Jaki jest cel pozyskiwania szczegółowych danych osobowych abonentów?
Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji oraz Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji są zaniepokojone faktem zobowiązywania przedsiębiorców telekomunikacyjnych do przekazywania do GUS szczegółowych danych osobowych abonentów usług telefonicznych, a więc danych osobowych milionów polskich obywateli oraz obywateli innych państw, którzy wykupili usługi u polskiego operatora. Jaki jest cel pozyskiwania danych osobowych abonentów?
Cel pozyskiwania danych osobowych abonentów – po co władzom te informacje?
Rzecznik Praw Obywatelskich 4 kwietnia 2023 r. ujawnił odpowiedź Prezesa GUS jaką ten udzielił Krajowej Izbie Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji informując, że obecnie nie ma możliwości zwolnienia dostawców publicznie dostępnych usług telefonicznych z cyklicznego przekazywania danych dotyczących abonentów.
KIGEiT oraz PIIiT, a wraz z nimi RPO, pytają, do czego w demokratycznym państwie prawnym potrzebne są tak szczegółowe dane obywateli i innych użytkowników sieci telekomunikacyjnej. Izby te wskazują, że niepokojący jest fakt, że nie został precyzyjnie określony cel pozyskiwania przez GUS tak szerokiego zakresu danych.
Rozporządzeniem Rady Ministrów z 19 listopada 2021 r. w sprawie programu badań statystycznych statystyki publicznej na rok 2022, zobowiązano dostawców usług telekomunikacyjnych do przekazania GUS danych o abonentach tych usług według stanu na 31 grudnia 2022 r.
Chodzi m.in. o tak wrażliwe dane, jak: imię, drugie imię, nazwisko, PESEL, NIP (w przypadku obywatela polskiego prowadzącego działalność gospodarczą), numer telefonu, a nawet adres miejsca zamieszkania. Przypomnijmy, że Prezes Głównego Urzędu Statystycznego to centralny organ administracji rządowej. Prezesa GUS powołuje i odwołuje Premier.
Jaki jest cel pozyskiwania szczegółowych danych o obywatelach?
Zgodnie z art. 3 ustawy z dnia 29 czerwca 1995 r. o statystyce publicznej, statystyka ta zapewnia rzetelne, obiektywne i systematyczne informowanie społeczeństwa, organów państwa i administracji publicznej oraz podmiotów gospodarki narodowej o sytuacji ekonomicznej, demograficznej, społecznej oraz środowiska naturalnego.
Jak zastrzega art. 4 ust. 2 szczegółowy zakres prowadzonych badań statystycznych statystyki publicznej powinien uwzględniać celowość, niezbędność oraz społeczną ich użyteczność. Jaki więc jest cel, do czego niezbędne są organom coraz bardziej szczegółowe dane o jego obywatelach?
Szeroki zakres danych osobowych pozyskiwany jest w celu stworzenia przez GUS tzw. operatu statystycznego. Ma on być wykorzystywany przez pracowników GUS do wykonywania zadań niemających bezpośredniego związku z badaniami statystycznymi w obszarze telekomunikacji. To budzi zastrzeżenia przywołanych izb gospodarczych.
W piśmie skierowanym 24 marca 2023 r. do Prezesa Rady Ministrów, będącego jednocześnie Ministrem Cyfryzacji, Rzecznik Praw Obywatelskich zapytał o uzasadnienie takiego działania, skoro zadania te mogą być z powodzeniem realizowane przez GUS bez danych osobowych abonentów, na podstawie danych, którymi urząd już dysponuje jako podmiot publiczny.
RODO nie ochroni obywatela, administracja rządowa może robić co chce
Jednak w ustawie o statystyce publicznej zawarto przepis, który pozwala na bardzo dużo, w zakresie przetwarzania danych osobowych. Chodzi o art. 35h ust. 1, który stanowi, że do przetwarzania danych osobowych w celu wykonywania zadań określonych w ustawie przez służby statystyki publicznej nie stosuje się przepisów art. 15, art. 16, art. 18 i art. 21 rozporządzenia 2016/679 – inaczej zwanego RODO.
