Musk przeciwko OpenAI: proces sądowy o przyszłość sztucznej inteligencji

Musk przeciwko OpenAI: proces sądowy o przyszłość sztucznej inteligencji

2026-01-22

Prywatne notatki mają to do siebie, że wypływają w najmniej odpowiednim momencie. W erze cyfrowej nic nie znika na zawsze – każda myśl zapisana w pośpiechu, każda wątpliwość wstukana do laptopa o trzeciej w nocy czeka cierpliwie na swoją premierę.

W 2017 roku Greg Brockman – wówczas trzydziestodwuletni prezes OpenAI – zapisywał w swoim dzienniku wątpliwości dotyczące negocjacji z Elonem Muskiem. Pisał dla siebie, żeby uporządkować myśli, może uspokoić sumienie. Niemal dekadę później te zapiski stały się koronnym dowodem w procesie o fortunę przekraczającą PKB wielu państw świata.

Sprawa Elon Musk et al. v. Samuel Altman et al. przed Sądem Okręgowym Północnego Dystryktu Kalifornii zmierza ku rozprawie głównej zaplanowanej na 27 kwietnia – 22 maja 2026 roku. Musk żąda od 79 do 134 miliardów dolarów odszkodowania – 3500-krotnego zwrotu z pierwotnej inwestycji wynoszącej 38 milionów dolarów. 134 miliardy dolarów – kwota niemal równa rocznemu PKB Maroka (154 mld USD) i stanowiąca 70% PKB Ukrainy (191 mld USD) – to jedna z największych sum odszkodowawczych w historii amerykańskiego sądownictwa cywilnego.

A wszystko zaczęło się od wizji, która miała zmienić świat.

W grudniu 2015 roku świat technologii żył wizją demokratyzacji sztucznej inteligencji. Elon Musk, Sam Altman, Greg Brockman i Ilya Sutskever powołali do życia OpenAI, Inc. – organizację non-profit, której celem było zapewnienie, by sztuczna inteligencja ogólna (AGI) służyła całej ludzkości. Dekadę później ci sami założyciele stoją po przeciwnych stronach barykady w jednym z najbardziej fascynujących sporów prawnych XXI wieku.

 

Fundament zaufania: e-maile, które zadecydują o miliardach

Obietnice z 2015 roku

Po miesiącach dyskusji założyciele doszli do wniosku, że „ktoś inny niż Google” powinien rozwijać sztuczną inteligencję ogólną. W kluczowym e-mailu z 24 czerwca 2015 roku Altman prezentował Muskowi wizję:

„Misją byłoby stworzenie pierwszej ogólnej sztucznej inteligencji i wykorzystanie jej dla indywidualnego wzmocnienia – czyli rozproszonej wersji przyszłości, która wydaje się najbezpieczniejsza. Bezpieczeństwo powinno być wymogiem pierwszej klasy.”

Musk odpowiedział krótko: „Zgadzam się we wszystkim.”

Te słowa – utrwalone w korespondencji elektronicznej – stały się fundamentem zarzutów oszustwa. Musk przekazał około 38 milionów dolarów, co stanowiło niemal 60% początkowego finansowania OpenAI. Poza kapitałem wykorzystał swoją sieć kontaktów i prestiż do rekrutacji kluczowych osób – w tym przekonał Ilyę Sutskevera do odejścia z Google Brain.

Certyfikat inkorporacji OpenAI z 8 grudnia 2015 roku zawierał jednoznaczne deklaracje: organizacja „nie jest zorganizowana dla prywatnej korzyści jakiejkolwiek osoby”. Jak pogodzić tę deklarację z obecną wyceną 500 miliardów dolarów?

Punkt zwrotny: prywatne notatki, które wstrząsnęły sprawą

Walka o kontrolę w 2017 roku

W 2017 roku założyciele OpenAI zaczęli dostrzegać, że budowa AGI będzie wymagać kapitału wykraczającego poza możliwości zbierania darowizn. Musk zaproponował, by OpenAI przyłączyć do Tesli jako „dojną krowę” finansującą badania. Pozostali założyciele odmówili.

20 września 2017 roku Musk wysłał e-mail, który – jak wiele wiadomości pisanych w emocjach – miał powrócić ze zdwojoną siłą:

„Panowie, mam dość. To ostatnia kropla. Albo idźcie robić coś na własną rękę, albo kontynuujcie z OpenAI jako non-profit. Nie będę dalej finansował OpenAI, dopóki nie podejmiecie jednoznacznej decyzji o pozostaniu, bo inaczej jestem tylko głupcem, który zasadniczo zapewnia darmowe finansowanie, żebyście mogli stworzyć startup. Dyskusje zakończone.”

