Podsłuchy i nagrania rozmów w sprawach podatkowych
Jak materiały z inwigilacji trafiają do spraw o podatki – od Wall Street po polskie sądy administracyjne
Al Capone nie wpadł na napadzie z bronią w ręku. Raj Rajaratnam, miliarder z Wall Street, nie został złapany na gorącym uczynku insider tradingu. Obaj zostali pokonani przez coś znacznie prozaiczniejszego: dokumenty finansowe i – w przypadku Rajaratnama – tysiące godzin podsłuchanych rozmów telefonicznych.
Pytanie o dopuszczalność wykorzystania materiałów z podsłuchów w sprawach podatkowych to jedno z najbardziej złożonych zagadnień na styku prawa karnego, administracyjnego i konstytucyjnego. Łączy w sobie fundamentalne napięcie między skutecznością aparatu państwa w ściganiu oszustw podatkowych a ochroną prywatności jednostki. I choć może się wydawać, że to problem akademicki, w rzeczywistości dotyczy coraz większej liczby podatników – również w Polsce.
- Zapoznaj się także z artykułem: Dowód zdobyty nielegalnie w postępowaniu podatkowym
I. Perspektywa globalna: od Capone’a do Galleon
Paradoks: dlaczego podsłuchy są rzadkością w sprawach podatkowych?
Zacznijmy od zaskakującej konstatacji: pomimo rosnącej liczby autoryzowanych podsłuchów (w 2024 roku amerykańskie sądy wydały 2297 zezwoleń – wzrost o 9% rok do roku), ich wykorzystanie w „czystych” sprawach o oszustwa podatkowe pozostaje marginalnym zjawiskiem.
Przyczyna jest prozaicznie prawna. W Stanach Zjednoczonych Title III Omnibus Crime Control and Safe Streets Act z 1968 roku – fundament prawny federalnego podsłuchu – wymaga, by inwigilacja dotyczyła przestępstw z zamkniętego katalogu. Uchylanie się od opodatkowania (tax evasion) w tym katalogu nie figuruje. FBI nie może założyć podsłuchu wyłącznie dlatego, że podejrzewa kogoś o ukrywanie dochodów przed IRS.
To świadomy wybór ustawodawcy. Przestępstwa podatkowe – w odróżnieniu od handlu narkotykami czy terroryzmu – zostawiają obfity ślad papierowy. Zeznania podatkowe, wyciągi bankowe, faktury, umowy – to arsenał, którego organy skarbowe używają od dziesięcioleci z imponującą skutecznością. IRS Criminal Investigation osiąga 90-procentowy wskaźnik skazań, niemal wyłącznie metodami tradycyjnymi.
Al Capone: narodziny forensic accounting
Historia Alphonse’a Capone’a to klasyczny przykład zwycięstwa nad przestępcą bez użycia elektronicznej inwigilacji. Chicagowski boss zarabiał szacunkowo 100 milionów dolarów rocznie (dziś około 1,5 miliarda) na prohibicyjnym alkoholu, hazardzie i prostytucji. Nie prowadził kont bankowych, nie podpisywał czeków, nie posiadał nieruchomości na własne nazwisko. Płacił gotówką. Nigdy nie złożył zeznania podatkowego.
Agent specjalny Frank J. Wilson spędził dwa lata, przeszukując tysiące dokumentów zajętych podczas nalotów. Przełom nastąpił, gdy odkrył trzy zeszyty księgowe dokumentujące podział zysków z nielegalnego hazardu. Jeden wpis brzmiał: „Frank paid $17,500 for Al”.
Wilson nie potrzebował podsłuchu. Potrzebował cierpliwości i umiejętności „podążania za pieniędzmi” – metody, która do dziś pozostaje fundamentem dochodzeń podatkowych. 17 października 1931 roku Capone został skazany na 11 lat więzienia za uchylanie się od opodatkowania.
