Wersja językowa:
PL | EN

Kancelaria Prawna Skarbiec

Publikacje

Optymalizacja podatkowa

Robert Nogacki, Kamil Mysłek

[2015/07/13] Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła kontrolę, której przedmiotem był nadzór organów podatkowych i organów kontroli skarbowej nad prawidłowością rozliczeń z budżetem państwa podmiotów z udziałem kapitału zagranicznego. Konkluzje wypływające z tej kontroli zostały udokumentowane raportem NIK z 17 kwietnia 2015 r.

Na jakości raportu cieniem położył się bardzo poważny błąd metodologiczny polegający na tym,, że inspektorzy NIK nie odróżnili oszustw podatkowych, od legalnej optymalizacji podatkowej, roztaczając nimb podejrzeń i nieufności wokół wszelkich działań podatników zmierzających do tego, aby płacić niższe podatki. Tymczasem w rzeczywistości należy z całą stanowczością przypomnieć, że optymalizacja podatkowa nie jest działaniem negatywnym i należy odróżnić ją od uchylania się od opodatkowania. Optymalizacja podatkowa odbywa się bowiem, w przeciwieństwie do uchylania się od opodatkowania, w granicach prawa i ma na celu przede wszystkim zwiększenie zdolności konkurowania oraz wykorzystanie niedostrzegalnych możliwości poprawy kondycji finansowej czy wyników firmy.

Legalność optymalizacji podatkowej jest przy tym powszechnie potwierdzana przez sądy i trybunały. Przykładowo, można tu powołać się na orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE. W wyroku z dnia 12.9.2006 r., w sprawie C-196/04 Cadbury Schweppes plc, Cadbury Schweppes Overseas Ltd vs Commissioners of Inland Revenue TS UE stwierdził, że jeśli z planowaniem podatkowym nie wiąże się złamanie prawa, to jego skutki prowadzące do zminimalizowania obciążeń podatkowych nie mogą być same w sobie uznane za bezprawne. Ponadto działania optymalizacyjne, nawet gdy prowadzą do tworzenia sztucznych struktur, nie mogą być uznane za nadużywające prawo, jeśli stanowią rzeczywiste korzystanie ze swobód ustanowionych Traktatem o utworzeniu Wspólnoty Europejskiej, w tym ze swobody przedsiębiorczości.

Zgodność z prawem optymalizacji podatkowej potwierdzają również polskie sądy administracyjne. W wyroku z dnia 31.01.2002 r., sygn. akt I SA/Gd 771/01 Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził, że istotą działalności gospodarczej jest maksymalizacja zysku, a nie zobowiązań podatkowych. Nie ma podstaw do nakładania na podmioty gospodarcze (nawet powiązane osobowo i kapitałowo) obowiązku działań prowadzących do zmniejszenia dochodów, dlatego że byłoby to korzystniejsze dla budżetu państwa z punktu widzenia wpływów podatkowych. Podobnie WSA w Warszawie w wyroku z dnia 31.05.2006 r., sygn. akt III SA/WA 983/06 wskazał, iż nie istnieje generalna zasada nakładająca na podatnika obowiązek działania dla powstania zobowiązania podatkowego w wysokości największej z możliwych.

Natomiast w zakresie aksjologicznej oceny optymalizacji podatkowej można powołać się na opinię wyrażoną przez sędziego Sądu Najwyższego USA Panią Leamed Hand, która stwierdziła, że nie ma nic niemoralnego w takim układaniu swoich spraw, które skutkuje płaceniem tak niskich podatków, jak to tylko możliwe. Każdy tak czyni, bogaty i biedny, obaj mają do tego prawo.