Altman odpowiedział następnego dnia: „Pozostaję entuzjastycznie nastawiony do struktury non-profit!”

„Dziennik” Brockmana: smoking gun czy normalna niepewność biznesowa?

Discovery ujawniło prywatne notatki Brockmana, które strona powodowa określa mianem „dziennika”. Te zapiski – sporządzane bez świadomości, że kiedykolwiek staną się dowodem w sprawie – okazały się potencjalnie druzgocące.

We wrześniu 2017 roku Brockman pisał:

„To jedyna szansa, jaką mamy, żeby uwolnić się od Elona. Czy jest tym 'wspaniałym przywódcą’, którego bym wybrał? Naprawdę mamy szansę to zrobić. Finansowo, co doprowadzi mnie do 1 mld dolarów?”

Po spotkaniu z Muskiem 6 listopada 2017 roku – już po zapewnieniach o zaangażowaniu w strukturę non-profit – Brockman zanotował słowa, które mogą zadecydować o wyroku wartym dziesiątki miliardów:

„Nie mogę powiedzieć, że jesteśmy zaangażowani w non-profit. Nie chcę tego mówić. Jeśli za trzy miesiące będziemy robić b-corp, to było kłamstwo.”

I dalej:

„Nie widzę nas przekształcających to w for-profit bez bardzo paskudnej walki. (…) Jego historia będzie słusznie taka, że nie byliśmy wobec niego uczciwi na koniec co do tego, że nadal chcemy zrobić for-profit, tylko bez niego.”

Jednocześnie Brockman wykazywał refleksję moralną:

„Kolejna refleksja z tego spotkania jest taka, że byłoby złe ukraść mu non-profit. Przekształcić w b-corp bez niego. To byłoby dość moralnie upadłe. I on naprawdę nie jest idiotą.”

Sędzia Yvonne Gonzalez Rogers uznała te zapiski za wystarczająco dwuznaczne, by pozwolić sprawie trafić przed ławę przysięgłych. Zauważyła, że choć można je interpretować niewinnie jako normalny niepokój biznesowy, mogą też wspierać zarzut oszustwa, jeśli przysięgli uznają, że odzwierciedlają świadomość celowego wprowadzania w błąd.

Wejście Microsoftu: od sponsora do współwłaściciela

Wątpliwości własnego CTO

Microsoft interesował się OpenAI od samego początku – dzień po założeniu organizacji Satya Nadella udostępnił jej wpis inauguracyjny kierownictwu firmy. W marcu 2018 roku, kilka tygodni po rezygnacji Muska z zarządu, Altman przedstawił Microsoftowi plany komercyjne. Dyrektor ds. technologii Kevin Scott odpowiedział e-mailem, który dziś stanowi dowód w sprawie:

„Zastanawiam się, czy wielcy darczyńcy OpenAI są świadomi tych planów? Ideologicznie nie mogę sobie wyobrazić, że sfinansowali otwarty projekt koncentrujący talenty ML po to, by potem zbudować na jego grzbiecie zamkniętą rzecz nastawioną na zysk.”

Lawina inwestycji

Chronologia zaangażowania Microsoftu pokazuje skalę transformacji:

  • Lipiec 2019: 1 mld USD za prawa do zysków do 20 mld USD
  • Marzec 2021: dodatkowe 2 mld USD, prawa do 12 mld USD
  • Styczeń 2023: 10 mld USD, prawa do 60 mld USD (rosnące o 20% rocznie)
  • 2024: kolejne 750 mln USD
  • Październik 2025: OpenAI przekształca się w spółkę pożytku publicznego; non-profit zachowuje ~27% udziałów wycenianych na 130 mld USD

We wrześniu 2020 roku Musk publicznie skomentował wyłączną licencję Microsoftu na GPT-3: „To wydaje się być przeciwieństwem otwartości” oraz „OpenAI jest zasadniczo przejęte przez Microsoft”.

Notatki ze spotkania kierownictwa Microsoftu z października 2020 roku dokumentują dyskusję o „faktycznym posiadaniu” OpenAI i komentarz Nadelli o konieczności „przemyślenia perspektywy Muska”.

Dwie narracje: oszustwo czy rywalizacja?

