Zondacrypto – giełda, która pożyczała Twoje pieniądze

Zondacrypto – giełda, która pożyczała Twoje pieniądze

2026-04-13

75 mln EUR pożyczki z kryptowalut klientów, inwestowanie środków klientów wbrew regulaminowi, trzy lata zastrzeżeń audytorskich.

„Środki klientów zostały dalej zainwestowane.” To nie jest cytat z aktu oskarżenia. To jest zdanie z oficjalnego sprawozdania finansowego BB Trade Estonia OÜ – operatora zondacrypto – złożonego w estońskim rejestrze handlowym i podpisanego cyfrowo przez prezesa giełdy.

Robert Nogacki 2026-04-13

 

I. Zdanie, które zmienia wszystko

W estońskim rejestrze handlowym (ariregister.rik.ee) dostępne są skonsolidowane raporty roczne BB Trade Estonia OÜ — spółki stojącej za giełdą zondacrypto. Są to dokumenty publiczne, podpisane cyfrowo przez członków zarządu i poddane badaniu biegłego rewidenta. Nie są tajne. Każdy może je pobrać.

W praktyce – nikt z klientów ich nie przeczytał, bo… są po estońsku.

W raporcie za 2024 rok, w Lisie 12 (Võlad ja ettemaksed — Zobowiązania i rozliczenia międzyokresowe), w przedostatnim akapicie, znajduje się następujące zdanie:

„Kliendi vahendid on edasi investeeritud nii lühi kui ka pikaaaliselt.”

W tłumaczeniu: „Środki klientów zostały dalej zainwestowane zarówno krótko-, jak i długoterminowo.”

Dokument podpisał cyfrowo Przemysław Janusz Kral, członek zarządu, dnia 29 lipca 2025 roku. Opinię audytorską wystawił Sergei Tšistjakov (vandeaudiitor nr 481, Assertum Audit OÜ).

Otwórzmy teraz Regulamin zondacrypto — ten sam, który każdy klient akceptuje przy rejestracji — i przeczytajmy § 8 pkt 21:

„zondacrypto does not use Customer funds, whether in FIAT currencies or Cryptocurrencies, for its own account. These funds are held solely for the purpose of executing Customer orders. zondacrypto does not engage in any investment activity with respect to Customer assets, does not invest them, does not lend them, does not bet on them, and does not derive any economic benefit from them.”

Dwa dokumenty tego samego podmiotu. Jeden mówi: nie inwestujemy, nie pożyczamy. Drugi mówi: zainwestowaliśmy. Oba podpisane. Oba publicznie dostępne.

To nie jest klauzula abuzywna. To nie jest niejasna polityka prywatności. To jest udokumentowana sprzeczność między regulaminem a oficjalnym sprawozdaniem finansowym, złożonym w rejestrze pod rygorem odpowiedzialności karnej w Estonii.

 

II. 75 milionów euro z Twoich kryptowalut

Raport roczny za 2024 rok, Lisa 9 (Laenunõuded — Należności z tytułu pożyczek), pozycja Laen 7:

Pozycja Kwota Oprocentowanie Waluta Termin zapadalności
Laen 7 75 016 307 EUR zmienne kryptowaluta 2025

Siedemdziesiąt pięć milionów euro. W kryptowalutach. Ze zmiennym oprocentowaniem. Z terminem zapadalności w 2025 roku.

Dla kontekstu: rok wcześniej (2023) łączne należności pożyczkowe BB Trade Estonia OÜ wynosiły 12,3 mln EUR. W 2024 roku — 93,6 mln EUR. Wzrost 7,6-krotny w ciągu jednego roku. Sam Laen 7 stanowi 80% łącznego portfela pożyczkowego i odpowiada za ponad 92% jego przyrostu rok do roku.

Kto jest pożyczkobiorcą? Raport tego wprost nie ujawnia. Ale Lisa 3 (Nõuded ja ettemaksed) informuje, że „Muud nõuded summas 30 451 398 eurot on teostatud ettemaksed seotud osapoolele” — czyli ponad 30 milionów euro w ettemaksed (zaliczkach) przekazanych podmiotom powiązanym. Lisa 24 (Seotud osapooled — Podmioty powiązane) ujawnia, że należności krótkoterminowe od podmiotów powiązanych wynoszą 30,5 mln EUR (wobec 8,3 mln rok wcześniej). Spółka matka: Divisio Holding A.G., zarejestrowana w Szwajcarii.

