Blokada rachunku a wykreślenie z VAT
Blokada rachunku, a tym bardziej sam fakt wystąpienia przez organ skarbowy z żądaniem blokady rachunku nie upoważnia innego organu do automatycznego wykreślania przedsiębiorcy z rejestru VAT. Dlatego przed pozbawieniem go statusu czynnego podatnika VAT organ powinien z należytą starannością wykazać istnienie ku temu przesłanek – orzekł 6 lutego 2024 r. WSA w Warszawie (sygn. akt III SA/Wa 1790/23).
Podejrzenie wykorzystywania rachunku bankowego do wyłudzeń skarbowych
Zgodnie z art. 96 ust. 9 pkt 5 ustawy o podatku od towarów i usług naczelnik urzędu skarbowego wykreśla z urzędu podatnika z rejestru VAT bez konieczności zawiadamiania go o tym, jeśli posiadane informacje wskazują na prowadzenie przez niego działań z zamiarem wykorzystania działalności banków lub spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych do celów mających związek z wyłudzeniami skarbowymi.
Skutki wykreślenia z VAT są dla przedsiębiorcy znacznie bardziej dotkliwe niż blokada rachunku bankowego. Praktycznie wyłączają go to z obrotu gospodarczego. Taka firma traci możliwość odliczania VAT z faktur zakupowych, a co gorsza tracą ją także jej kontrahenci. Faktury wystawione przez pozbawionego rejestracji podatnika traktowane są jak tzw. „puste faktury”.
W obliczu takich konsekwencji niedopuszczalna jest praktyka organów podatkowych, która dotknęła jednego z naszych klientów, a która polega na podejmowaniu decyzji o wykreśleniu z VAT wyłącznie na podstawie na treści postanowienia naczelnika urzędu celno-skarbowego o założeniu/przedłużeniu blokady kont firmowych. Co zdumiewające w przypadku naszego klienta organ nie wykazał by firma wykorzystywała działalność banków do wyłudzeń skarbowych, nie wykazał również, aby blokada konta była konieczna dla przeciwdziałania wyłudzeniom tego rodzaju, jak i jakie są przesłanki do wykreślenia przedsiębiorcy z rejestru podatników VAT.
Blokada rachunków firmowych i wykreślenie z rejestru VAT
Spółka działała na rynku od 2007 roku. Wykonywała wyspecjalizowane kontrakty w branży instalacji elektrycznych opiewające na wysokie kwoty. Oprócz własnych pracowników, korzystała również z usług podwykonawców. Przez te wszystkie lata żaden organ nie zakwestionował rzetelnie prowadzonej działalności. Firma nie miała też problemów z rozliczeniami podatkowymi. Te pojawiły się wraz z ustanowieniem blokad rachunków bankowych na okres do 3 miesięcy.
Podejrzenie udziału w karuzeli VAT
Naczelnik urzędu celno skarbowego (dalej również NUCS) ustanowił blokady kont spółki po analizie plików JPK_V7M oraz przepływów na tych rachunkach, które łączyły ją z jedną z firm, wobec której inny organ – naczelnik UCS – powziął wątpliwości co do rzetelności dokonywanych przez nią dostaw. NUS stwierdził, że transakcje pomiędzy tymi przedsiębiorcami służyły wyłącznie do sztucznego wydłużenia łańcucha dostaw. Ów łańcuch kończył się na przedsiębiorcach, którzy zostali wykreśleni z rejestru VAT. Były to podmioty, z którymi nie ma kontaktu albo działały z zamiarem wykorzystania działalności banków do celów związanych z wyłudzeniami skarbowymi. Wszystko to w oczach organu przesądziło o tym, że spółka była świadomym uczestnikiem karuzeli VAT-owskiej, a to wskazuje, że również mogła wykorzystywać działalność banków do celów mających związek z wyłudzeniami skarbowymi.