Wersja Muska: zdradzony filantrop

Według pozwu Muska założyciele OpenAI dopuścili się klasycznego oszustwa (fraud):

  1. Oszukańczo go nakłonili do finansowania organizacji, obiecując status non-profit, podczas gdy potajemnie planowali komercjalizację z Microsoftem jako partnerem kontrolującym
  2. Złamali warunki darowizn – jego 38 mln USD było warunkowane utrzymaniem non-profit i otwartością kodu. To konstrukcja prawna znana jako charitable trust – trust charytatywny, którego istotę stanowią cele użyteczności publicznej
  3. Bezpodstawnie się wzbogacili (unjust enrichment) – obecna wycena ~500 mld USD, napędzana jego wkładem założycielskim, przypadła głównie Microsoftowi, Altmanowi i Brockmanowi, którzy uzyskali udziały kapitałowe, podczas gdy Musk nie otrzymał nic

Ekonomista finansowy C. Paul Wazzan wyliczył odszkodowanie na 79-134 mld USD, stosując proporcjonalny udział Muska w początkowym finansowaniu do obecnej wyceny OpenAI.

Wersja OpenAI: sfrustrowany rywal

OpenAI złożyło roszczenia wzajemne w kwietniu 2025, zarzucając Muskowi nieuczciwą konkurencję i nękanie. Według tej narracji:

  1. Musk sam zgodził się na for-profit – e-maile z 2017 pokazują, że explicite uznawał konieczność takiej struktury dla pozyskania kapitału wymaganego do badań nad AGI
  2. Chodziło o kontrolę, nie misję – negocjacje upadły, bo Musk żądał większościowych udziałów i całkowitej kontroli; gdy zarząd odmówił mu 51%+, zażądał połączenia z Teslą
  3. Musk odszedł dobrowolnie – zrezygnował z zarządu w lutym 2018 po odrzuceniu jego żądań kontrolnych, zachęcając założycieli do realizacji własnej wizji
  4. Motywacja konkurencyjna – Musk założył xAI w 2023 roku (wycena 24 mld USD); pozew pojawił się dopiero po uruchomieniu xAI, co sugeruje odwet, nie troskę o misję

Oferta za 97,375 miliarda: gra czy prowokacja?

10 lutego 2025 roku pełnomocnik Muska przesłał do zarządu OpenAI „List intencyjny” oferujący nabycie aktywów non-profit za 97,375 mld USD. OpenAI odrzuciło ofertę jako „pozorną” (sham bid), a Altman zripostował na platformie X: „nie, dziękuję, ale kupimy Twittera za 9,74 mld dolarów”.

Cena 97,375 mld USD nie jest przypadkowa – stanowi nawiązanie do postaci „974 Praf” z serii science fiction Iaina Banksa Look to Windward, z której Musk czerpał też nazwy dla rakiet SpaceX. Ta literacka aluzja wpisuje się w styl miliardera – ale czy przysięgli docenią subtelność?

Sąd uznał, że sam list intencyjny jest chroniony przywilejem procesowym, jednak publikacja w Wall Street Journal i towarzysząca kampania medialna – już niekoniecznie.

Co rozstrzygną przysięgli?

Sędzia Gonzalez Rogers odmówiła wydania wyroku skróconego, uznając, że żadna z narracji nie jest rozstrzygająca na podstawie samych dokumentów. Sprawa trafi przed ławę przysięgłych, która będzie musiała odpowiedzieć na fundamentalne pytania:

1. Kontekst negocjacji 2017: Czy Musk rzeczywiście zgodził się na strukturę for-profit, czy został wprowadzony w błąd co do planów założycieli?

2. Interpretacja „dziennika”: Czy frazy „to było kłamstwo” i obawy o „bardzo paskudną walkę” stanowią dowód świadomego oszustwa, czy odzwierciedlają normalną niepewność negocjacji biznesowych?

3. Przyczyna odejścia Muska: Czy odszedł z powodu zdrady, czy dlatego, że jego żądania kontroli były nie do pogodzenia z wizją pozostałych założycieli?

4. Wycena wkładu niefinansowego: Jaką wartość przypisać rekrutacji Sutskevera, kontaktom i prestiżowi Muska?

5. Proporcjonalność odszkodowania: Czy żądanie 79-134 mld USD jest proporcjonalne do inwestycji 38 mln USD?

Uniwersalne lekcje: gdy e-maile wracają

Sprawa Musk v. Altman dostarcza uniwersalnych przestróg dla świata biznesu – lekcji, które stosują się równie dobrze do sporów korporacyjnych w Polsce jak i do batalii o miliardy w Dolinie Krzemowej:

Prywatne notatki nie istnieją. Greg Brockman prowadził zapiski zapewne dla uporządkowania własnych myśli. Nigdy nie przypuszczał, że staną się koronnym dowodem w sprawie o ponad sto miliardów dolarów. W erze discovery każdy dokument – nawet osobisty dziennik – może trafić przed sąd. To samo dotyczy audytów prawnych przy transakcjach M&A – nabywca przeszuka każdy zakamarek dokumentacji.