A zabezpieczenie tej pożyczki? Raport wprost stwierdza: „Osad laenud on antud tagatiseta” — część pożyczek udzielona bez zabezpieczenia. Jedyne wymienione zabezpieczenia to hipoteka 10 mln EUR (na mniejszą pożyczkę o wartości 2,9 mln EUR) i 18 ETH (na pożyczkę 334 tys. EUR). Laen 7 na 75 milionów? Żadne zabezpieczenie nie jest wymienione.

Giełda mogłaby argumentować, że Laen 7 jest finansowany z produktu ZND Earn — w ramach którego klienci dobrowolnie przekazują własność kryptowalut na czas określony w zamian za odsetki. Ale liczby tego nie potwierdzają. Lisa 21 raportu za 2024 rok ujawnia przychody odsetkowe z Earn na poziomie 536 228 EUR, a Lisa 22 — koszty odsetkowe programu: 544 791 EUR. Gdyby 75 milionów euro w kryptowalutach pochodziło z Earn, przepływy odsetkowe byłyby rzędowo wyższe. Program Earn to ułamek skali Laen 7.

Cofnijmy się o krok i popatrzmy na to oczami klienta giełdy. Wpłaciłeś bitcoiny na zondacrypto. Regulamin obiecywał, że będą „held solely for the purpose of executing Customer orders.” Tymczasem — jak wynika z oficjalnego sprawozdania finansowego — Twoje bitcoiny mogły zostać pożyczone komuś na zmiennych warunkach, bez zabezpieczenia, z terminem zwrotu w 2025 roku. A kiedy w kwietniu 2026 roku chciałeś je wypłacić, hot wallet okazał się pusty.

Korelacja nie jest dowodem przyczynowości. Ale pytanie jest oczywiste: czy giełda nie może wypłacić kryptowalut klientów, bo je pożyczyła?

 

III. Ile dokładnie giełda wzięła od klientów?

Raporty roczne ujawniają pozycję, którą trudno przeoczyć: „kohustused seoses kliendi vahendite kasutamisega” — zobowiązania związane z wykorzystaniem środków klientów. To jest kwota, którą spółka sama raportuje jako środki klientów, które wykorzystała i jest im winna ponad standardowe zobowiązania depozytowe.

Raport za 2022 rok (Lisa 2) stwierdza: „kasutatud klientide raha summa on kokku 26 220 117 eurot.” Raport za 2023 rok (Lisa 12) ujawnia tę pozycję na poziomie 19 034 508 EUR. Raport za 2024 rok (Lisa 12) — 82 745 189 EUR.

Rok Kwota wykorzystanych środków klientów (EUR) Źródło
2022 26 220 117 Lisa 2, raport za 2022
2023 19 034 508 Lisa 12, raport za 2023
2024 82 745 189 Lisa 12, raport za 2024

Gwoli ścisłości: raport za 2023 rok, prezentując dane porównawcze za rok 2022, ujawnia tę samą pozycję na poziomie zaledwie 1 835 679 EUR — a więc ponad czternastokrotnie niżej niż raport za 2022. Żaden z dokumentów nie wyjaśnia tej rozbieżności. Możliwe są dwa wytłumaczenia: reklasyfikacja pozycji bilansowej między latami albo korekta bez ujawnienia. Oba są niepokojące — pierwsze oznacza, że porównywanie danych między raportami jest utrudnione, drugie że spółka cicho zmieniła sposób prezentacji zobowiązań wobec klientów.

Niezależnie od tego, jak interpretować figurę za 2022 rok, trend ostatnich dwóch lat — co do których dane porównawcze są spójne — jest jednoznaczny: wzrost z 19 mln do 82,7 mln EUR w ciągu jednego roku. Ponad czterokrotny.

Co ciekawe, raporty za 2022 i 2023 nie ukrywały samego faktu korzystania ze środków klientów. W Lisie 2 raportu za 2023 rok (identycznie w raporcie za 2022) czytamy wprost: „Vastavalt kehtivatele kliendilepingu tingimustele on ettevõttel õigus kasutada klientide kontodel olevaid vahendeid. Ettevõte on antud võimalust kasutanud” — „Zgodnie z obowiązującymi warunkami umowy z klientem, spółka ma prawo korzystać ze środków na kontach klientów. Spółka skorzystała z tej możliwości.”

