klientów (zarówno FIAT, jak i kryptowaluty) mogą zostać przeniesione na rachunek oprocentowany stawką minus 20% miesięcznie. Przy tej stawce środki ulegają całkowitemu skonsumowaniu w ciągu ok. 5 miesięcy. Klauzula ta stanowi ukrytą sankcję o charakterze konfiskacyjnym, rażąco nieproporcjonalną do ewentualnego naruszenia (art. 385¹ § 1 k.c.).
Wyłączenie odpowiedzialności za straty podczas blokady konta
Paragraf 13 pkt 1 i §19 pkt 9 stanowią, że w czasie zawieszenia usług (także wskutek samego podejrzenia naruszenia) zondacrypto „nie ponosi odpowiedzialności za utratę wartości aktywów Klienta”. W kontekście kryptowalut – których cena potrafi spaść o kilkadziesiąt procent w ciągu dni – jest to klauzula pozwalająca giełdzie zablokować środki klienta, poczekać na spadek ich wartości, a następnie odmówić jakiejkolwiek rekompensaty (art. 385³ pkt 2 k.c.).
Przesłanki wypowiedzenia: „apetyt na ryzyko” jako gumowy paragraf
Paragraf 12 pkt 7–9 pozwala zondacrypto rozwiązać umowę m.in. gdy „profil klienta nie jest zgodny lub przekracza akceptowalny apetyt na ryzyko lub tolerancję ryzyka zondacrypto”. Pojęcie to nie jest nigdzie zdefiniowane – co daje przedsiębiorcy niczym nieograniczoną dyskrecjonalność w wypowiadaniu umów.
Dożywotni zakaz, jednostronne zmiany, przymusowa konwersja
Regulamin przewiduje, że po rozwiązaniu umowy przez zondacrypto platforma nigdy nie nawiąże ponownych relacji z klientem – bez trybu odwoławczego. Paragraf 21 zastrzega prawo do jednostronnej zmiany regulaminu z 7-dniowym wyprzedzeniem, przy czym zmiany tabeli opłat za wypłaty kryptowalut mogą następować bez żadnego wcześniejszego powiadomienia (§21 pkt 3) – ekonomiczny odpowiednik zamrożenia środków. W przypadku rozwiązania umowy z przyczyn AML (§12 pkt 14) klient nie otrzymuje zwrotu kryptowalut – są one przymusowo konwertowane na FIAT po „rynkowych kursach”, bez określenia, jaki benchmark jest stosowany.
V. Zondacrypto – i dlaczego warto działać teraz
Historia kryzysów płynnościowych – od panik bankowych lat siedemdziesiątych XIX wieku, przez upadek Lehman Brothers, po kaskadę kryptowalutową 2022 r. – uczy jednego: sygnały ostrzegawcze są zawsze widoczne, ale prawie zawsze ignorowane. Zondacrypto łączy w sobie niemal każdy element historycznego wzorca: problemy z wypłatami, odmowę Proof of Reserves, regulamin z klauzulami abuzywnymi pozwalającymi giełdzie konfiskować środki klientów, aktywne postępowanie prokuratorskie i zbliżający się termin wygaśnięcia licencji. Czy giełda podzieli los FTX i Celsius – czy obroni się, przedstawiając wiarygodne dowody wypłacalności – na dzień publikacji tego artykułu nie wiadomo.
Jedno jest natomiast pewne: prawo polskie i europejskie dają klientom zondacrypto realne narzędzia ochrony – niezależnie od tego, jakie prawo wpisano w regulamin i gdzie zarejestrowano spółkę. Reklamacja, skarga do UOKiK, zawiadomienie do prokuratury, pozew z wnioskiem o zabezpieczenie – to nie są kroki heroiczne. To standardowe instrumenty prawne, które należy uruchomić teraz, dopóki istnieje podmiot, wobec którego można je egzekwować.

Robert Nogacki – radca prawny (WA-9026), założyciel Kancelarii Prawnej Skarbiec.
Są prawnicy, którzy zajmują się prawem. I są tacy, którzy zajmują się problemami, na które prawo nie ma gotowej odpowiedzi. Od ponad dwudziestu lat Kancelaria Skarbiec pracuje na przecięciu prawa podatkowego, struktur korporacyjnych i ludzkiej niechęci do oddawania państwu więcej, niż się państwu należy. Doradzamy przedsiębiorcom z kilkunastu krajów – od tych z listy Forbesa po tych, którym fiskus właśnie zajął konto i którzy nie wiedzą, co robić jutro rano.
Jeden z najczęściej cytowanych ekspertów prawa podatkowego w polskich mediach – pisze dla Rzeczpospolitej, Dziennika Gazety Prawnej i Parkietu nie dlatego, że to dobrze wygląda w CV, lecz dlatego, że pewnych rzeczy nie da się wyjaśnić w piśmie procesowym i ktoś musi je powiedzieć głośno. Autor AI Decoding Satoshi Nakamoto. Sztuczna inteligencja na tropie twórcy Bitcoina. Współautor nagrodzonej książki Bezpieczeństwo współczesnej firmy.
Kancelaria Skarbiec zajmuje czołowe pozycje w rankingach kancelarii podatkowych Dziennika Gazety Prawnej. Czterokrotny laureat Medalu Europejskiego, laureat tytułu International Tax Planning Law Firm of the Year in Poland.
Specjalizuje się w sporach z organami skarbowymi, międzynarodowym planowaniu podatkowym, regulacjach kryptoaktywów i ochronie majątku. Od 2006 roku prowadzi sprawę WGI – jedną z najdłuższych spraw karnych w historii polskiego rynku finansowego, bo są rzeczy, których nie wolno zostawić w połowie, nawet jeśli trwają dwie dekady. Wierzy, że prawo jest zbyt poważne, żeby traktować je wyłącznie poważnie – i że najlepsza porada prawna to ta, dzięki której klient nigdy nie musi stanąć przed sądem.