Sylwester Suszek – Co się stało z założycielem Zondy?
16 kwietnia 2026 roku prezes zondacrypto Przemysław Kral oświadczył, że rezerwy giełdy są niedostępne, ponieważ klucze do cold walletu zabrał ze sobą zaginiony poprzednik. Rejestry handlowe czterech krajów, brytyjskie Companies House, szwajcarski Handelsregister, czeska Sbírka listin i estoński Äriregister, opowiadają jednak inną historię.
Kiedy 10 marca 2022 roku Sylwester Suszek zniknął na stacji paliwowej w Czeladzi, nie miał już w grupie BB Trade żadnej formalnej funkcji. Jeśli było to zaginięcie, to wyjątkowo profesjonalnie przygotowane.
I.
W kantonie Zug, ponad tysiąc kilometrów od Czeladzi, 14 czerwca 2021 roku szwajcarski notariusz przyłożył pieczęć do statutu nowej spółki. Dziesięć dni później spółka została wpisana do rejestru handlowego. Nazywała się Divisio Holding AG. Miała numer CHE-161.370.248. Pierwszy adres: c/o Afrag AG, Chamerstrasse 14. Typowy szwajcarski domicyl prawniczy, jeden z wielu pod tym adresem. Tak się rejestruje AG w Szwajcarii: pod adresem kancelarii, która wystawia później noty. Siedem miesięcy później Divisio przeniesie się na Baarerstrasse 78, do Dr. André Terlindena. W tym samym Zug, tylko u innego prawnika.
Kapitał: 100 000 franków, opłacony w tysiącu akcji imiennych winkulowanych. Jedyny akcjonariusz: Przemysław Janusz Kral, urodzony w Bytomiu, z zawodu prawnik. Cel statutowy spółki to holding i zarządzanie udziałami, a obok niego — klauzula, do której za chwilę wrócimy: „Die Gesellschaft kann ihren direkten oder indirekten Aktionären oder Tochtergesellschaften Darlehen gewähren”. Spółka może udzielać pożyczek swoim akcjonariuszom i spółkom-córkom.
6 dni po wpisie — 30 czerwca 2021 roku — Divisio kupiła swoje pierwsze aktywo. Spółkę w Anglii i Walii, numer 12800239, zarejestrowaną 10 miesięcy wcześniej w Telford pod adresem 1 Wellington Road, Donnington. Nazwa: BB Trade Pro Limited. Kapitał: 100 udziałów po 1 funcie. Udziałowiec: Luxbay SA z Luksemburga, 2 Place de Strasbourg. Ten sam adres, pod który kilka lat wcześniej przeniósł się Sylwester Jan Suszek.
Kod SIC brytyjskiej spółki brzmiał 82990 — „Other business support service activities”. Kod dla spółek, które nie wiedzą, czym się zajmą. Albo wiedzą, ale nie chcą pisać tego w formularzu.
II.
W Companies House dokumenty skanuje się czarno-białe i opatruje barcodem. Barcode XA9LAE2W — formularz CS01, Confirmation Statement, 27 lipca 2021. Barcode XA9LADUZ — formularz PSC07, notice of ceasing to be a Person with Significant Control. Barcode XA9LADXS — formularz PSC02, notice of Relevant Legal Entity PSC. 3 kartki. Każda opisuje ten sam dzień: 30 czerwca 2021. Zdarzenie, które zapisują, brzmi prosto: Sylwester Jan Suszek przestał być osobą kontrolującą BB Trade Pro Limited. Jego miejsce zajęła Divisio Holding AG.
W rubryce Nature of control: „the relevant legal entity holds, directly or indirectly, 75% or more of the shares in the company”. Rzetelnie. Bez ozdobników.