Zapamiętajmy to zdanie: „spółka ma prawo korzystać ze środków na kontach klientów.” To jest zdanie ze sprawozdania finansowego. A teraz wróćmy do Regulaminu (§ 8 pkt 21): „does not invest them, does not lend them.”

Odnotujmy pewien niuans: sprawozdanie finansowe powołuje się na „kliendilepingu tingimused” — warunki umowy z klientem — jako podstawę prawa do korzystania ze środków. Regulamin (§ 8 pkt 21) tego prawa wprost zabrania. Jeśli te dokumenty są tożsame, mamy sprzeczność w ramach jednego aktu. Jeśli „kliendilepingu tingimused” to odrębny dokument — mamy system, w którym jeden dokument publicznie obiecuje klientowi ochronę, a drugi, być może mniej widoczny, ją odbiera. Żadna z tych interpretacji nie jest dla giełdy korzystna.

 

IV. Trzy lata, w których audytor nie mógł potwierdzić, że pieniądze istnieją

To jest wątek, którego nie może pominąć nikt analizujący tę sprawę.

2021 — audytor odmawia wydania opinii. Biegły rewident Crowe DNW OÜ (vandeaudiitor Anton Mullo, nr 714) odmówił wydania opinii (loobus arvamuse avaldamisest) z powodu ograniczeń zakresu badania. To najpoważniejszy sygnał ostrzegawczy, jaki audytor może wysłać — poważniejszy niż opinia negatywna, bo oznacza: nie jestem w stanie ustalić, co jest prawdą.

2022 — opinia z zastrzeżeniem (nowy audytor). Assertum Audit OÜ (Sergei Tšistjakov, nr 481) wydał opinię z zastrzeżeniem (märkusega arvamus). Zastrzeżenie miało dwie podstawy. Pierwsza — formalna: wobec odmowy opinii za 2021 rok, audytor nie mógł potwierdzić danych porównawczych za rok poprzedni. Druga — merytoryczna i znacznie poważniejsza: kryptowaluty o wartości 155 mln EUR „są częściowo w posiadaniu osób trzecich (usługodawców), które nie wydają potwierdzeń wstecznych ani innych dokumentów mogących potwierdzić istnienie tych aktywów na dany moment.” Systemy blockchain w niektórych przypadkach „nie umożliwiały weryfikacji historycznych danych ani podania dokładnej kwoty w portfelu w danym momencie.”

2023 — ponownie opinia z zastrzeżeniem. Tym razem audytor wskazał na 172 mln EUR w kryptowalutach, które „zostały zidentyfikowane, ale nie udało się przetestować, czy grupa ma rzeczywistą kontrolę nad tymi aktywami.” Zarząd zaproponował potwierdzenie notarialne zamiast rzeczywistego dowodu kontroli. Audytor tego nie zaakceptował. Dodatkowo nie mógł przetestować 1,8 mln EUR przychodów z uwagi na ograniczenia systemu informatycznego giełdy.

2024 — opinia czysta. Zastrzeżenia, które towarzyszyły raportom przez trzy kolejne lata, zniknęły. Ten sam audytor — Sergei Tšistjakov z tej samej firmy Assertum Audit OÜ — wydał opinię bez zastrzeżeń. Nie wiemy, co się zmieniło — ale pytanie jest uzasadnione: czy spółka rozwiązała problemy, które audytor identyfikował, czy po prostu dostarczyła dokumentację, której audytor w poprzednich latach nie akceptował?

Zastrzeżenie: Nie twierdzimy, że opinie audytorskie są nieprawidłowe. Opisujemy publicznie dostępną sekwencję: trzy lata, w których niezależni audytorzy nie byli w stanie potwierdzić kontroli giełdy nad kryptowalutami klientów o wartości setek milionów euro, po których nastąpił rok czystej opinii — wydanej przez tego samego biegłego rewidenta — a następnie kryzys płynności i blokada wypłat.

 

V. Token, który utrzymywał giełdę przy życiu

W październiku 2024 roku zondacrypto wyemitowało własny token ZND na blockchainie Ethereum (ERC-20). Łączna emisja: 700 milionów tokenów. Przedsprzedaż przyniosła 11,7 mln EUR.