A co mówią wskazane przepisy unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych? Art. 15 daje osobie, której dane dotyczą, uprawnienie do uzyskania od administratora potwierdzenia, czy przetwarzane są dane osobowe, które jej dotyczące, a jeśli tak, to jest ona uprawniona do uzyskania dostępu do nich oraz informacji takich jak: cele przetwarzania; informacje o odbiorcach, którym dane zostały lub zostaną ujawnione; planowany okres przechowywania danych osobowych, a gdy nie jest możliwe jego określenie – kryteria ustalania tego okresu; informacje o prawie do żądania od administratora sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; a jeżeli dane osobowe nie zostały zebrane od osoby, której dane dotyczą – wszelkie dostępne informacje o ich źródle.
Art. 16 RODO, którego działanie w omawianym zakresie wyłącza wspomniany przepis art. 35h, daje prawo żądania sprostowania przetwarzanych danych osobowych, jeśli są nieprawidłowe, a także ich uzupełnienia. Derogowany art. 18 RODO umożliwia wystąpienie o ograniczenie przetwarzania w sytuacjach np. gdy: osoba, której dane dotyczą, kwestionuje prawidłowość danych osobowych – na okres pozwalający administratorowi sprawdzić prawidłowość tych danych, a przede wszystkim, gdy osoba taka wniosła sprzeciw na mocy art. 21 wobec przetwarzania – do czasu stwierdzenia, czy prawnie uzasadnione podstawy po stronie administratora są nadrzędne wobec podstaw sprzeciwu osoby, której dane dotyczą.
Przywołany art. 35h ustawy o statystyce publicznej odbiera więc obywatelowi wszystkie te uprawnienia. Nawet dowiedzenia się od GUS, czy ten przetwarza jego dane.
Podsumowanie
Czy takie zasady powinny obowiązywać w demokratycznym państwie prawa? Ustawą z dnia 15 stycznia 2016 r. o zmianie ustawy o Policji oraz niektórych innych ustaw ustanowiono, że kontrola operacyjna może być prowadzona niejawnie i polegać na uzyskiwaniu i utrwalaniu: treści rozmów; obrazu lub dźwięku osób z wszelkich miejsc, także prywatnych; treści korespondencji; danych zawartych w informatycznych nośnikach danych; uzyskiwaniu dostępu i kontroli zawartości przesyłek. Nie bez przyczyny nowelizację tę nazwano ustawą inwigilacyjną.
W Polsce od kilku lat działa już STIR – System Teleinformatycznej Izby Rozliczeniowej, gromadzący informacje na temat rachunków rozliczeniowych przedsiębiorstw,
Split payment – kontrolujący dokonywane przez firmy płatności, czy MDR (Mandatory Disclosure Rules)– nadzorujący stosowanie schematów podatkowych. Od 1 lipca 2022 r. skarbówka może zaglądać na prywatne rachunki bankowe podatników bez konieczności wcześniejszego przedstawienia zarzutów podejrzenia o popełnienie przestępstw lub wykroczeń karnych, czy skarbowych.
W omawianej sprawie udostępniania danych osobowych abonentów usług telefonicznych GUS przez firmy telekomunikacyjne RPO zwrócił się do Premiera o wyjaśnienia. Szczególnie o zasadność rozszerzenia katalogu danych osobowych, o którym mowa w art. 35b ust. 1 ustawy o statystyce, udostępnianych już służbom statystyki publicznej.
Biorąc pod uwagę cały szereg nowych narzędzi umożliwiających pozyskiwanie, zbieranie i przetwarzanie rozmaitych danych o obywatelach, ich życiu, wykonywanych czynnościach, wkraczających często w sferę prywatności, należy podzielić zaniepokojenie zarówno KIGEiT oraz PIIiT, jak również Rzecznika Praw Obywatelskich.