Ważne jest też, co się wtedy nie stało. W brytyjskim rejestrze nie ma śladu konfliktu, sporu, choroby, długu. Jest notarialnie gładka wymiana. Luxbay SA — spółka, którą Suszek współprowadził z niejakim Davidem Luksenburgiem (na takie nazwiska prawnik od pewnego momentu kariery przestaje reagować, bo musiałby reagować zbyt często) — zbyła 100 udziałów swojej brytyjskiej córki na rzecz nowej szwajcarskiej spółki – matki. Matka powstała tydzień wcześniej. Miała jednego właściciela. Tym właścicielem był człowiek, który przez następnych 8 miesięcy, metodycznie, w kolejnych krajach, przejmie wszystko, co Suszek jeszcze kontrolował.
III.
W Ostrawie, w czeskim województwie morawsko-śląskim, pod adresem V Zátiší 810/1, od 2018 roku istnieje spółka EXPOFÉR SERVIS HOUSE s.r.o., IČO 06095976. Spółka powstała rok wcześniej, w Dolních Marklowicach, i przeniosła się do Ostrawy w marcu 2018. Pierwotny przedmiot działalności zapisano ostrożnie — wolna licencja handlowa oraz wynajem nieruchomości. W dokumentach NZ 37/2024, do których za chwilę sięgniemy, pojawia się jednak jedno określenie, które wyjaśnia, dlaczego w ogóle ta spółka jest potrzebna w narracji: „wynajem i leasing wodnych środków transportu”.
Łódki.
Czechy są krajem, w którym morza się nie widuje. Ostrawa leży nad Odrą. W Ostrawie Odra ma około czterdziestu metrów szerokości, płynie na północ i jest żeglowna głównie w tym sensie, że płynie. Jachtów się nie widzi. Można hipotetycznie wyobrazić sobie kajak. Czeska spółka od łódek w mieście, od którego do najbliższego morza jest 700 kilometrów lądem, jest konstrukcją, z której prawnik musi się uśmiechnąć.
Bilanse EXPOFÉRU, składane pod sygnaturą C 70610/KSOS, pokazują początkowo to, co spółka powinna pokazywać. Aktywa rzędu 14 milionów koron. Kapitał własny zerowy. Czworo pracowników. Skromne obroty. W 2018: strata. W 2019: strata większa. W 2020 dzieje się pierwsza rzecz, której nie wytłumaczy normalna gospodarcza porażka — przeciętna liczba pracowników w sprawozdaniu spada do zera. Spółka nie ma już nikogo zatrudnionego. Formalnie działalność trwa. Operacyjnie spółka jest pusta.
Pustą spółkę ktoś zaczyna pompować. Kapitał zapasowy (Ážio a kapitálové fondy — pozycja, którą wspólnik zasila poza kapitałem zakładowym, jako zwykły zastrzyk gotówki) w 2020 roku wchodzi w wysokość 69 milionów koron. Właściwa fala przychodzi rok później. W bilansie zamknięcia 2020 roku wartości niematerialne EXPOFÉRU wynoszą zero. W bilansie zamknięcia 2021 roku — 178,5 miliona koron. W ciągu dwunastu miesięcy 2021 roku w czeskiej spółce bez pracowników pojawiły się, z niczego, wartości niematerialne warte 7 milionów euro.
Wartości niematerialne to pozycja, która w bilansie służy do przechowywania rzeczy, których się nie widzi. Licencji. Know-how. Platform programistycznych. Pytanie zadaje się tu samo: jakie wartości niematerialne może mieć spółka od wynajmu kajaków, która nie ma pracowników? Nazwę marki „Ostravské Kajaky”? Know-how pakowania kapoka? Licencję na sposób dopinania paska?
W bilansie tego się nie zapisuje szczegółowo. W bilansie zapisuje się sumę.
Równolegle rośnie kapitał zapasowy. W 2021 roku wspólnik dokłada 214 milionów koron — niemal 9 milionów euro w rok. W 2022 roku — kolejne 113 milionów. W 2023 roku — jeszcze 260 milionów. Stan kapitału zapasowego na koniec 2023 roku: 657 milionów koron, czyli 26 milionów euro. Stan wartości niematerialnych: 543 miliony koron, 22 miliony euro. Bez pracowników. Bez audytora — bo nie musiała go mieć, była klasyfikowana jako mała jednostka.