W powyższym kontekście należy stwierdzić, że z przedmiotowego raportu NIK wynika pewne niezrozumienie tematu. W raporcie można bowiem znaleźć takie stwierdzenia jak „walka z optymalizacją podatkową” czy „agresywne planowanie podatkowe”. Otóż jak powyżej wykazano optymalizacja jest zjawiskiem dopuszczonym prawem i sama w sobie nie jest niczym negatywnym, wręcz przeciwnie. Tym samym, byłoby wskazane używanie przez organy państwa bardziej precyzyjnego języka i mówienie raczej o przeciwdziałaniu uchylaniu się od opodatkowania, z którym to postulatem bez wątpienia należy się zgodzić. Tego rodzaju pomieszanie pojęć leży oczywiście w interesie fiskusa, który chętnie zatarłby granice między oszustwem, a oszczędnością i traktował każdą próbę oszczędzania na podatkach jako „oszustwo”. Stosując szeroką gamę różnego typu socjotechnik, fiskus stara się wpoić podatnikom przekonanie, że w razie wątpliwości, lepiej i bezpieczniej jest zapłacić podatek w wyższej wysokości, bo inaczej „podatnikowi może stać się krzywda”. Tak naprawdę nie ma tu większej różnicy między jakością porad, które płyną w tym względzie od Ministra Finansów, od porad, które piętnaście lat temu płynęły do przedsiębiorców z Pruszkowa – z tą różnicą, że w całym Pruszkowie nie było takiego arsenału broni, jakim dysponuje jedna tzw. „grupa antyterrorystyczna”, oddelegowywana do zatrzymywania tzw. „szczególnie niebezpiecznych przestępców”, czyli w praktyce podatników, którzy są o coś podejrzewani i zmuszeni do walczenia przed sądami przez najbliższą dekadę, aby oczyścić swoje dobre imię.

Przechodząc do merytorycznych ustaleń raportu należy stwierdzić, że podejmowane przez ministerstwo finansów działania legislacyjne mają dość podstawowy charakter i wynikają raczej z konieczności implementowania przepisów wspólnotowych. Nie są to zatem systemowe i kompleksowe rozwiązania, które mogą skutecznie doprowadzić do wyeliminowania lub znacznego zmniejszenia zjawiska uchylania się od opodatkowania. Jeszcze więcej pozostawia do życzenia proces przygotowywania wykwalifikowanej kadry urzędniczej, która mogłaby skutecznie podejmować walkę z przedmiotowym zjawiskiem. Jak wiadomo najlepsze nawet regulacje okazują się jedynie pustymi sloganami w sytuacji, gdy nie ma odpowiedniego ich realizowania.

Odnośnie prac legislacyjnych, w zakresie walki z uchylaniem się od opodatkowania, głównym pomysłem ministerstwa finansów jest wprowadzenie do polskiego systemu podatkowego klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania. Jak twierdzą pomysłodawcy wprowadzenia takiego rozwiązania, klauzula ma wyznaczyć granice dopuszczalnej optymalizacji podatkowej i stanowić narzędzie ochrony interesów fiskalnych państwa. Sam pomysł jej wprowadzenia jest dobry, aczkolwiek stanowczo niewystarczający. Klauzula taka niepoparta systemowymi rozwiązaniami może się okazać w praktyce martwym przepisem.

Należy bowiem stwierdzić, że klauzula ogólna przeciwko unikaniu opodatkowania nie powinna być ani głównym, ani standardowo wykorzystywanym środkiem zwalczania unikania opodatkowania. Ustawodawca powinien dołożyć wszelkich starań, aby „zwykłymi” normami pokryć możliwie szerokie spektrum sytuacji noszących znamiona uchylania się od opodatkowania, a klauzulę ogólną uczynić regulacją pomocniczą. Dokonywanie rozstrzygnięć w konkretnych sprawach tylko i wyłącznie na podstawie przedmiotowej klauzuli może być w praktyce kwestionowane tak, jak skutecznie zakwestionowano podobną regulację zawartą w art. 24b § 1 Ordynacji podatkowej, która nadawała organom podatkowym uprawnienia do pominięcia skutków podatkowych czynności prawnych, jeżeli udowodnią, że z dokonania tych czynności nie można było oczekiwać innych istotnych korzyści niż wynikające z obniżenia wysokości zobowiązania podatkowego, zwiększenia straty, podwyższenia nadpłaty lub zwrotu podatku. Przepis ten został uznany przez Trybunał Konstytucyjny za sprzeczny z Konstytucją. W uzasadnieniu tego orzeczenia Prezes Trybunału stwierdził, że „zasada zaufania do tworzonego prawa nie pozwala na kwestionowanie zachowań zgodnych z prawem, jeśli także ich cel nie jest przez nie zakazany”. W tym kontekście należałoby zatem oczekiwać, oprócz przedmiotowej klauzuli, wprowadzenia bardziej szczegółowych i systemowych rozwiązań, odnoszących się do poszczególnych instytucji prawa podatkowego wykorzystywanych do uchylania się od opodatkowania.

