Odpowiedzialność członka zarządu spółki zagranicznej za zobowiązania podatkowe w Polsce
Czeska spółka s.r.o. nie miała w Polsce ani zakładu, ani oddziału. Działała z Czech, a w Polsce była tylko zarejestrowana do VAT. Za luty 2015 r. otrzymała zwrot podatku w kwocie 8 716 zł, a w październiku 2016 r. decyzję, z której wynikało, że zwrot był nienależny, a do zapłaty pozostaje jeszcze 553 931 zł podatku z art. 108 ustawy o VAT. Spółka nie zapłaciła, więc naczelnik urzędu skarbowego wydał decyzję o solidarnej odpowiedzialności jej jedynego dyrektora wykonawczego. Ta sprawa (III FSK 1597/21) i pięć podobnych, w których po stronie spółki stały brytyjska Ltd, spółka z siedzibą w Estonii, cypryjska Ltd i dwie czeskie s.r.o., zbudowały dzisiejszy stan prawa. Odpowiedzialność członka zarządu spółki zagranicznej za zobowiązania podatkowe w Polsce nie jest ani pewna, ani wykluczona: zależy od tego, którą z dwóch linii orzeczniczych przyjmie skład Naczelnego Sądu Administracyjnego, od tego, czy spółka ma w Polsce oddział, i od tego, czy wierzycielem jest urząd skarbowy, czy ZUS.
Pisaliśmy już o tym, co czeka cudzoziemca w zarządzie polskiej spółki, w tekście o odpowiedzialności członków organu zarządzającego, i o tym, kiedy spółka zagraniczna zarządzana z Polski staje się polskim podatnikiem. Ten tekst odwraca perspektywę: dotyczy dyrektora spółki prawa obcego, której polskie zaległości organ chce ściągnąć z jego majątku.
Skąd bierze się odpowiedzialność członka zarządu spółki zagranicznej: art. 116 i art. 116a Ordynacji podatkowej
Ordynacja podatkowa zna zamknięty katalog osób trzecich, które odpowiadają za cudzy dług podatkowy (art. 107 § 1). Odpowiedzialność członka zarządu za zobowiązania podatkowe polskiej spółki z o.o., spółki akcyjnej i prostej spółki akcyjnej wynika z art. 116: powstaje, gdy egzekucja z majątku spółki okazała się bezskuteczna, obejmuje zaległości z terminem płatności w czasie pełnienia funkcji i ustępuje przed przesłankami egzoneracyjnymi (wniosek o ogłoszenie upadłości we właściwym czasie, otwarcie restrukturyzacji, brak winy, wskazanie mienia spółki). Dodany od 1 stycznia 2003 r. art. 116a rozciąga tę konstrukcję na „inne osoby prawne”: za ich zaległości odpowiadają solidarnie członkowie organów zarządzających, a art. 116 stosuje się odpowiednio. Uzasadnienie projektu nowelizacji z 2002 r. wymieniało fundacje, stowarzyszenia, zrzeszenia i spółdzielnie. O spółkach prawa obcego nie było w nim ani słowa i właśnie to milczenie jest osią całego sporu.
Ordynacja nie definiuje osoby prawnej. Kodeks cywilny (art. 33) uznaje za osoby prawne Skarb Państwa i jednostki organizacyjne, którym polskie przepisy szczególne przyznają osobowość prawną. Ustawa Prawo prywatne międzynarodowe (art. 17) każe status osoby prawnej oceniać według prawa państwa jej siedziby albo utworzenia. Od tego, którą z tych definicji podstawi się pod art. 116a, zależy, czy dyrektor spółki LTD z Londynu, OÜ z Tallina albo Ltd z Nikozji jest w Polsce osobą trzecią w rozumieniu Ordynacji. Odpowiedzialność podatkowa osób trzecich jest wyjątkiem od zasady, że każdy odpowiada za własny dług, a wyjątków nie wykłada się rozszerzająco; ten argument wraca w każdym z omawianych wyroków.
Zanim w ogóle dojdzie do pytania o art. 116a, spółka zagraniczna musi mieć polską zaległość. W sześciu wyrokach NSA źródłem były rozliczenia VAT spółek zarejestrowanych w Polsce dla potrzeb tego podatku, ale prowadzących działalność z zagranicy. Drugim źródłem, częstszym u mniejszych podmiotów, jest polska rezydencja podatkowa spółki faktycznie zarządzanej z Polski albo jej zakład podatkowy w Polsce. Zaległości podatkowe spółki zagranicznej powstają wtedy z mocy prawa, długo przed pierwszym pismem organu, a dyrektor dowiaduje się o nich zwykle razem z wezwaniem.