E-maile pisane w emocjach są wieczne. Frustracja Muska z września 2017 („mam dość, to ostatnia kropla”), odpowiedź Altmana („pozostaję entuzjastycznie nastawiony do non-profit!”), wątpliwości CTO Microsoftu („czy wielcy darczyńcy są świadomi tych planów?”) – wszystkie wróciły jako dowody. Każdy impulsywny e-mail może stać się bronią przeciwko jego autorowi lub odbiorcy. Dlatego staranne opiniowanie umów i komunikacji korporacyjnej to nie biurokracja, lecz polisa ubezpieczeniowa.

Obietnice założycielskie mają konsekwencje. To, co wydawało się wizjonerską retoryką z 2015 roku, dziś jest analizowane słowo po słowie przez prawników żądających dziesiątek miliardów odszkodowania. Staranna redakcja dokumentów korporacyjnych – aktów założycielskich, statutów, porozumień wspólników – to nie formalizm, lecz fundament bezpieczeństwa prawnego.

Znaczenie wyroku

Rozstrzygnięcie ukształtuje prawo i praktykę w kilku obszarach:

Transformacje non-profit → for-profit: Czy darczyńcy mogą pozwać organizację non-profit za złamanie obietnic założycielskich – czy też przekształcenie non-profit w maszynę do generowania zysków jest prawnie nietykalnym przywilejem zarządu? Zwycięstwo Muska narazi przyszłe non-profit na ryzyko procesowe przy pozyskiwaniu kapitału; przegrana może zachęcić inne organizacje do komercjalizacji z mniejszą ochroną darczyńców. Problem dotyczy też przekształceń spółek w ogóle – każda zmiana formy prawnej niesie ryzyko roszczeń ze strony dotychczasowych interesariuszy.

Partnerstwo Microsoft-OpenAI: Wyrok przeciwko OpenAI może wymusić restrukturyzację umowy z Microsoftem lub zapłatę odszkodowań, które Microsoft pośrednio sfinansował. Stawką jest jego inwestycja wyceniana na ponad 100 mld USD. Sprawa pokazuje też ryzyka związane z fuzjami i przejęciami – inwestor strategiczny może zostać wciągnięty w spory, o których istnieniu nie wiedział w momencie transakcji.

Governance AI: Spór dotyka fundamentalnego pytania – czy rozwój AI powinien priorytetyzować szybkie skalowanie i maksymalizację zysku (de facto pozycja OpenAI), czy ograniczać wzrost do struktur non-profit narzucających dyscyplinę misyjną (argument Muska)?

Dynamika konkurencyjna: Zwycięstwo Muska legitymizuje xAI jako alternatywę napędzaną misją; zwycięstwo OpenAI delegitymizuje zarzuty nękania i wzmacnia dominację organizacji.

Chronologia sporu

Data Wydarzenie
Grudzień 2015 Założenie OpenAI jako non-profit
Luty 2018 Rezygnacja Muska z zarządu
Marzec 2019 Utworzenie OpenAI LP (for-profit)
Wrzesień 2020 Ostatnia darowizna Muska
Luty 2024 Pierwszy pozew Muska (sąd stanowy)
Czerwiec 2024 Wycofanie pierwszego pozwu
Sierpień 2024 Drugi pozew – sąd federalny, zarzuty RICO
Kwiecień 2025 Roszczenia wzajemne OpenAI
Sierpień 2025 xAI pozywa Apple i OpenAI (antitrust)
Październik 2025 OpenAI przekształca się w PBC
Styczeń 2026 Odmowa summary judgment; ujawnienie dokumentów
27.04-22.05.2026 Rozprawa główna

Podsumowanie

Sprawa Musk v. Altman to starcie dwóch narracji: zdradzonego filantropa przeciwko sfrustrowanemu rywalowi. Sędzia Gonzalez Rogers uznała, że żadna wersja nie jest rozstrzygająca na podstawie samych dokumentów – ostateczną odpowiedź dadzą przysięgli wiosną 2026 roku.

Niezależnie od wyroku, proces już dostarcza uniwersalnej lekcji: w erze cyfrowej każde słowo może wrócić. Prywatne notatki Brockmana z 2017 roku – pisane zapewne dla uporządkowania własnych myśli w trudnym momencie – dziś decydują o tym, czy zmienią właściciela dziesiątki miliardów dolarów. E-mail Muska napisany w frustracji („mam dość”), entuzjastyczna odpowiedź Altmana („pozostaję entuzjastycznie nastawiony!”), wątpliwości CTO Microsoftu – wszystkie stały się amunicją w batalii prawnej o przyszłość sztucznej inteligencji.

Opracowanie na podstawie: Order Denying OpenAI Defendants’ Motion for Summary Judgment (Case No. 4:24-cv-04722-YGR, N.D. Cal., January 15, 2026) oraz materiałów procesowych ujawnionych w styczniu 2026 r.