24 września 2021 roku — a więc niecałe trzy miesiące po przejęciu brytyjskiej BB Trade Pro Limited — Divisio Holding AG stała się jedynym wspólnikiem EXPOFÉRU. Trzy miesiące później, 3 stycznia 2022 roku, w Zug, Terlinden podpisał następny dokument. W imieniu Divisio jako jediný společník EXPOFÉR SERVIS HOUSE s.r.o., podjął rozhodnutí jediného společníka. Dokument sporządzono w Zug. 24 stycznia 2022 polska adwokat Mgr. Romana Mrózková (nr 4509 czeskiej palestry) dokonała w Ostrawie jego elektronicznej konwersji pod numerem 145298160-133164-220124135503. T
Odwołuje Suszka. Powołuje Krala. Czeski dokument, polscy obywatele, szwajcarska spółka jako wspólnik, ostrawska spółka od jachtów jako przedmiot. Cztery jurysdykcje w jednej kartce.
Między tym styczniowym dniem w Zug a dniem, w którym Suszek zniknie w Czeladzi, upłynie 9 tygodni.
IV.
O 10 marca 2022 roku napisano wszystko, co można, i wszystko, co nie można. Była trzecia po południu. Był marzec, a marzec w Czeladzi wygląda tak, że jeżeli nie pada, to powinno padać. Sylwester Suszek wyszedł ze spotkania biznesowego na terenie bazy paliwowej swojego wspólnika. Wsiadł do samochodu. Monitoring — jak z każdej dobrej powieści kryminalnej lub bardzo słabej — akurat przestał działać. Wspólnik tłumaczył awarią. W Polsce tego rodzaju awarie kamer zdarzają się z częstotliwością, która mogłaby stanowić przedmiot odrębnej analizy.
Cztery dni później telefon Suszka zalogował się w okolicach autostrady A1. W miejscu, do którego nikt, kto by go znał, nie umiałby go celowo umieścić. Potem telefon ucichł, jak wszystko inne. Od 4 lat jego siostra mówi w wywiadach, że jest pewna, że brat nie żyje.
To jest wersja, którą się zna. To jest wersja, w której dzień 10 marca 2022 roku jest pierwszym dniem sprawy.
Niech czytelnik ustawi zegar inaczej. Osiem miesięcy po 30 czerwca 2021. Pięć miesięcy po 5 listopada 2021. Dwa miesiące po 3 stycznia 2022. Tego dnia — 10 marca — Suszek formalnie nie kontrolował już BB Trade Pro Limited. Nie był już jednatelem EXPOFÉR SERVIS HOUSE s.r.o. I — to jest moment, który dziś wymaga szczególnej uwagi — nie był już także prezesem BB Trade Estonia OÜ, operacyjnej estońskiej spółki giełdy. Z rejestru BB Trade Estonia wykreślono go 5 listopada 2021 roku. Trzy dni później, 8 listopada 2021, funkcję prezesa objął formalnie Przemysław Kral. W tej samej dacie, 8 listopada 2021, giełda przestała nazywać się BitBay i zaczęła nazywać się zondacrypto.
Oznacza to, że w momencie zniknięcia w Czeladzi Sylwester Jan Suszek nie miał już w strukturze grupy BB Trade żadnej formalnej funkcji. Żadnej. Znikał po trochu przez osiem miesięcy. Pierwszy szczebel zdjęto mu 30 czerwca 2021 (Companies House). Drugi — 24 września 2021 (EXPOFÉR, przejęcie wspólnika). Trzeci — 5 listopada 2021 (estoński rejestr BB Trade Estonia). Czwarty — 3 stycznia 2022 (czeskie odwołanie jako jednatela).