Sprawa Rajaratnam: podsłuch wchodzi na Wall Street
Siedemdziesiąt osiem lat później federalni prokuratorzy z Southern District of New York dokonali czegoś bezprecedensowego: po raz pierwszy w 75-letniej historii amerykańskiego prawa papierów wartościowych użyli podsłuchu Title III w sprawie o insider trading.
Raj Rajaratnam, założyciel funduszu hedgingowego Galleon Group zarządzającego 7 miliardami dolarów, przez lata otrzymywał poufne informacje od insiderów w Goldman Sachs, Intel, Google i McKinsey. Handlował przed ogłoszeniem wyników kwartalnych i fuzji, generując dziesiątki milionów dolarów nielegalnych zysków.
Jak prokuratorzy obeszli ograniczenie Title III? Zastosowali konstrukcję prawną opartą na kwalifikacji: zamiast stawiać zarzuty securities fraud (nie figuruje w katalogu), postawili zarzuty wire fraud (oszustwa z wykorzystaniem środków łączności elektronicznej) – a to przestępstwo katalogowe.
Między marcem 2008 a październikiem 2009 roku FBI przechwyciło 18 150 rozmów z udziałem 550 osób prowadzonych z dziesięciu różnych telefonów. 11 maja 2011 roku Rajaratnam został uznany winnym wszystkich 14 zarzutów i skazany na 11 lat więzienia.
Wymogi proceduralne: co musi wykazać prokurator
System amerykański nakłada rygorystyczne wymogi na wnioski o podsłuch:
Wymóg konieczności – prokuratorzy muszą wykazać, że tradycyjne metody śledcze „zostały wypróbowane i zawiodły albo racjonalnie można przewidywać, że zawiodą lub będą zbyt niebezpieczne”. W sprawie Rajaratnam obrona argumentowała, że SEC prowadziła równolegle cywilne dochodzenie z milionami dokumentów. Sędzia Holwell uznał pominięcie tych informacji we wniosku za „lekkomyślne”, ale ostatecznie nie wykluczył dowodów.
Wymóg minimalizacji – inwigilacja musi ograniczać przechwytywanie rozmów niezwiązanych ze sprawą.
Sądowa autoryzacja – każde zezwolenie obowiązuje maksymalnie 30 dni. W 2024 roku najdłuższy federalny podsłuch trwał 212 dni, stanowy w Nowym Jorku – 683 dni.
Fenomen szwajcarski: miliardy bez podsłuchu
Kontrastowo przedstawia się historia największych międzynarodowych skandali bankowych. Sprawa UBS (2007-2009), która doprowadziła do załamania szwajcarskiej tajemnicy bankowej, opierała się niemal wyłącznie na zeznaniach whistleblowera.
Bradley Birkenfeld, były bankier UBS, przekazał Departamentowi Sprawiedliwości wewnętrzne materiały szkoleniowe banku i listy klientów. Co istotne, Birkenfeld wprost zaproponował założenie podsłuchu na genewskich bankierów. Prokuratorzy odmówili.
Przyczyny: wystarczalność dowodów dokumentowych, komplikacje jurysdykcyjne przy podsłuchiwaniu obywateli obcego państwa, koszty i niepewność techniczna. UBS ostatecznie zapłacił 780 milionów dolarów kary i wydał dane 4450 amerykańskich posiadaczy tajnych kont – bez jednej przechwyconej rozmowy.
Szyfrowanie: nowa bariera
Współczesne statystyki ujawniają rosnący problem techniczny. W 2024 roku 350 federalnych podsłuchów natrafiło na szyfrowanie – z czego 89% nie udało się odszyfrować. Przy średnim koszcie podsłuchu 80-111 tysięcy dolarów i rosnącej nieczytelności przechwyconych wiadomości, tradycyjna analiza dokumentów finansowych pozostaje metodą dominującą.
