Możliwość pomniejszenia daniny solidarnościowej
Straty z lat ubiegłych można odliczyć od podstawy obliczenia daniny solidarnościowej – orzekł 5 października 2023 r. WSA w Gorzowie Wlkp. Nie byłoby w tym wyroku nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że gorzowski sąd musiał bronić podatnika przed przeciwnym, niekorzystnym stanowiskiem organu, zajętym wbrew wydanym już wcześniej rozstrzygnięciom Naczelnego Sądu Administracyjnego. Przez takie działania fiskusa przedsiębiorcy zmuszeni są szukać ochrony w sądzie.
Podatek dla zarabiających za dużo
Osoby zarabiające więcej niż 1 milion złotych rocznie, zobowiązane są do podzielenia się tymi dochodami z państwem. W 2019 r. wprowadzono tzw. daninę solidarnościową, czyli podatek w wysokości 4% nadwyżki ponad wskazaną kwotę dochodów. Przepisy ustawy o PIT dopuszczają, że podstawę obliczania daniny można pomniejszyć o wysokość składek na ubezpieczenia społeczne oraz kwotę dywidendy uwzględnioną w podstawie opodatkowania podatnika, otrzymanej od zagranicznej jednostki kontrolowanej i kwotę dochodu z odpłatnego zbycia przez podatnika udziału w takiej jednostce, w części uwzględnionej w jego podstawie opodatkowania.
Uwzględnienie straty przy obliczaniu podstawy daniny solidarnościowej
Ponieważ przepis art. 30h ust. 2 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych wyraźnie stanowi, że podstawę obliczania daniny ustala się sumując dochody podlegające opodatkowaniu na zasadach określonych w art. 27 ust. 1, 9 i 9a, art. 30b, art. 30c oraz art. 30f, Naczelny Sąd Administracyjny w wyrokach z 19 lipca 2022 r. (sygn. akt II FSK 452/22) oraz z 7 grudnia 2022 r. (sygn. akt II FSK 1172/22) oraz z 13 grudnia 2022 r. (sygn. akt II FSK 1072/22) orzekł, że nie ma wątpliwości, iż można w tych obliczeniach uwzględnić stratę poniesioną w latach poprzednich. NSA wskazał na art. 9 ust. 3 ustawy, który jasno stwierdza, że o wysokość straty ze źródła przychodów, poniesionej w roku podatkowym, podatnik może obniżyć dochód uzyskany z tego źródła. Co więcej, w pierwszym z ww. wyroków NSA sformułował tezę, że gdyby zamiarem racjonalnego ustawodawcy było ustanowienie zakazu odliczania straty podatkowej z lat ubiegłych od podstawy obliczenia daniny solidarnościowej, to taki zakaz zostałby wskazany wprost w przepisach ustawy podatkowej. Jasnym więc mogło się wydawać, że możliwość pomniejszania przez podatników podstawy wyliczania daniny solidarnościowej o wysokość strat z lat poprzednich nie będzie już budzić wątpliwości. Okazało się jednak inaczej.
Organ podatkowy rozumie przepisy inaczej
Jeden z podatników złożył w 2022 roku deklarację w zakresie daniny solidarnościowej, pomniejszając stanowiący podstawę jej wyliczenia dochód o poniesione w latach poprzednich straty. Dla pewności zwrócił się do Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z wnioskiem o wydanie interpretacji indywidulanej przepisów prawa podatkowego w tym zakresie. Swój wniosek złożył 20 marca 2023 r., a więc już osiem miesięcy po wydaniu pierwszego z wyroków NSA i trzy miesiące po drugim i trzecim. Pomimo tego, Dyrektor KIS bardzo szybko, bo już w kwietniu stwierdził, że przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych wyraźnie wskazują, iż daninę solidarnościową stanowi nadwyżka ponad 1 mln zł sumy przychodów nad kosztami ich uzyskania osiągnięta w roku podatkowym. Tak ustalony dochód, na potrzeby ustalenia daniny solidarnościowej można pomniejszyć wyłącznie o kwoty uwzględnione w podstawie opodatkowania dywidendy otrzymanej od zagranicznej jednostki kontrolowanej oraz kwoty dochodu z odpłatnego zbycia przez podatnika udziału w CFC, w części uwzględnionej w jego podstawie opodatkowania, oraz o kwoty składek na ubezpieczenia społeczne. Nie ma zatem w ustawie słowa o możliwości odliczenia straty podatkowej za lata poprzednie.
Czy działania organu można jeszcze nazywać legalnymi?
W wyroku z 5 października Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie przywołał wskazane rozstrzygnięcia NSA i uchylił zaskarżoną interpretację organu, podzielając ustalenia, że ustawodawca w żaden sposób nie wprowadził zakazu rozliczania straty z lat ubiegłych przy ustalaniu wysokości daniny solidarnościowej (sygn. akt I SA/Go 168/23). Tylko dlaczego tego samego nie zrobił Dyrektor KIS?