Kiedy 10 marca 2022 roku zniknął fizycznie w Czeladzi, był już mocno znikniętym człowiekiem. Człowiekiem tak bardzo znikniętym, że spokojnie mógł już zniknąć na dobre.
Sekwencja — UK, CH-CZ, EE, CZ — ma osobliwą własność. Jest malejąca. Najpierw spółka peryferyjna w kraju o twardym nadzorze. Potem spółka holdingowa w Szwajcarii i operacyjna w Czechach. Potem spółka operacyjna w Estonii, która trzyma klientów. Wreszcie — fizyczne zniknięcie w Polsce. Jakby ktoś zdejmował człowieka warstwa po warstwie
Skonsolidowane sprawozdanie finansowe BB Trade Estonia OÜ za rok 2022, podpisane przez nowy zarząd 12 stycznia 2024 roku, nie wspomina Suszka ani razu. Nie mówi, kiedy przestał być prezesem. Nie mówi, jak Divisio Holding AG objęła kontrolę nad spółką — choć objęła, bo w sprawozdaniu figuruje jako emaettevõtja, jednostka dominująca. Zaczyna narrację zarządu od 10 grudnia 2023, kiedy do zarządu dołączył Guido Bühler i zarząd stał się trzyosobowy. Tak, jakby wcześniej tej spółki nie było.
Audytor — Assertum Audit OÜ — wydał opinię z zastrzeżeniem. Powód zapisano wprost: audytor nie jest w stanie potwierdzić istnienia krypto-aktywów o wartości 155 milionów euro wykazanych w bilansie. Dostawcy usług zewnętrznych, u których miały się one znajdować, nie wystawiają potwierdzeń wstecznych. Za rok 2021 poprzedni audytor (Crowe DNW OÜ) odmówił wydania opinii całkowicie. Oświadczenie Krala z kwietnia 2026 roku — że klucze do cold walletu ma zaginiony poprzednik, dlatego rezerwy są niedostępne — nie jest więc nową informacją. Jest formalnym sformułowaniem problemu, który biegli rewidenci sygnalizowali w dokumentach tej samej spółki od roku 2022. Prokuratura Regionalna w Katowicach potwierdziła publicznie, że giełda „od 2022 r. nie posiadała dostępu do tzw. zimnego portfela”.
Istnieje scenariusz kryminalny — że zniknięcie 10 marca było przestępstwem, zabójstwem lub uprowadzeniem, a cała wcześniejsza sekwencja ma jakieś niezależne wyjaśnienie, zupełnie niezwiązane ze stacją paliwową. Ten scenariusz wymagałby wyrafinowanej konstrukcji. Tłumaczącej, dlaczego akurat w ośmiu miesiącach poprzedzających ten marzec, akurat w czterech jurysdykcjach, akurat na rzecz jednej osoby Suszek wychodził ze struktury w uporządkowany sposób. Odrębnej konstrukcji, która by to tłumaczyła, nikt dotąd nie zaproponował.
Istnieje też scenariusz drugi. Prostszy.
V.
Kiedy niemiecki fintech Wirecard AG zatrzasnął się pod ciężarem własnych kłamstw — 18 czerwca 2020 audytorzy EY odmówili podpisania sprawozdania, 25 czerwca spółka ogłosiła upadłość — okazało się, że w jego bilansie nie ma 1,9 miliarda euro rezerw, które tam rzekomo były. Jego dyrektor operacyjny Jan Marsalek 19 czerwca 2020 roku znajdował się już w prywatnym samolocie z lotniska Bad Vöslau pod Wiedniem. Samolot leciał do Mińska. W Mińsku czekał niejaki Stanislav Petlinsky, rosyjski pośrednik, który wcześniej zarezerwował ten samolot pod cudzym nazwiskiem. Organizator dalszej podróży.