Ale znaczenie ZND dla sprawozdania finansowego giełdy wykracza daleko poza przedsprzedaż. Lisa 16 raportu za 2024 rok (Muud äritulud — Inne przychody operacyjne) ujawnia, że przychody związane z ZND wyniosły łącznie około 19,5 mln EUR — na łączne przychody operacyjne 26,6 mln EUR. Udział: 73%.

Innymi słowy: trzy czwarte przychodów operacyjnych zondacrypto w 2024 roku pochodziło z tokena, który spółka sama wyemitowała. Bez ZND wynik operacyjny byłby głęboko ujemny. Model biznesowy giełdy obsługującej milion klientów jest utrzymywany przy życiu przez aktywo, które — jak każdy utility token bez fundamentalnego popytu zewnętrznego — jest strukturalnie narażone na kolaps wartości.

Giełda sama przyznaje w Lisie 18, że regulowała tokenem ZND część swoich kosztów: reklama opłacona w ZND — 2,36 mln EUR, prowizje — 1,30 mln EUR, opłaty rejestracyjne na platformach — 0,15 mln EUR. Token stał się wewnętrzną walutą operacyjną giełdy — co rodzi pytanie o wiarygodność jego wyceny rynkowej.

Rzecz w tym, że token ZND stracił 98.7% wartości i jest obecnie notowany po 0,001479 USD.

 

VI. Ile zarabia zarząd giełdy, której klienci nie mogą wypłacić pieniędzy?

Lisa 24 raportów rocznych ujawnia wynagrodzenia zarządu:

Rok Wynagrodzenie zarządu (EUR) Zmiana r/r
2021 0
2022 41 825
2023 181 671 4,3×
2024 824 847 4,5×

Od 2022 do 2024 roku wynagrodzenie zarządu wzrosło dwudziestokrotnie. W tym samym okresie spółka udzieliła pożyczki z kryptowalut klientów na 75 mln EUR bez zabezpieczenia, audytorzy przez trzy lata nie mogli potwierdzić kontroli nad aktywami klientów, a w kwietniu 2026 roku — kilka miesięcy po podpisaniu raportu — giełda przestała wypłacać pieniądze.

 

VII. Stacja benzynowa w Czeladzi

Każda historia ma swój początek. Ta zaczyna się 10 marca 2022 roku, gdy Sylwester Suszek – założyciel BitBay, największej polskiej giełdy kryptowalut – podjechał na stację benzynową w Czeladzi, żeby spotkać się z człowiekiem, którego prokuratura opisze jako podejrzanego o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Telefon Suszka zarejestrował sygnał o 15:08. Po tym – cisza.

Suszek nie był już wtedy prezesem. Ustąpił w maju 2021 roku. Nowym szefem został Przemysław Kral – dotychczasowy dyrektor prawny, który wcześniej otrzymał pełnomocnictwo do zarządzania aktywami założyciela. Siostra Suszka powiedziała publicznie, że wierzy, iż brat nie żyje. Prokuratura Krajowa prowadzi śledztwo.

Okoliczności, w jakich Kral przejął kontrolę nad giełdą – z pełnomocnictwem do aktywów osoby, która zaginęła w kontekście zorganizowanej przestępczości – budzą pytania, na które nie ma jeszcze publicznych odpowiedzi. Nie twierdzimy, że te okoliczności cokolwiek dowodzą. Odnotowujemy, że w normalnym obrocie gospodarczym taka konfiguracja wzbudziłaby pytania każdego compliance oficera.

 

VIII. Dwanaście lat ucieczki

Historia BitBay/zondacrypto to historia unikania nadzoru w każdej jurysdykcji, w której giełda operowała. Nie poprzez łamanie prawa – poprzez wykorzystywanie luk.

 

Polska, 2014–2018

BitBay powstał w Katowicach w 2014 roku, obsługiwał milion użytkowników, generował obroty rzędu 20 miliardów dolarów rocznie – bez jakiejkolwiek licencji. 5 lutego 2018 roku KNF umieścił BitBay na publicznej liście ostrzeżeń i złożył zawiadomienie do prokuratury. Postępowanie karne umorzono – nie dlatego, że działalność była legalna, lecz dlatego, że nie udało się wykazać znamion przestępstwa w ówczesnym stanie prawnym.