Dwie linie orzecznicze NSA w sprawie art. 116a Ordynacji podatkowej
Linia pierwsza: zagraniczna osoba prawna jest „inną osobą prawną”
Przez sześć lat NSA odpowiadał jednolicie: tak. Wyroki z 25 kwietnia 2017 r. (I FSK 1665/15), z 9 lipca 2020 r. (II FSK 1029/20) i z 18 maja 2021 r. (III FSK 3392/21) przyjęły, że pojęcie osoby prawnej z art. 116 dotyczy tylko polskich spółek, ale „inna osoba prawna” z art. 116a obejmuje każdy podmiot, który spełnia warunki uznania go za osobę prawną, polski albo zagraniczny. W 2023 r. tę linię potwierdziły trzy wyroki: z 25 stycznia 2023 r. (III FSK 1597/21, czeska s.r.o.), z 22 czerwca 2023 r. (III FSK 2206/21, brytyjska Ltd) i z 4 lipca 2023 r. (III FSK 3216/21, spółka z siedzibą w Estonii; tego samego dnia zapadł wyrok III FSK 2972/21). Wszystkie są dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych.
Argumentacja tej linii ma trzy filary. Po pierwsze, status podmiotu zagranicznego ocenia się nie według Kodeksu cywilnego, lecz według łączników z art. 17 Prawa prywatnego międzynarodowego; skoro spółka jest osobą prawną we własnym państwie, jest nią także dla polskiej Ordynacji. Po drugie, spółka, która wykonuje w Polsce czynności opodatkowane, staje się podatnikiem w rozumieniu art. 7 § 1 Ordynacji i art. 15 ustawy o VAT, a podatnikiem niebędącym osobą fizyczną może być tylko osoba prawna albo jednostka organizacyjna bez osobowości prawnej. Po trzecie, argument z równości: dyrektor spółki zagranicznej uniknąłby odpowiedzialności, którą w tym samym stanie faktycznym poniósłby członek zarządu spółki polskiej, co zaburzałoby konkurencję (tak wprost wyrok III FSK 3216/21). W sprawie estońskiej sąd dodał, że organ przy rejestracji spółki do VAT sam zweryfikował jej osobowość prawną na podstawie umowy spółki i wyciągu z rejestru z tłumaczeniem przysięgłym; trudno mu potem twierdzić, że nie wie, z kim ma do czynienia. Dla tej linii odpowiedzialność członka zarządu spółki zagranicznej jest zwykłym przypadkiem art. 116a, a spór toczy się dopiero o przesłanki.
Linia druga: zamknięty katalog osób trzecich i prawo prywatne międzynarodowe
Wyłom nastąpił 10 października 2023 r. Wyrok III FSK 2767/21 zgodził się, że status spółki zagranicznej ocenia się według Prawa prywatnego międzynarodowego, ale wyciągnął z tego odwrotny wniosek. Art. 17 ust. 3 pkt 8 tej ustawy poddaje odpowiedzialność wspólników i członków za zobowiązania osoby prawnej prawu państwa jej siedziby, więc polski art. 116a mógłby objąć dyrektora spółki obcej tylko jako przepis wymuszający swoje zastosowanie w rozumieniu art. 8 ust. 1 tej ustawy, a takiej kwalifikacji, jak zastrzegł sąd, nie należy dokonywać pochopnie.
Dwa tygodnie później, 25 października 2023 r., NSA orzekł już wprost (III FSK 174/22, III FSK 840/22, III FSK 841/22 oraz III FSK 173/23 w sprawie spółki cypryjskiej), a potem powtórzył to 29 listopada 2023 r. (III FSK 3768/21, spółka brytyjska) i 19 stycznia 2024 r. (III FSK 3731/21, spółka czeska): art. 116a w związku z art. 116 nie obejmuje członków organów zarządzających podmiotów utworzonych i funkcjonujących w innym niż polski systemie prawnym, a zagraniczna spółka niemająca w Polsce siedziby ani oddziału nie jest „inną osobą prawną” w rozumieniu tego przepisu. Uzasadnienie jest spójne. Art. 116a odwołuje się do osoby prawnej w rozumieniu art. 33 Kodeksu cywilnego, czyli do podmiotu, któremu osobowość nadały polskie przepisy. Uzasadnienie nowelizacji z 2002 r. mówiło o polskich fundacjach i stowarzyszeniach. Skoro ustawodawca w 2021 r. musiał osobno dopisać do art. 116 prostą spółkę akcyjną, to katalog jest zamknięty, bo inaczej PSA mieściłaby się w art. 116a bez nowelizacji. Rozciągnięcie przepisu na bliżej nieokreśloną grupę podmiotów zagranicznych otworzyłoby katalog, który art. 107 § 1 zamyka. Odpowiedzialność za cudzy dług opiera się na ścisłych, niekiedy formalnych przesłankach, których nie wolno poszerzać w drodze wykładni.