Abstrahując od jakości wprowadzanych zmian legislacyjnych, należy także stwierdzić, że analiza raportu NIK nie pozostawia żadnych wątpliwości, co do przygotowania aparatu skarbowego do skutecznego przeciwdziałania uchylaniu się od opodatkowania w praktyce.

Z raportu możemy się dowiedzieć, że aparat skarbowy jest w większości zaabsorbowany kontrolowaniem prawidłowości rozliczeń w zakresie podatku od towarów i usług, co w znacznym stopniu ogranicza jego efektywność w przedmiocie walki z uchylaniem się od opodatkowania na gruncie podatków dochodowych. Trudno przy tym przewidywać, że w najbliższym czasie sytuacja ta się zmieni ponieważ z punktu widzenia bieżących wpływów do budżetu państwa, rozliczenia w zakresie VAT są dla resortu finansów priorytetem. Przede wszystkim zatem liczba pracowników administracji podatkowej jest zbyt mała, aby mogli oni dokonywać czasochłonnej analizy przedmiotowych zagadnień.

W raporcie NIK podniesiono również, że problemem jest ograniczony dostęp do baz danych porównawczych, umożliwiających ocenę, czy ceny stosowane w transakcjach pomiędzy podmiotami powiązanymi odbiegają od wartości rynkowych. Należy się w tym miejscu zgodzić z raportem, ponieważ taka baza jest podstawowym narzędziem warunkującym możliwość prawidłowego stosowania regulacji w zakresie cen transferowych. W praktyce, w większości przypadków, aby dokonać analizy prawidłowości ustalonej ceny transakcyjnej niezbędne jest posiadanie rzetelnych danych porównawczych, tj. np. wyżej opisywanej bazy danych. Praktyka pokazuje przy tym, że ustalenia dokonywane przez organy podatkowe na podstawie wątpliwego materiału porównawczego są najczęstszym powodem uchylania decyzji organów podatkowych wydawanych na podstawie przepisów dotyczących cen transferowych.

Jednak największą przeszkodą w skutecznej walce z bezprawnym wyprowadzaniem zysków za granicę jest bardzo słabe przygotowanie pracowników administracji podatkowej do badania trudnych merytorycznie zagadnień, co potwierdza raport NIK. Wyprowadzono w nim wniosek, że pracownicy jednostek podległych nie są dostatecznie przeszkoleni w zakresie takich zagadnień jak strategie gospodarcze i podatkowe korporacji międzynarodowych, międzynarodowe prawo podatkowe, raje podatkowe czy agresywne planowanie podatkowe. Jako przykład można podać, że w zakresie transakcji zawieranych pomiędzy podmiotami powiązanymi przeszkolono w badanym okresie od 01.01.2012 r. do 30.06.2014 r. tylko 30 pracowników urzędów kontroli skarbowej. W większości urzędów nie przeprowadzono w tym zakresie jednak żadnych szkoleń, a w niektórych były one symboliczne, np. w Drugim Mazowieckim US oraz Pierwszym Wielkopolskim US w zakresie stosowania cen transferowych przeszkolony został tylko jeden pracownik.