II. Standard unijny: Trybunał wyznacza granice
Prawo Unii Europejskiej nie harmonizuje zasad przeprowadzania dowodów w postępowaniach podatkowych – to domena państw członkowskich. Jednak orzecznictwo TSUE wyznacza granice, których krajowe organy podatkowe przekroczyć nie mogą.
Sprawa WebMindLicenses: kluczowe orzeczenie
Wyrok z 17 grudnia 2015 roku w sprawie C-419/14 WebMindLicenses Kft. to najważniejsze orzeczenie Trybunału dotyczące wykorzystania podsłuchów w sprawach VAT.
Stan faktyczny: WebMindLicenses (WML), węgierska spółka, udzieliła licencji na know-how spółce Lalib z siedzibą na Maderze. Węgierski organ podatkowy uznał umowę za sztuczną konstrukcję służącą obniżeniu VAT. Korekta opiewała na równowartość ponad 40 milionów euro. Organ oparł decyzję na dowodach z równolegle prowadzonego postępowania karnego – przechwyconych rozmowach i korespondencji elektronicznej, do których WML nie miał dostępu.
Tezy Trybunału:
Po pierwsze, prawo Unii nie zakazuje wykorzystania podsłuchów przez organy podatkowe, pod warunkiem poszanowania praw z Karty Praw Podstawowych (pkt 68 wyroku).
Po drugie, art. 7 Karty (ochrona życia prywatnego) wymaga, by przechwytywanie komunikacji było przewidziane ustawą jasną i precyzyjną, konieczne i proporcjonalne do celu oraz objęte odpowiednimi gwarancjami przeciw arbitralności (pkt 71-77).
Po trzecie, prawo do obrony jest zasadą ogólną prawa UE – podatnik musi mieć możliwość dostępu do dowodów i wypowiedzenia się przed wydaniem decyzji, nawet gdy przepisy krajowe tego wprost nie przewidują (pkt 84).
Po czwarte, jeśli sąd krajowy stwierdzi, że podatnik nie miał możliwości zapoznania się z dowodami lub że dowody uzyskano z naruszeniem art. 7 Karty, musi je pominąć, a decyzję uchylić, jeśli bez nich staje się bezpodstawna (pkt 89, 91).
Sprawa Dzivev: legalność jako fundament
Wyrok z 17 stycznia 2019 roku w sprawie C-310/16 Dzivev doprecyzował standardy w kontekście bułgarskim.
Stan faktyczny: oskarżeni o przestępstwa VAT-owskie byli inwigilowani na podstawie zezwoleń wydanych przez niewłaściwy sąd – po zmianie przepisów właściwość przeszła na sąd wyspecjalizowany, ale poprzedni sąd nadal wydawał zgody.
Trybunał orzekł: art. 325 ust. 1 TFUE (obowiązek zwalczania oszustw) nie stoi na przeszkodzie wykluczeniu dowodów z podsłuchu autoryzowanego przez niewłaściwy organ – nawet jeśli tylko te dowody pozwalają na skazanie (pkt 41).
Uzasadnienie: „zasada legalności i praworządności stanowi jedną z nadrzędnych wartości, na których opiera się Unia, o czym świadczy art. 2 TUE” (pkt 34). Skuteczność poboru podatków nie usprawiedliwia łamania gwarancji proceduralnych.
Synteza standardu unijnego
| Kryterium | Standard |
|---|---|
| Podstawa prawna | Podsłuch przewidziany ustawą jasną i precyzyjną |
| Autoryzacja | Właściwy organ, w odpowiedniej procedurze |
| Konieczność | Proporcjonalność do celu |
| Dostęp strony | Podatnik musi móc zapoznać się z dowodami przed decyzją |
| Prawo do wypowiedzi | Możliwość ustosunkowania się do materiałów |
| Kontrola sądowa | Sąd administracyjny musi móc zweryfikować legalność |
| Sankcja | Naruszenie = wyłączenie dowodu + uchylenie decyzji bez innych podstaw |
III. Standard polski: NSA wyznacza kierunek
Polski system prawny przez lata zakładał swoiste „domniemanie legalności” materiałów przekazywanych przez prokuraturę organom podatkowym. Jeśli ABW lub policja przeprowadziła podsłuch i przekazała stenogramy fiskusowi, ten przyjmował je jako dowód bez głębszej analizy pochodzenia.
Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 7 lutego 2019 roku (I FSK 1860/17) zmienił tę perspektywę.
Sprawa I. S.A.: stan faktyczny
Spółka I. S.A. została oskarżona o świadome uczestnictwo w karuzeli VAT dotyczącej obrotu elektroniką. Organy zakwestionowały podatek naliczony, uznając transakcje za pozorne – oparte na fikcyjnych fakturach.
Kluczowy element materiału dowodowego stanowiły protokoły odtworzenia zapisów z podsłuchów ABW – rozmowy pracowników spółki z kontrahentami, przekazane przez Prokuraturę Okręgową. Spółka nie otrzymała dostępu do samych nagrań, tylko do transkrypcji. Nie mogła zweryfikować, czy zapisy są kompletne i wierne.
Teza NSA
NSA sformułował zasadę wyrażoną w tezie orzeczenia:
„Organy podatkowe otrzymując dowody, np. podsłuchane rozmowy, zdobyte przez inne organy, muszą samodzielnie dokonać oceny ich legalności, czyli czy pozyskano je zgodnie z obowiązującymi przepisami i pod kontrolą sądu.”
NSA wyraźnie odrzucił dotychczasowe podejście, powołując się na wyrok WebMindLicenses:
„W świetle wyroku TSUE z 17 grudnia 2015 r. nie można utrzymać poglądu, który dominował we wcześniejszym orzecznictwie sądów administracyjnych, że organy podatkowe są zwolnione od oceny legalności materiału dowodowego uzyskanego w wyniku czynności operacyjnych, przekazywanego im przez Prokuraturę lub inne organy.” [teza skrócona redakcyjnie – przyp. R.N.; Doceniając finezję stylu NSA zwracam nieśmiało uwagę, że podatnikowi zrozumieć myśl sądu na którą składa się zdanie główne, zdanie podrzędne, wtrącenie w nawiasie, kolejne zdanie podrzędne, określenie miejsca, rozbudowane dopowiedzenie, itd.]
Zakres weryfikacji przez organ podatkowy
NSA wskazał, co konkretnie organy skarbowe muszą zbadać:
- Zgodność z formalnymi wymogami wynikającymi z odrębnych przepisów (np. ustawy o ABW).
- Właściwość sprawy – czy technika operacyjna mogła być zastosowana w danej kategorii spraw.
- Kontrola sądowa – czy podsłuch odbył się pod nadzorem sądu powszechnego.
- Standard konstytucyjny – z uwzględnieniem wyroku TK z 30 lipca 2014 r. (K 23/11), który zakwestionował niektóre przepisy dotyczące kontroli operacyjnej.
Transkrypcja to za mało
NSA sformułował wymóg o istotnym znaczeniu praktycznym – aby można było na podstawie protokołów transkrypcji rozmów dokonywać określonych ustaleń faktycznych, organy podatkowe powinny mieć dostęp do nagrań takich rozmów, by możliwe było ich odsłuchanie.
Uzasadnienie: tylko wtedy organ może dokładnie wyjaśnić stan faktyczny, a strona może zweryfikować, czy zapis oddaje wiernie treść nagrania. Sama transkrypcja – nawet jeśli uzyskana legalnie – nie wystarcza do dokonania wiążących ustaleń faktycznych na niekorzyść podatnika. Natomiast – wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej w tej sprawie – ani WSA, ani NSA nie uznały, że w postępowaniu podatkowym takie nagrania należy odsłuchiwać na rozprawie (w sensie: że musiałby to być obligatoryjny element poprzedzający włączenie ich do materiału dowodowego).