W czerwcu 2020 roku TVN Superwizjer wyemitował reportaż dokumentujący obecność w strukturze właścicielskiej osób skazanych za poważne przestępstwa. Dziennikarzom oferowano milion złotych za porzucenie materiału; gdy odmówili, propozycje ustąpiły groźbom. BitBay kwestionował ustalenia i groził TVN krokami prawnymi.

Zastrzeżenie: Relacjonujemy ustalenia dziennikarzy śledczych i stanowisko giełdy. Wiele z tych twierdzeń nie zostało potwierdzonych prawomocnym orzeczeniem sądu.

 

Malta, 2018–2020

Gdy po ostrzeżeniu KNF ostatni polski bank rozwiązał współpracę z BitBay, giełda przeniosła się na Maltę – „Blockchain Island.” Zainteresowanie było ogromne: 83 firmy weszły w okres przejściowy, a giganci tacy jak Binance publicznie wiązali swoją markę z maltańskim regulatorem.

Rezultaty: do kwietnia 2020 roku 57 z 83 firm nie złożyło ani listu intencyjnego, ani zawiadomienia o zaprzestaniu działalności. Około 70% kandydatów wyparowało. Do sierpnia 2021 roku MFSA wydała zaledwie 11 licencji VFA. Z szacowanego pipeline’u ponad 340 firm – mniej niż 5% ostatecznie otrzymało licencję. W lipcu 2021 MFSA ostrzegła, że Binance „nie posiada licencji MFSA”.

BitBay nie uzyskał licencji VFA. Opuścił Maltę przed zakończeniem procedury.

23 czerwca 2021 roku FATF umieścił Maltę na liście jurysdykcji pod wzmożonym monitoringiem – potocznie „szarej liście.” Malta stała się pierwszym państwem członkowskim UE, które kiedykolwiek znalazło się na tej liście. Główne słabości: niedokładne dane o beneficjentach rzeczywistych, „praktycznie żadne skuteczne sprawy dotyczące osób eksponowanych politycznie.” Systemowe problemy AML istniały w pełni w okresie, gdy BitBay operował na Malcie.

 

Estonia, 2020–teraz

BB Trade Estonia OÜ uzyskała jedną z 1447 estońskich licencji VASP – wydawanych w 1–2 tygodnie, firmom, z których dwie trzecie dzieliły ten sam adres, a 75% miało nominowanych członków zarządów. Piętnaście największych firm VASP zatrudniało w Estonii łącznie 27 osób. Dyrektor FIU opisał to, co znalazł przy przeglądach, jako „sytuacje, które zaskoczyłyby każdego nadzorcę.”

Gdy Estonia zaostrzała wymogi w marcu 2022 roku, około 400 podmiotów opuściło rynek w ciągu tygodni. MONEYVAL potwierdził, że sektor VASP był „narażony na wysokie ryzyka prania pieniędzy.” Do maja 2025 roku ważnych było już tylko 39 licencji. Na dzień raportu MONEYVAL z grudnia 2025 – żadna licencja CASP nie została wydana przez Finantsinspektsioon. Estonia pozostaje na wzmożonym monitoringu MONEYVAL z 12 ocenami „częściowo zgodny” spośród 40 Rekomendacji FATF.

 

IX. Tallinn – miasto, które nie zauważyło 200 miliardów euro

Pod tym samym estońskim reżimem licencyjnym, pod którym działa zondacrypto, operowały podmioty, których historia powinna być sygnałem ostrzegawczym dla każdego regulatora.

 

Danske Bank: europejski rekord

Między 2007 a 2015 rokiem przez oddział Danske Banku w Tallinie przepłynęło około 200 miliardów euro podejrzanych transakcji. Finantsinspektsioon przeprowadził inspekcję AML już w 2007 roku, stwierdzając uchybienia. W 2014 roku zidentyfikował „wieloletnie, systemowe łamanie zasad AML.” Mimo to oddział działał dalej cztery lata. Skarga SEC potwierdza: „wewnętrzne kontrole AML zawiodły” już w 2007 roku. Obraz instytucjonalny: wczesne wykrycie, po którym nastąpiła przedłużona nadzorcza bierność.

Konsekwencje: 2,059 miliarda dolarów kary w USA, 413 milionów od SEC, 500 milionów w Danii, zamknięcie oddziału.

