Zondacrypto: syndyk chce do miliona euro, czyli rząd się sam wyżywi

Zondacrypto: syndyk chce do miliona euro, czyli rząd się sam wyżywi

2026.09.22 Autor: Robert Nogacki

W pierwszych tygodniach stanu wojennego Jerzy Urban, pytany o zachodnie sankcje, zapewnił, że rząd się sam wyżywi. Zdanie przetrwało system, bo opisuje zjawisko szersze niż PRL: instytucja powołana do zarządzania niedostatkiem zaczyna od zabezpieczenia własnego wiktu. Przypomniało mi się ono dziś, przy lekturze pisma syndyka BB Trade Estonia, które przed chwilą trafiło do pełnomocników wierzycieli jako załącznik do protokołu zgromadzenia z 17 września. Syndyk kalkuluje w nim swój nakład pracy na 5 295 godzin po 189 euro za godzinę, co daje wynagrodzenie w kwocie 1.000.755 euro. W drugim załączniku ten sam syndyk informuje, że według ksiąg na koniec marca spółka miała u operatorów płatności około 167 tysięcy euro i że nie potwierdza, czy te pieniądze wciąż istnieją. Załączniki leżą obok siebie i nie komentują się wzajemnie. W każdej innej dziedzinie nazwano by to deficytem. W upadłości nazywa się to kalkulacją.

Dla porządku: kalkulację syndyk musiał sporządzić, bo wymaga tego ustawa, i nie jest ona rachunkiem do zapłaty; wynagrodzenie ustali sąd. Każda pozycja ma jednak słowo „minimum”, a na końcu zastrzeżenie, że całość jest szacunkowa i może być mniejsza, bo przyjęto zapas. Minimum z zapasem to konstrukcja warta zapamiętania.

 

Co postanowiło zgromadzenie wierzycieli Zondacrypto

Zgłoszenia złożyło do tego dnia 1 129 wierzycieli na 23,7 miliona euro. Na sali reprezentowanych było 91 wierzycieli na 11,6 miliona euro w trzech grupach; grupa klientów mojej kancelarii, z roszczeniami na 7,2 miliona, miała 62 procent głosów obecnych. Zgromadzenie zatwierdziło syndyka, postanowiło rozwiązać spółkę i powołało trzyosobową komisję upadłościową, estoński odpowiednik rady wierzycieli, która nadzoruje syndyka i bez której zgody nie wykona on czynności o szczególnym znaczeniu dla masy.

Przewaga głosów pozwalała obsadzić komisję własnymi kandydatami. Głosowaliśmy za przedstawicielami wszystkich trzech grup: pełnomocnikiem małych wierzycieli, adwokatem kancelarii Magnusson, która składała wniosek o upadłość, i mną jako przedstawicielem dużych. Nadzór z jednym właścicielem nadzoruje głównie siebie, a takiej kontroli ta spółka miała już dość. Przewaga posłużyła do jednej rzeczy: na wniosek naszej grupy komisja pracuje bez wynagrodzenia, 9 507 głosów za, 2 090 przeciw. Przeciw głosowała grupa Magnussona, która proponowała opłacanie komisji z masy.

 

Co syndyk wie o majątku Zondacrypto

Tyle, ile w sierpniu. Pożyczka dla spółki Orion na 75,1 miliona euro z 5,5 miliona odsetek, o której syndyk pisze, że nie ma dokumentów pozwalających ocenić jej wartość; tydzień temu opisałem tu umowę z 4 sierpnia 2022 roku i aneks z 2024 roku, więc jeśli syndyk ich nie ma, komisja wskaże mu, gdzie są. Udziały w podmiotach grupy zapisane na 43,6 miliona przy nieustalonym zakresie praw. Znak towarowy wyceniony na zero, z powodu, jak to ujęto, reputacji. Zobowiązania co najmniej 431,9 miliona euro, przy czym pozycje wyliczone w sprawozdaniu sumują się do 431,4 miliona; różnica 523 938 euro to drobiazg przy tej skali, ale w dokumencie o rzetelności ksiąg drobiazgi liczą się podwójnie.

Najciekawsze jest pochodzenie liczb. Prezes oświadczył, że nie ma dostępu do serwerów ani chmury, bo zabezpieczyła je polska prokuratura, a dokumenty ma księgowa. Księgowa pracowała na danych od zarządu, bez dostępu do rachunków, portfeli i systemów giełdy. Bilans z kryptoaktywami na 346 milionów euro jest więc zapisem relacji zarządu, nie inwentarzem. Syndyk uczciwie przyznaje, że żadnej pozycji nie potrafi potwierdzić i nie wyklucza przestępstwa. Tryb przypuszczający jest w tym zawodzie obowiązkowy; niepokoi to, że od sierpnia nie przybyło ani jedno nowe, sprawdzalne ustalenie o majątku.