Zmiana objęła tych samych sędziów: przewodniczący składu, który 22 czerwca 2023 r. uchylił wyrok korzystny dla dyrektora brytyjskiej Ltd, pół roku później był sprawozdawcą w dwóch wyrokach linii drugiej. To nie przypadek składu, lecz zmiana poglądu. Doktryna poszła w tę samą stronę: opublikowany w 2025 r. artykuł w Analizach i Studiach CASP uznaje stosowanie art. 116a do spółek zagranicznych za niedopuszczalne de lege lata, a według streszczenia wydawcy INFOR wyrok NSA z 26 marca 2025 r. (III FSK 1386/24) podtrzymał linię drugą i dodał, że art. 116 i art. 116a nie mają charakteru przepisów wymuszających swoje zastosowanie. Od października 2023 r. nie znamy wyroku NSA, który wróciłby do linii pierwszej.
Co ta rozbieżność oznacza dla dyrektora spółki LTD, OÜ czy s.r.o.
Nie ma uchwały NSA, która wiązałaby wszystkie składy, więc sprawa wciąż może trafić do składu skłonnego wrócić do linii pierwszej. Organy podatkowe linii drugiej nie przyjęły do wiadomości: wydają decyzje na podstawie art. 116a i bronią ich w skargach kasacyjnych. Dla obrony wynika z tego prosta kolejność. Zarzut braku podstawy prawnej stawia się na pierwszym miejscu, już w postępowaniu przed organem, z pełnym wywodem z Prawa prywatnego międzynarodowego i historii art. 116a, a nie dopiero w skardze do sądu. Równolegle prowadzi się obronę na przesłankach art. 116, bo gdyby skład przyjął linię pierwszą, tylko ona pozostanie. Pomocniczo w grę wchodzi zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika: w sprawie cypryjskiej WSA w Warszawie uznał, że nawet przy wykładni organu art. 2a Ordynacji nakazywałby przyjąć, iż nie ma wystarczających przesłanek do obciążenia dyrektora spółki, której ustawa wprost nie wymienia. Odpowiedzialność członka zarządu spółki zagranicznej jest więc dziś sporem o podstawę prawną, a dopiero w drugiej kolejności sporem o fakty.
Oddział w Polsce zmienia sytuację
Tezy linii drugiej nie są bezwarunkowe, a odpowiedzialność członka zarządu spółki zagranicznej z oddziałem w Polsce wygląda inaczej niż bez niego. Mówią o spółce zagranicznej niemającej w Polsce siedziby ani oddziału, a wyrok III FSK 3731/21 podkreśla, że chodzi o spółki, które nie mają na terytorium Polski oddziału. W uzasadnieniach kryterium oddziału nie odegrało samodzielnej roli, co zauważa glosa do wyroku III FSK 2767/21, ale zastrzeżenie nie jest przypadkowe. Spółka zagraniczna z oddziałem w Polsce może podlegać polskiej jurysdykcji upadłościowej, a wtedy przesłanki upadłości, w tym „właściwy czas” na wniosek, da się ocenić według polskiego prawa. W naszym przewodniku dla zagranicznych dyrektorów opisaliśmy wyrok NSA z 19 stycznia 2024 r. (III FSK 580/23) w sprawie polskiego oddziału spółki maltańskiej, w którym odpowiedzialność przeniesiono na zarząd spółki zagranicznej na polskich zasadach. Dyrektor spółki, która ma w Polsce oddział przedsiębiorcy zagranicznego, nie powinien więc liczyć na linię drugą.
Jest jeszcze trzecia sytuacja, dla czytelników tego tekstu najważniejsza: spółka bez oddziału, ale faktycznie zarządzana z Polski. Sześć omawianych wyroków dotyczyło spółek, które działały z zagranicy, a z Polską łączyła je rejestracja VAT. Organ, który uzna, że spółka ma w Polsce zarząd, będzie twierdził, że ma tu również siedzibę w rozumieniu prawa prywatnego międzynarodowego i główny ośrodek podstawowej działalności w rozumieniu rozporządzenia 2015/848 w sprawie postępowania upadłościowego, a więc że zastrzeżenie z tez linii drugiej jest spełnione. Czy sąd to przyjmie, nie wiadomo, bo takiej sprawy NSA jeszcze nie rozstrzygnął. Ostrożna ocena brzmi: linia druga jest realną linią obrony dla dyrektora spółki działającej za granicą, a dla dyrektora spółki fasadowej prowadzonej z warszawskiego mieszkania jest argumentem, nie tarczą.