Zgodnie z fundamentalną zasadą legalizmu, wyrażoną w art. 120 Ordynacji podatkowej, organy podatkowe zobowiązane są działać na podstawie przepisów prawa. Art. 121 dodatkowo wymaga, aby postępowanie prowadzone było w sposób budzący zaufanie do organów podatkowych. Wreszcie stosownie do art. 14a, minister finansów ma dążyć do zapewnienia jednolitego stosowania przepisów prawa podatkowego przez organy podatkowe, w szczególności dokonując ich interpretacji i wyjaśnień przy uwzględnieniu orzecznictwa sądów i trybunałów. Zgodnie z art. 14e Szef Krajowej Administracji Skarbowej uwzględniając orzecznictwo może zmienić wydaną interpretację indywidualną.
Jak widać w poszczególnych, indywidulanych sprawach podatników organom zdarza się zapomnieć o tych wymogach stawianych im przez przepisy prawa podatkowego, na którego straży powinny stać. A już m.in. w wyroku z 6 grudnia 2012 r. WSA W Gliwicach podkreślił rolę orzecznictwa sądowego przy wydawaniu indywidualnych interpretacji, wskazując, że w procesie tym nie może być ono pomijane przez organy podatkowe (sygn. akt I SA/Gl 369/12).
Podatnicy muszą się sami bronić przed wątpliwymi prawnie działaniami fiskusa
Co gorsza, w indywidulanych sprawach podatników poszczególne organy zdają się nawet nie zważać na kierunek interpretacji przepisów obrany przez swoje szefostwo. W lipcu 2023 r., a więc zaledwie 3 miesiące po wydaniu zaskarżonej przez podatnika i uchylonej przez sąd interpretacji indywidualnej, minister finansów w odpowiedzi na interpelację poselską nr 42274 odpowiedział, że ministerstwo podziela stanowisko wyrażane w orzecznictwie sądów administracyjnych w zakresie możliwości uwzględniania straty z lat ubiegłych przy ustalaniu podstawy obliczenia daniny solidarnościowej. Okazuje się więc, że w praktyce, na co dzień, podatnicy muszą sami bronić się przed samowolą stosowania prawa przez organy podatkowe.
Autor: Robert Nogacki, radca prawny, partner zarządzający, Kancelaria Prawna Skarbiec, specjalizująca się w doradztwie prawnym, podatkowym oraz strategicznym dla przedsiębiorców
Podatki osobiste
Organy sięgają po dane z rachunków bankowych, raporty platform a nawet media społecznościowe. Pomagamy uporządkować rozliczenia i udokumentować źródła, zanim pojawią się pytania.

Robert Nogacki jest radcą prawnym, założycielem i partnerem zarządzającym Kancelarii Prawnej Skarbiec, działającej nieprzerwanie od 2006 roku.
Prawo jest równe dla wszystkich, ale strony rzadko są równe: po jednej stoi organizacja, która ma czas, pieniądze i prawników, po drugiej człowiek, który ma jedną firmę, jedne oszczędności i jedno życie.
Klienci rzadko przychodzą do niego z problemem prawnym. Przychodzą z problemem, który ma także stronę prawną: z kontrolą, która zaczęła się od jednej faktury, z pieniędzmi powierzonymi komuś, kto zniknął, z firmą, którą trzeba przekazać dalej, zanim będzie za późno. Większość takich spraw rozstrzyga się na długo przed pierwszym pismem, w decyzjach podjętych bez pytania i w terminach, o których nikt nie pamiętał. Dlatego zaczyna od pytania, jak klient trafił w to miejsce, a nie od tego, co powinien był zrobić.
Doradza przedsiębiorcom i rodzinom z kilkunastu krajów, także tym, którym fiskus właśnie zajął konto i którzy nie wiedzą, co robić jutro rano. Broni ich w kontrolach podatkowych i celno-skarbowych, w sporach z organami podatkowymi i w sprawach karnych skarbowych. Reprezentuje poszkodowanych w oszustwach inwestycyjnych i piramidach finansowych. Pomaga rodzinom zakładać fundacje rodzinne i planować sukcesję, żeby dorobek życia przetrwał dłużej niż jedno pokolenie.
Nie każdą sprawę da się wygrać. Każdą da się prowadzić tak, żeby klient wiedział, na czym stoi. Od 2006 roku reprezentuje pokrzywdzonych w sprawie WGI (Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej), jednej z najdłuższych spraw karnych w historii polskiego rynku finansowego, bo są rzeczy, których nie wolno zostawić w połowie, nawet jeśli trwają dwie dekady. W sprawie upadłej giełdy kryptowalut Zonda (Zondacrypto, operator BB Trade Estonia OÜ) reprezentuje kilkuset poszkodowanych w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Krajową i w estońskim postępowaniu upadłościowym.
Kancelaria Prawna Skarbiec jest notowana w rankingach największych firm doradztwa podatkowego Dziennika Gazety Prawnej i Rzeczpospolitej, a w latach 2015 do 2018 czterokrotnie otrzymała Medal Europejski Business Centre Club i Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego. Robert Nogacki publikuje regularnie, w prasie i na stronie kancelarii, dla ludzi, którzy mają problem, a nie dyplom prawnika, bo opinia prawna, której klient nie rozumie, chroni tylko prawnika.
Wierzy, że najlepsza porada prawna to ta, dzięki której klient nigdy nie musi stanąć przed sądem.