Trudno bowiem znaleźć uzasadnienie dla zbierania przez Główny Urząd Statystyczny danych, które będą przetwarzane w celach niezwiązanych z prowadzeniem statystyki. Czy zatem GUS otrzymał jakieś „tajne” zadania, spoza swojej specjalizacji, które będzie realizował w ukryciu, przy użyciu pozyskanych danych? O tym na razie nie wiadomo.
Autor: radca prawny Robert Nogacki, partner zarządzający Kancelarią Prawną Skarbiec specjalizującą się w doradztwie prawnym, podatkowym oraz strategicznym dla przedsiębiorców
Wdrożenie AI Act
Korzystanie z narzędzi AI w firmie rodzi obowiązki informacyjne, dokumentacyjne i nadzorcze, których zakres rośnie wraz z ryzykiem systemu. Ustalimy, które z nich dotyczą Państwa organizacji, i wdrożymy je.

Robert Nogacki jest radcą prawnym, założycielem i partnerem zarządzającym Kancelarii Prawnej Skarbiec, działającej nieprzerwanie od 2006 roku.
Prawo jest równe dla wszystkich, ale strony rzadko są równe: po jednej stoi organizacja, która ma czas, pieniądze i prawników, po drugiej człowiek, który ma jedną firmę, jedne oszczędności i jedno życie.
Klienci rzadko przychodzą do niego z problemem prawnym. Przychodzą z problemem, który ma także stronę prawną: z kontrolą, która zaczęła się od jednej faktury, z pieniędzmi powierzonymi komuś, kto zniknął, z firmą, którą trzeba przekazać dalej, zanim będzie za późno. Większość takich spraw rozstrzyga się na długo przed pierwszym pismem, w decyzjach podjętych bez pytania i w terminach, o których nikt nie pamiętał. Dlatego zaczyna od pytania, jak klient trafił w to miejsce, a nie od tego, co powinien był zrobić.
Doradza przedsiębiorcom i rodzinom z kilkunastu krajów, także tym, którym fiskus właśnie zajął konto i którzy nie wiedzą, co robić jutro rano. Broni ich w kontrolach podatkowych i celno-skarbowych, w sporach z organami podatkowymi i w sprawach karnych skarbowych. Reprezentuje poszkodowanych w oszustwach inwestycyjnych i piramidach finansowych. Pomaga rodzinom zakładać fundacje rodzinne i planować sukcesję, żeby dorobek życia przetrwał dłużej niż jedno pokolenie.
Nie każdą sprawę da się wygrać. Każdą da się prowadzić tak, żeby klient wiedział, na czym stoi. Od 2006 roku reprezentuje pokrzywdzonych w sprawie WGI (Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej), jednej z najdłuższych spraw karnych w historii polskiego rynku finansowego, bo są rzeczy, których nie wolno zostawić w połowie, nawet jeśli trwają dwie dekady. W sprawie upadłej giełdy kryptowalut Zonda (Zondacrypto, operator BB Trade Estonia OÜ) reprezentuje kilkuset poszkodowanych w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Krajową i w estońskim postępowaniu upadłościowym.
Kancelaria Prawna Skarbiec jest notowana w rankingach największych firm doradztwa podatkowego Dziennika Gazety Prawnej i Rzeczpospolitej, a w latach 2015 do 2018 czterokrotnie otrzymała Medal Europejski Business Centre Club i Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego. Robert Nogacki publikuje regularnie, w prasie i na stronie kancelarii, dla ludzi, którzy mają problem, a nie dyplom prawnika, bo opinia prawna, której klient nie rozumie, chroni tylko prawnika.
Wierzy, że najlepsza porada prawna to ta, dzięki której klient nigdy nie musi stanąć przed sądem.