Publicznie podano wersję, że Marsalek odleciał na Filipiny. „Szukać zaginionych rezerw”. Filipiny potem oficjalnie oświadczyły, że on nigdy nie przekroczył granicy. Że podrobiono dokumenty wjazdowe. Marsalek był w Moskwie. Ale tej wersji media przez pierwsze tygodnie nie podważały. Co mówi pewną rzecz o dziennikarstwie. I pewną, smutniejszą, o uwadze publicznej.
Czytają to Państwo 6 lat później i wiadomo, co było potem. Bellingcat, Der Spiegel i The Insider ustalili, że pierwsze udokumentowane spotkanie Marsalka z oficerem rosyjskiego wywiadu GRU nastąpiło 6 lipca 2014 roku w Nicei. Że Wirecard prowadził przez kolejne lata coś w rodzaju skrytego kanału finansowego dla rosyjskich operacji w Libii i Syrii. Że podróże Marsalka do Rosji — Bellingcat doliczył się ponad 60 — odbywały się z użyciem licznych paszportów austriackich i miały ślady w moskiewskich bazach granicznych, w których rejestruje się wjazdy osób objętych ochroną.
Londyński proces bułgarskiej siatki szpiegowskiej, zakończony wyrokiem skazującym w marcu 2025 roku, udowodnił, że Marsalek kieruje z Moskwy siecią operacji przeciwko europejskim dziennikarzom i dysydentom. W Rosji żyje pod dwoma ustalonymi tożsamościami — „prawosławnego księdza Konstantina Bajazowa” i „Aleksandra Michajłowicza Nelidowa”. Pod drugą z nich widziano go w 2023 roku w okupowanym Krymie.
To wszystko — piszę to z pełną świadomością, że pisze to prawnik, a nie publicysta — jest w sprawie Marsalka faktem udowodnionym. Nie hipotezą. Faktem.
Najważniejsza lekcja ze sprawy Marsalka brzmi tak: zniknięcie takiego człowieka jak on nie jest pierwszym dniem historii. Jest jej ostatnim dniem. Przez dekadę przed nocą 19 czerwca 2020 roku Marsalek budował swoją drogę ucieczki. Paszporty, kontakty w Moskwie, kanały finansowe, mechanizmy podstawień. Tego dnia po prostu wsiadł do samolotu, który od dawna czekał w kolejce.
W sprawie Suszka nie mamy dekady udokumentowanej. Mamy — rejestrowo — osiem miesięcy. Osiem miesięcy, w ciągu których, w czterech krajach, ten sam człowiek schodził po szczeblach struktury, którą kiedyś zbudował. A szczebel za szczeblem przejmował od niego inny człowiek. I te osiem miesięcy — niech mnie czytelnik dobrze zrozumie — to jest tylko to, co widać w rejestrach handlowych. To, co mogło dziać się wcześniej, poza zasięgiem rejestrów, wymaga innego rodzaju dochodzenia.
Wątek rosyjski w sprawie Suszka nie jest dziś w otwartych źródłach udokumentowany. Niczego tu nie twierdzę. Odnotowuję tylko, że giełdy kryptowalutowe Europy Środkowo-Wschodniej w okresie 2018–2022 stały operacyjnie przed pytaniem, co zrobić z klientami z jurysdykcji sankcyjnych. Z Rosji, Białorusi, później Iranu. Że materiał „Superwizjera” TVN z 2020 roku pokazał w otoczeniu BitBay — poprzednika zondacrypto — osoby związane z przestępczością zorganizowaną. Że architektura dzisiejszej grupy — dwie spółki luksemburskie pod tym samym adresem 2 Place de Strasbourg, szwajcarska Divisio, estońska licencja, czeski EXPOFÉR z 22 milionami euro w aktywach niewidocznych i bahamska BB Trade Bahamas Ltd dodana w 2024 roku — jest zgodna z modelem operacyjnym, w którym podmioty offshore obsługują klientów, których główna licencja obsługiwać nie może.