Powiązanie z prawem do obrony
NSA wprost nawiązał do standardu unijnego, przypominając o zasadzie prawa do obrony wyrażonej w wyroku WebMindLicenses:
„Zgodnie z tą zasadą adresaci decyzji, która w odczuwalny sposób oddziałuje na ich interesy, powinni być w stanie skutecznie przedstawić swoje stanowisko odnośnie elementów, na których organ administracji zamierza oprzeć swoją decyzję.”
Konsekwencja: jeśli organ odmawia podatnikowi dostępu do pełnych materiałów z podsłuchu (np. powołując się na art. 179 Ordynacji podatkowej o wyłączeniu jawności), to nie może tych materiałów wykorzystać przeciwko niemu. Wynika to z art. 192 Ordynacji podatkowej: „okoliczność faktyczna może być uznana za udowodnioną, jeżeli strona miała możliwość wypowiedzenia się co do przeprowadzonych dowodów”.
Wnioski praktyczne
Dla organów podatkowych
- Samo otrzymanie materiałów z prokuratury nie czyni ich automatycznie dopuszczalnymi dowodami w sprawie podatkowej.
- Przed wykorzystaniem podsłuchu należy zbadać: podstawę prawną inwigilacji, właściwość organu autoryzującego, zachowanie procedury sądowej kontroli, zgodność z orzecznictwem TK.
- Organ musi mieć dostęp do źródłowych nagrań, nie tylko transkrypcji.
- Podatnik musi móc zapoznać się z materiałami przed wydaniem decyzji podatkowej.
Dla podatników i pełnomocników
- W każdej sprawie z materiałami z postępowania karnego należy żądać wykazania legalności ich pozyskania.
- Transkrypcja to interpretacja – dopiero odsłuch pozwala na rzetelną polemikę.
- Brak dostępu do dowodu oznacza, że nie może on stanowić podstawy ustaleń na niekorzyść (art. 192 O.p.).
- Wyroki WebMindLicenses i Dzivev są bezpośrednio stosowalnym standardem w polskich sądach administracyjnych.
- W przypadku niekorzystnej decyzji podatkowej opartej na wadliwie pozyskanych dowodach, podstawą odwołania może być naruszenie standardów dowodowych wynikających z prawa UE.
Powiązane zagadnienia:
- Kontrola podatkowa – jak przygotować się do wizyty urzędników
- Kontrola celno-skarbowa – specyfika postępowań KAS
- Postępowanie podatkowe – etapy i prawa podatnika
- Spory z fiskusem – strategie obrony
- Karuzela VAT – mechanizm i konsekwencje prawne
- Pranie brudnych pieniędzy – zarzuty i obrona
- Ochrona przed bezprawiem urzędniczym

Założyciel i partner zarządzający kancelarii prawnej Skarbiec, uznanej przez Dziennik Gazeta Prawna za jedną z najlepszych firm doradztwa podatkowego w Polsce (2023, 2024). Doradca prawny z 19-letnim doświadczeniem, obsługujący przedsiębiorców z listy Forbesa oraz innowacyjne start-upy. Jeden z najczęściej cytowanych ekspertów w dziedzinie prawa handlowego i podatkowego w polskich mediach, regularnie publikujący w Rzeczpospolitej, Gazecie Wyborczej i Dzienniku Gazecie Prawnej. Autor publikacji „AI Decoding Satoshi Nakamoto. Sztuczna inteligencja na tropie twórcy Bitcoina” oraz współautor nagrodzonej książki „Bezpieczeństwo współczesnej firmy”. Profil na LinkedIn: 18.5 tys. obserwujących, 4 miliony wyświetleń rocznie. Nagrody: czterokrotny laureat Medalu Europejskiego, Złotej Statuetki Polskiego Lidera Biznesu, tytułu „Międzynarodowej Kancelarii Prawniczej Roku w Polsce w zakresie planowania podatkowego”. Specjalizuje się w strategicznym doradztwie prawnym, planowaniu podatkowym i zarządzaniu kryzysowym dla biznesu.