 

Milion euro, czytany uważnie

Prawo estońskie jest lepsze, niż wygląda tabela. Wynagrodzenie syndyka ustala sąd po wysłuchaniu syndyka i komisji i liczy je od pieniędzy, które wpłynęły do masy dzięki jego działaniom; nie wlicza się pieniędzy, które spółka miała w dniu upadłości. Owe 167 tysięcy nie jest więc jego podstawą; podstawą jest to, co odzyska. Stawkę godzinową stosuje się, gdy masa pozostaje mała niezależnie od pracy syndyka, i sam syndyk dopisał w kalkulacji, że wzrost nakładu pracy musi wtedy zwiększać także wypłaty dla wierzycieli. To jego deklaracja, nie przepis, i właśnie dlatego komisja będzie do niej wracać: własne słowa trudniej odwołać niż cudze.

Proporcje mówią więcej niż suma. Na identyfikację kryptoaktywów 600 godzin, na dane z serwerów 500, na banki i giełdy 300. Ale obsługa procedury i wierzycieli, korespondencja, lista wierzycieli, tłumaczenia, zawiadomienia, zgromadzenia, to 2 280 godzin, 43 procent planu. Sześćset godzin korespondencji na trzydzieści tysięcy wierzycieli daje minutę i dwanaście sekund na osobę. Każde kolejne zgromadzenie to 300 godzin, czyli 56 700 euro; gdyby trzy takie rozliczyć z księgowych 167 tysięcy, po trzecim nie byłoby czym opłacić czwartego. Wierzyciele nie potrzebują syndyka, który im odpisuje. Potrzebują syndyka, który odzyskuje, bo tylko z tego ktokolwiek dostanie cokolwiek, z syndykiem włącznie.

Część tych godzin można zmniejszyć po stronie wierzycieli. Zgłoszenia naszych klientów składamy dwujęzycznie, po estońsku i angielsku, z tłumaczeniami dokumentów, w układzie z instrukcji syndyka. Zgłoszenie, którego nie trzeba tłumaczyć ani uzupełniać, nie zasila rubryk „tłumaczenia” i „korespondencja”. Nie wyzeruje to 400 godzin, ale komisja poprosi o rozbicie tej pozycji, żeby policzyć realną oszczędność.

 

Ryzyko umorzenia postępowania upadłościowego Zondacrypto

Estońską upadłość prowadzi się z majątku dłużnika. Gdy nie wystarcza go na koszty, syndyk wnosi o umorzenie postępowania. Dokumenty nie mówią, kiedy; moja ocena brzmi: raczej miesiące niż lata, chyba że do masy wpłynie coś realnego, a kandydaci są znani: środki przelane wiosną na adres w giełdzie Kraken, pożyczka Oriona, aktywa spółek zależnych.

Umorzenie nie jest automatyczne. Ustawa daje trzy wyjścia. Depozyt wierzyciela lub osoby trzeciej na rachunek sądu, w kwocie wyznaczonej przez sąd: dobrowolny, nierozkładany na poszkodowanych, przy pustej masie utopiony, dlatego estońscy wierzyciele płacą go rzadko. Dochodzenie publiczne: zanim sąd umorzy postępowanie, musi zwrócić się do estońskiej Służby ds. Niewypłacalności o wniosek o dalsze prowadzenie sprawy za pieniądze państwa, gdy w grę wchodzi interes publiczny, w szczególności podejrzenie przestępstwa. Trudno wskazać upadłość, która spełnia tę przesłankę lepiej. Ta droga ma cenę: kompetencje zgromadzenia i komisji przechodzą na Służbę, a państwo odbierze swoje koszty z masy przed wierzycielami; Służba może za to wnosić o zakaz działalności dla członków zarządu. I wyjście trzecie, najprostsze i najtrudniejsze: odzyskać majątek, bo wtedy problem kosztów rozwiązuje się sam.

 

Upadłość Zondacrypto – co dalej?

Komisja pracuje bez wynagrodzenia. W dniu wyboru syndyk otrzymał ode mnie, z kopią do sądu, plan kilkudziesięciu czynności: wystąpienia do banków i instytucji płatniczych o wyciągi ze wszystkich rachunków od początku działalności spółki, zabezpieczenie danych z serwerów i chmury, ustalenie adresów i historii portfeli, rozliczenie pożyczki Oriona, oraz listę pytań do prezesa, nie o wielki majątek, lecz o konkretne przelewy.

Analizę przepływów na podstawie tych danych Kancelaria Skarbiec wykonuje na własny koszt i przekazuje syndykowi; masa nie powinna płacić drugi raz za pracę, którą dostanie gotową.