Czy ten model był realizowany, nie wiem. Wiem, że sprzęt, który go umożliwia, jest na miejscu. Opłacony. Podłączony.
Osoba stojąca przez lata na szczycie takiej struktury byłaby w klasyfikacji obcych wywiadów aktywem o wartości co najmniej nietrywialnej. W sprawie Marsalka analogiczna klasyfikacja zakończyła się tym, co wszyscy już wiemy.
VI.
W listopadzie 2022, dziewięć miesięcy po zniknięciu Suszka, coś się w EXPOFÉR SERVIS HOUSE s.r.o. zaczęło przygotowywać. Spółka formalnie wciąż zajmowała się wolną licencją handlową i wynajmem nieruchomości, ale już nie Suszek ją prowadził. Prowadził ją Kral. Przez rok bilans rósł jeszcze raz — wartości niematerialne z 13 do 22 milionów euro. Po czym 16 stycznia 2024 roku, aktem notarialnym NZ 37/2024 sporządzonym w Ostrawie przez notariusza Mgr. Jana Mihálika, Divisio Holding AG — tym razem reprezentowana przez Mgr. Romanę Mrózkovą, na podstawie pełnomocnictwa udzielonego miesiąc wcześniej w Zurychu przez Terlindena i uwierzytelnionego przez notariusza Beat Buxcela — podjęła decyzję o zmianie przedmiotu działalności.
Wpisem do rejestru 17 stycznia 2024 roku dodano 13 nowych kategorii. Najbardziej wymowne brzmią w oryginale czeskim tak: „Poskytování služeb spojených s virtuálním aktivem” i „Poskytování služeb pro právnické osoby a svěřenské fondy”. Usługi związane z aktywami wirtualnymi. Usługi dla osób prawnych i funduszy powierniczych. Czeska spółka – wynajmująca łódki 700 kilometrów od morza, z 22 milionami euro w aktywach, których nie widać – staje się w styczniu 2024 roku czeskim podmiotem świadczącym usługi w zakresie aktywów wirtualnych i obsługi funduszy powierniczych. Niezwykła transformacja.
To wszystko można by złożyć na karb anomalii środkowoeuropejskiej. Gdyby nie to, że dokładnie ten sam ruch powtórzono 11 miesięcy później. W Polsce.
17 grudnia 2024 roku w KRS 0000847033 wpisano trzy zmiany naraz. Pierwsza: spółka KP IMMOBILIARE sp. z o.o. — ta sama, której katowicki adres Gawronów 22 figuruje w dokumencie odwołującym Suszka z EXPOFÉR — zmieniła firmę na BB TRADE POLAND sp. z o.o. Druga: dotychczasowy wspólnik, Kral ze 100% udziałów, został zastąpiony przez Divisio Holding AG. Trzecia: przedmiot przeważającej działalności zmieniono z PKD 68.10.Z (nieruchomości) na PKD 64.99.Z (pozostała finansowa działalność usługowa). Dodano kody PKD 62.01/62.02/62.03/62.09 (programowanie i IT), 63.12.Z (portale internetowe), 66.1 (działalność wspomagająca usługi finansowe).
To już nie jest pojedyncza anomalia. To jest wzorzec. Ten sam człowiek, tego samego roku, w dwóch różnych jurysdykcjach, wziął mało znaczącą spółkę o zupełnie innym przedmiocie działalności, wprowadził ją w swoją szwajcarską strukturę holdingową i przestawił jej przedmiot działalności na usługi związane z aktywami wirtualnymi lub z obsługą finansów. Czeską — z 543 milionami koron w wartościach niematerialnych pojawiających się znikąd. Polską — formalnie pustą, z kapitałem 5 tysięcy złotych, ale zasilaną brandingiem „BB Trade”.
Warto odnotować epilog polski. 15 września 2025 roku, uchwałą nr 1, rep. A 2897/2025, wspólnik Divisio Holding AG rozwiązał BB Trade Poland sp. z o.o. i otworzył jej likwidację.