Blokada rachunku nie upoważnia z automatu do wykreślenia firmy z VAT
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przychylił się do argumentacji podniesionej w skardze przez pełnomocnika spółki, że naczelnik urzędu skarbowego wykreślił przedsiębiorcę z rejestru VAT, pomimo że nie podjął niezbędnych kroków w celu ustalenia, czy została spełniona przesłanka wykreślenia z art. 96 ust. 9 pkt 5 ustawy o VAT – a więc czy przedsiębiorca prowadził działania z zamiarem wykorzystania działalności banków do celów mających związek z wyłudzeniami skarbowymi. WSA przywołał uchwałę składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 23 października 2023 r. (sygn. akt I FPS 3/23). NSA orzekł w niej, że przesłanki wykreślenia przedsiębiorcy z rejestru VAT na podstawie art. 96 ust. 9 pkt 5 ustawy o VAT nie są tożsame z przesłankami do ustanowenia blokady rachunku z art. 119zv § 1 Ordynacji podatkowej. Do „zajęcia” konta wystarczy bowiem posiadanie informacji wskazujących na możliwość wykorzystywania działalności banków lub SKOK-ów do celów mających związek z wyłudzeniami skarbowymi, a dla wykreślenia podatnika konieczne jest posiadanie informacji już wskazujących na prowadzenie przez niego działań z takim zamiarem. Mając na względzie różnice tych przesłanek, samo wystąpienie przez organ z żądaniem blokady konta nie upoważnia więc do automatycznego wykreślania podatnika z rejestru VAT. Organ chcąc dokonać wykreślenia powinien uzyskać materiał dowodowy, który posłużył do blokady rachunku, celem zbadania wystąpienia przesłanki uprawniającej do wykreślenia, a nie wyłącznie opierać się na treści postanowienia o „zajęciu” konta. A tego dopuścił się w przedmiotowej sprawie NUS, opierając się przy wykreślaniu przedsiębiorcy co prawda na ustaleniach własnych i na treści postanowienia naczelnika urzędu celno-skarbowego, ale bez pozyskania od tego organu materiału dowodowego, który stanowił podstawę do przedłużenia blokady. NUS nie posiadał więc wystarczającego materiału dowodowego do wykreślenia podatnika z rejestru, ani też nie zweryfikował ustaleń poczynionych przez naczelnika UCS.
Podsumowanie
To bardzo ważny wyrok sądu nie tylko dla naszego klienta, ale i dla setek podobnych mu przedsiębiorców. Wykreślenia przedsiębiorców z VAT i blokady rachunków bankowych, to instrumenty często nadużywane przez administrację skarbową. A takie działania potrafią zrujnować rzetelnie działające firmy, które miały nieszczęście wykonać transakcję z niewłaściwym kontrahentem. Praktyczną konsekwencją zastosowania takiego narzędzia przez skarbówkę jest całkowite zamrożenie biznesu przedsiębiorcy, a często także jego niewypłacalność, czy też problemy z płatnością zobowiązań podatkowych, na co wskazywała spółka w tej sprawie.
Robert Nogacki, radca prawny, partner zarządzający, Kancelaria Prawna Skarbiec, specjalizująca się w doradztwie prawnym, podatkowym oraz strategicznym dla przedsiębiorców

Robert Nogacki jest radcą prawnym, założycielem i partnerem zarządzającym Kancelarii Prawnej Skarbiec, działającej nieprzerwanie od 2006 roku.
Prawo jest równe dla wszystkich, ale strony rzadko są równe: po jednej stoi organizacja, która ma czas, pieniądze i prawników, po drugiej człowiek, który ma jedną firmę, jedne oszczędności i jedno życie.
Klienci rzadko przychodzą do niego z problemem prawnym. Przychodzą z problemem, który ma także stronę prawną: z kontrolą, która zaczęła się od jednej faktury, z pieniędzmi powierzonymi komuś, kto zniknął, z firmą, którą trzeba przekazać dalej, zanim będzie za późno. Większość takich spraw rozstrzyga się na długo przed pierwszym pismem, w decyzjach podjętych bez pytania i w terminach, o których nikt nie pamiętał. Dlatego zaczyna od pytania, jak klient trafił w to miejsce, a nie od tego, co powinien był zrobić.
Doradza przedsiębiorcom i rodzinom z kilkunastu krajów, także tym, którym fiskus właśnie zajął konto i którzy nie wiedzą, co robić jutro rano. Broni ich w kontrolach podatkowych i celno-skarbowych, w sporach z organami podatkowymi i w sprawach karnych skarbowych. Reprezentuje poszkodowanych w oszustwach inwestycyjnych i piramidach finansowych. Pomaga rodzinom zakładać fundacje rodzinne i planować sukcesję, żeby dorobek życia przetrwał dłużej niż jedno pokolenie.
Nie każdą sprawę da się wygrać. Każdą da się prowadzić tak, żeby klient wiedział, na czym stoi. Od 2006 roku reprezentuje pokrzywdzonych w sprawie WGI (Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej), jednej z najdłuższych spraw karnych w historii polskiego rynku finansowego, bo są rzeczy, których nie wolno zostawić w połowie, nawet jeśli trwają dwie dekady. W sprawie upadłej giełdy kryptowalut Zonda (Zondacrypto, operator BB Trade Estonia OÜ) reprezentuje kilkuset poszkodowanych w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Krajową i w estońskim postępowaniu upadłościowym.
Kancelaria Prawna Skarbiec jest notowana w rankingach największych firm doradztwa podatkowego Dziennika Gazety Prawnej i Rzeczpospolitej, a w latach 2015 do 2018 czterokrotnie otrzymała Medal Europejski Business Centre Club i Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego. Robert Nogacki publikuje regularnie, w prasie i na stronie kancelarii, dla ludzi, którzy mają problem, a nie dyplom prawnika, bo opinia prawna, której klient nie rozumie, chroni tylko prawnika.
Wierzy, że najlepsza porada prawna to ta, dzięki której klient nigdy nie musi stanąć przed sądem.