 

Garantex: pokój w kancelarii prawnej

Garantex Europe OÜ posiadała estońską licencję VASP. Gdy FIU zbadało tę giełdę, okazało się, że w 90% przypadków nie weryfikowała tożsamości klientów. Przy rewizji „biura” znaleziono pokój w kancelarii prawnej. FIU cofnęło licencję 24 lutego 2022 – mimo to Garantex kontynuował działalność. Amerykański OFAC nałożył sankcje za ułatwianie transakcji na ponad 100 mln USD z darknetem i grupami ransomware Conti. W marcu 2025 DOJ zlikwidował infrastrukturę Garantex we współpracy z Niemcami i Finlandią.

 

HashFlare: 577 milionów dolarów z Tallina

HashFlare zebrała ponad 577 milionów dolarów od 440 tysięcy inwestorów. Platforma posiadała 1% deklarowanej mocy obliczeniowej. W lutym 2025 założyciele przyznali się w USA do oszustwa. Prokuratura apelowała od „niezwykle łagodnego” wyroku.

 

Wspólny mianownik

We wszystkich tych przypadkach podmioty zarejestrowane w Estonii wykorzystywały lukę między cyfrową reputacją tego kraju a jego faktyczną zdolnością nadzorczą. Schemat: uproszczona rejestracja tworzy pozory zgodności; rzeczywisty nadzór jest niewystarczający; kryzys staje się widoczny dopiero, gdy interweniują zagraniczne organy ścigania.

 

X. Kwiecień 2026 – dzień, w którym przyszłość dogoniła przeszłość

5–6 kwietnia 2026 roku money.pl i Wirtualna Polska opublikowały analizę Recoveris: rezerwy BTC zondacrypto spadły o 99,7% – z 55,7 BTC w sierpniu 2024 do 0,086 BTC. Transfery rzędu 76 mln PLN na bliżej nieokreśloną giełdę.

Prezes Kral deklarował 4500 BTC w cold storage i wyznaczył termin przywrócenia wypłat: 12 kwietnia. Na dzień publikacji – 13 kwietnia – nie opublikowano Proof of Reserves, wypłaty pozostają zamrożone, a Prokuratura Krajowa rozszerzyła śledztwo o wątek rezerw.

W świetle raportów rocznych pytanie o to, gdzie są kryptowaluty klientów, zyskuje konkretną – i niepokojącą – hipotezę roboczą: giełda mogła je pożyczyć. Nie jest to spekulacja. To jest wniosek logiczny z zestawienia trzech oficjalnych dokumentów: Regulaminu (nie pożyczamy), raportu rocznego (zainwestowaliśmy, pożyczka 75 mln EUR w kryptowalutach) i danych on-chain (hot wallet prawie pusty).

 

XI. Pytanie, które teraz brzmi inaczej

W poprzednich tygodniach pytaliśmy: komu zaufał milion ludzi? Giełdzie z zaginionym założycielem, niedokończoną licencją na Malcie, estońskim nadzorem, który nie zauważył 200 miliardów euro, i historią, w której niewiele jest pewne.

Raporty roczne zmieniają charakter tego pytania. Teraz nie pytamy już o zaufanie. Pytamy o coś konkretniejszego: co giełda zrobiła z pieniędzmi, które obiecała jedynie przechowywać?

Odpowiedź – we własnych słowach giełdy – brzmi: zainwestowała je. Pożyczyła 75 milionów euro w kryptowalutach. Bez zabezpieczenia. Na zmiennych warunkach. Z terminem zwrotu, który już minął.

Wiele z przedstawionych faktów jest przedmiotem toczących się postępowań. Nie przesądzamy o winie ani odpowiedzialności. Ale odnotowujemy, że oficjalne sprawozdania finansowe BB Trade Estonia OÜ – podpisane przez zarząd, zbadane przez biegłego rewidenta, złożone w estońskim rejestrze handlowym – dokumentują praktyki, które Regulamin tej samej spółki wprost zabrania.

1 lipca 2026 roku wszystkie estońskie licencje VASP wygasają. Zondacrypto musi uzyskać autoryzację CASP pod MiCA – albo zakończyć działalność w UE. Okno na skuteczne dochodzenie roszczeń nie będzie otwarte w nieskończoność.

 

Zonda – dalsze publikacje

 

Zondacrypto – jak odzyskać pieniądze?

Zonda – pomoc prawna

Wypłaty z Zondacrypto – co naprawdę mówi support giełdy?