VII.
Osiem miesięcy. Cztery jurysdykcje. Jeden zaginiony człowiek. Jeden następca. Dwa zgodne ze sobą cykle przekształceń strukturalnych w dwóch krajach. Spółka operacyjna w Estonii, którą Suszek opuścił cztery miesiące przed Czeladzią. Audytorzy, którzy przez dwa kolejne lata nie byli w stanie potwierdzić istnienia aktywów klientów.
Zamknę tak, jak wypada zamknąć tekst o zniknięciu.
Gdyby polski klient zondacrypto chciał zrozumieć, gdzie mogą trafić jego pieniądze, powinien zacząć nie od lektury regulaminu, tylko od weekendu z serią o Jamesie Bondzie. Regulamin to prawniczy suchar. Seria — dwadzieścia pięć filmów. Oba źródła prowadzą do tego samego miejsca.
Bahamy. Siedziba spółki BB Trade Bahamas Ltd z grupy Zonda.
W Casino Royale Bond spotyka Le Chiffre’a w Ocean Club na Bahamach. W Thunderballu Emilio Largo zatapia skradzione bomby atomowe u wybrzeży New Providence na Bahamach. W Licence to Kill Franz Sanchez urządza tam swoje interesy. Kino wybrało tę wyspę na scenografię prania pieniędzy, znikania ludzi i załatwiania spraw, które nigdzie indziej nie dałyby się załatwić dyskretnie. Scenarzyści nie byli szczególnie pomysłowi. Po prostu uważnie czytali gazety.
FTX Digital Markets Sama Bankmana-Frieda, zarejestrowany w Nassau pod ustawą Digital Assets and Registered Exchanges Act — w skrócie DARE — upadł w listopadzie 2022 z ośmiomiliardową luką w bilansie. Architektura prawna była nienaganna. Klienci pieniędzy nie odzyskali.
Dlaczego Bahamy? Geografia, owszem. Klimat, owszem. Ale przede wszystkim: są daleko. Są daleko od Warszawy, od Brukseli, od Frankfurtu, od Tallinna. Są daleko nawet od Miami, choć z Miami lecisz tam godzinę. Odległość w świecie regulacyjnym nie mierzy się kilometrami, tylko liczbą wniosków o pomoc prawną, które trzeba złożyć, zanim prokurator zobaczy dokument. Tą miarą Bahamy są bardzo, bardzo daleko.
Securities Commission of The Bahamas prowadzi rejestr cyfrowych biznesów aktywowych pod ustawą DARE. To ta sama kategoria prawna, w której działał FTX Digital Markets. W rejestrze, stan na 30 listopada 2025, figuruje BB Trade Bahamas Ltd. — bahamska spółka grupy Zondy, włączona do konsolidacji w 2024 roku. Przyjrzyjmy się wpisowi bliżej.
Adres: 201 Church Street, Sandyport, Nassau. Strona internetowa: TBD. „To Be Determined”. Pięć miesięcy po rejestracji spółka nadzorowana przez bahamski odpowiednik KNF nie ma strony internetowej. Jeszcze nie zdecydowali. Telefon: polski numer komórkowy. W oficjalnym rejestrze nadzoru Wspólnoty Bahamów.
Principal: Przemysław Kral. Directors: Kral, Dawid Sendecki, Guido Bühler, Reece Chipman. CEO — ten ostatni. Compliance Officer: Samuel Wilkinson. Money Laundering Reporting Officer: Samuel Wilkinson. Dwie funkcje kontrolne, które w każdym sensownym porządku regulacyjnym muszą być rozdzielone, bo jedna kontroluje drugą, zintegrowane w jednej osobie. Pan Wilkinson kontroluje Pana Wilkinsona. Rezultaty kontroli znane są Panu Wilkinsonowi. Pan Wilkinson nie zgłasza zastrzeżeń.