Trudno się więc nie zgodzić z taką konkluzją. Nie jest bowiem tajemnicą, że wyspecjalizowane kancelarie prawne przeznaczają o wiele większe środki finansowe na tworzenie profesjonalnych zespołów, które składają się ze specjalistów z dużo większą wiedzą i doświadczeniem niż pracownicy administracji podatkowej. Proces szkolenia nie polega przy tym na odbyciu jednego kursu w ciągu 3 lat, jak to jest w przypadku urzędników skarbowych, jak wynika z analizowanego raportu NIK.

Z uwagi na powyższe, nie trudno dociec, że wskazane niedostatki w przygotowaniu pracowników aparatu skarbowego, miały przełożenie na podejmowane w badanym okresie działania kontrolne. W latach 01.01.2012 – 30.06.2014 przeprowadzono jedynie 78 postępowań w zakresie cen transferowych, przy czym w zdecydowanej większość z tych kontroli urzędnicy ograniczali się wyłącznie do stwierdzenia realizacji obowiązku, polegającego na sporządzeniu dokumentacji cen transferowych, o której mowa w art. 9a ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz jej poprawności formalnej lub nie udokumentowali badania dokumentacji dotyczącej cen transferowych, a jedynie włączali ją do akt kontroli. Trudno zatem uznać, że kompleksowo sprawdzono w tych sprawach prawidłowość stosowania cen transferowych, skoro nie dokonano analizy istoty samych transakcji z udziałem podmiotów powiązanych. Podkreślenia przy tym wymaga fakt, że większość badanych przez NIK organów podatkowych w ogóle nie prowadziła w badanym okresie żadnych postępowań dotyczących cen transferowych, co spowodowane było, zdaniem NIK, właśnie niewystarczającym przygotowaniem merytorycznym. Liczba kontroli w powyższym zakresie jest o tyle niewystarczająca, że już ponad 70% transakcji międzynarodowych wykonywanych z użyciem terytorium Polski odbywa się właśnie pomiędzy podmiotami powiązanymi. Oznacza to, że sfera ta nie jest prawie w ogóle kontrolowana przez władze podatkowe.

Jeszcze gorzej przedstawiają się wyniki dotyczące innych niż ceny transferowe form optymalizacji podatkowej. Z raportu wynika, że w zakresie innych form optymalizacji podatkowej przeprowadzono w badanym okresie jedynie 13 postępowań, co nie wymaga z dalszego komentarza.

Reasumując, pozytywnie należy ocenić sam fakt zauważenia przez resort finansów problemu uchylania się od opodatkowania i podjęcie próby przeciwdziałaniu temu zjawisku. Treść raportu z kontroli przeprowadzonej przez NIK nie pozostawia jednak wątpliwości, że w najbliższej przyszłości skuteczne działania w tym zakresie będą mało realne, co wynika z bardzo słabego przeszkolenia pracowników administracji skarbowej i niewystarczających działań legislacyjnych. Powyższy raport skłania również do sformułowania postulatu o ścisłości terminologicznąej w zakresie działań prowadzących do bezprawnego wyprowadzania zysków. To właśnie Ttakie działania określać należy określać „uchylaniem się od opodatkowania”, a nie „optymalizacją optymalizację podatkowa”, która sama w sobie jest zjawiskiem jak najbardziej pozytywnym ilegalnym, pozytywnym i pożądanym, szczególnie z punktu widzenia przedsiębiorców.

Kancelaria Prawna Skarbiec, specjalizuje się w kompleksowej obsłudze prawnej podmiotów gospodarczych.

Publikacje tematyczne związane z działem

Skontaktuj się z nami

Kancelaria Prawna Skarbiec
ul. Maciejki 13, 02-181 Warszawa
Adres e-mail:
Telefon:

Home & Market World Tax BCC Gazeta Prawna Gentleman Gazeta Finansowa Rising Stars 2013 Rzetelna Firma Home & Market Overseas Agent Rising Stars 2012