Rejestracja: „Approved on Condition”. Warunkowa. Jakie warunki — rejestr nie ujawnia. Ile ich jest — rejestr nie ujawnia. Czy zostały spełnione — rejestr nie ujawnia. Mamy jednak pewność, że są. To już coś. Sankcje: None. Jeszcze nie. Inne licencje poza Bahamami: None. W grupie deklarującej działalność na Malcie, w Estonii, we Włoszech i w Polsce — spółka bahamska jest jurysdykcyjną samotną wyspą.
FTX Digital Markets również był zarejestrowany pod DARE. FTX Digital Markets również miał siedzibę w Nassau. FTX Digital Markets również miał jedną osobę kontrolującą strukturę przez figury dyrektorskie. Sam Bankman-Fried zeznawał później w sądzie federalnym, że nigdy nie zamierzał nikogo oszukać. Przysięgli uznali inaczej. Zondy nie porównuję do FTX. Porównuję bahamski rejestr DARE do bahamskiego rejestru DARE. Jedna rzecz, którą oba wpisy mają wspólną, to architektura prawna. Druga to geografia. Trzecia — i ta jest najciekawsza — to fakt, że są to jurysdykcje wybierane nie dlatego, że są najlepsze, tylko dlatego, że są najdalej.
Polski klient, który w kwietniu 2026 nie może wypłacić swoich bitcoinów z platformy w Tallinnie, będzie pewnego dnia próbował odzyskać je z Nassau. Będzie wypełniał formularze Securities Commission of The Bahamas. Będzie dzwonił pod polski numer komórkowy podany w bahamskim rejestrze nadzoru jako numer telefonu na giełdę kryptowalut, która to giełda nie ma jeszcze strony internetowej.
Wszystko będzie w najlepszym porządku.
Dalsze publikacje
Fake news i rosyjska dezinformacja a odpowiedzialność twórców internetowych

Robert Nogacki – radca prawny (WA-9026), założyciel Kancelarii Prawnej Skarbiec.
Są prawnicy, którzy zajmują się prawem. I są tacy, którzy zajmują się problemami, na które prawo nie ma gotowej odpowiedzi. Od ponad dwudziestu lat Kancelaria Skarbiec pracuje na przecięciu prawa podatkowego, struktur korporacyjnych i ludzkiej niechęci do oddawania państwu więcej, niż się państwu należy. Doradzamy przedsiębiorcom z kilkunastu krajów – od tych z listy Forbesa po tych, którym fiskus właśnie zajął konto i którzy nie wiedzą, co robić jutro rano.
Jeden z najczęściej cytowanych ekspertów prawa podatkowego w polskich mediach – pisze dla Rzeczpospolitej, Dziennika Gazety Prawnej i Parkietu nie dlatego, że to dobrze wygląda w CV, lecz dlatego, że pewnych rzeczy nie da się wyjaśnić w piśmie procesowym i ktoś musi je powiedzieć głośno. Autor AI Decoding Satoshi Nakamoto. Sztuczna inteligencja na tropie twórcy Bitcoina. Współautor nagrodzonej książki Bezpieczeństwo współczesnej firmy.
Kancelaria Skarbiec zajmuje czołowe pozycje w rankingach kancelarii podatkowych Dziennika Gazety Prawnej. Czterokrotny laureat Medalu Europejskiego, laureat tytułu International Tax Planning Law Firm of the Year in Poland.
Specjalizuje się w sporach z organami skarbowymi, międzynarodowym planowaniu podatkowym, regulacjach kryptoaktywów i ochronie majątku. Od 2006 roku prowadzi sprawę WGI – jedną z najdłuższych spraw karnych w historii polskiego rynku finansowego, bo są rzeczy, których nie wolno zostawić w połowie, nawet jeśli trwają dwie dekady. Wierzy, że prawo jest zbyt poważne, żeby traktować je wyłącznie poważnie – i że najlepsza porada prawna to ta, dzięki której klient nigdy nie musi stanąć przed sądem.