Przesłanki z art. 116 stosowane „odpowiednio” do spółki zagranicznej
Jeżeli skład przyjmie, że art. 116a obejmuje spółkę zagraniczną, zaczyna się drugi etap: odpowiednie stosowanie art. 116. „Odpowiednio” znaczy wprost, ze zmianami albo wcale, zależnie od tego, czy dany warunek da się pogodzić z sytuacją spółki obcej. Sam NSA w wyroku III FSK 2206/21 przyznał, że tej części nikt jeszcze porządnie nie przemyślał, i odesłał ją sądowi pierwszej instancji. To tutaj rozstrzyga się, jak daleko sięga odpowiedzialność członka zarządu spółki zagranicznej w konkretnej sprawie. Cztery punkty wymagają uwagi.
- Kto jest członkiem organu zarządzającego. Dla brytyjskiej Ltd jest nim director wpisany do Companies House, dla estońskiej OÜ juhatuse liige, dla czeskiej s.r.o. jednatel; w sprawie III FSK 1597/21 organ ustalił mandat na podstawie wypisu z czeskiego rejestru handlowego. Amerykańska LLC otwiera spór wcześniejszy: czy w ogóle jest osobą prawną, bo od tego zależy, czy w grę wchodzi art. 116a, czy nie wchodzi nic. Rezygnacja musi być udowodniona dokumentem, który organ uzna: w sprawie III FSK 2206/21 niepotwierdzona kserokopia oświadczenia o przyjęciu rezygnacji nie wystarczyła, a odpowiedzialność byłego członka zarządu obejmuje okres faktycznego prowadzenia spraw, nie tylko okres wpisu. O osobach zarządzających bez mandatu pisaliśmy w tekście o shadow directors.
- Bezskuteczność egzekucji. Organ musi jej próbować, także za granicą: w Unii na podstawie dyrektywy 2010/24/UE o wzajemnej pomocy przy odzyskiwaniu wierzytelności podatkowych, wobec Wielkiej Brytanii na podstawie protokołu o wzajemnej pomocy przy dochodzeniu należności dołączonego do umowy o handlu i współpracy z 2020 r. Dyrektor ma prawo żądać, aby organ wykazał, co zrobił w państwie siedziby spółki, zanim sięgnął po jego majątek; o tym, jak organ stwierdza bezskuteczność, mowa w tekście o zaległościach podatkowych spółki a majątku osobistym zarządu.
- Wniosek o ogłoszenie upadłości we właściwym czasie. Według jakiego prawa? NSA w sprawie brytyjskiej (III FSK 2206/21) przyjął, że spółka nie ma zdolności upadłościowej według prawa polskiego i do wniosku stosuje się prawo brytyjskie; WSA w sprawie III FSK 3768/21 dodał, że o jurysdykcji rozstrzyga rozporządzenie 2015/848 i główny ośrodek podstawowej działalności dłużnika. Dla spółki zarządzanej z Polski płynie stąd wniosek, który zaskakuje: jeżeli ośrodek ten jest w Polsce, wniosek o upadłość powinien trafić do polskiego sądu, a dyrektor, który w dobrej wierze złożył go w Londynie albo w Tallinie, może usłyszeć, że zrobił to w złym miejscu. Rozporządzenie obejmuje każdego dłużnika, którego główny ośrodek podstawowej działalności leży w Unii, a więc także spółkę brytyjską zarządzaną z Polski; brexit zmienił tylko to, że polskie postępowanie nie korzysta już w Wielkiej Brytanii z automatycznego uznania. Kto zarządza spółką zagraniczną z Polski, powinien badać niewypłacalność według obu porządków i w razie wątpliwości składać wniosek tam, gdzie ryzyko odrzucenia jest mniejsze, dokumentując powody wyboru.
- Brak winy i wskazanie mienia. Wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 30 kwietnia 2025 r. w sprawie Genzyński (C‑278/24) rozstrzygnął, że polski mechanizm jest zgodny z prawem Unii tylko dlatego, że domniemanie winy jest wzruszalne: członek zarządu musi mieć realną możliwość wykazania, że dochował staranności wymaganej przy prowadzeniu spraw spółki, a samo powstanie zaległości w VAT nie oznacza jeszcze, że nadszedł czas na wniosek o upadłość. Trybunał odrzucił zarazem pogląd, że dyrektor spółki, której jedynym wierzycielem jest Skarb Państwa, jest z tego powodu wolny od odpowiedzialności; wystarczy złożenie wniosku, jego los jest bez znaczenia. Dla dyrektora spółki zagranicznej dowodem staranności są dokumenty z jego własnego porządku prawnego: sprawozdania złożone w rejestrze, opinie doradców, korespondencja z organami państwa siedziby, uchwały o sytuacji finansowej. Wskazanie mienia spółki działa także wtedy, gdy mienie leży za granicą, byle było skonkretyzowane i osiągalne w egzekucji.
Postępowanie: co organ musi zrobić wcześniej i gdzie leżą granice
Postępowanie o odpowiedzialność członka zarządu spółki zagranicznej podlega tym samym barierom, co postępowanie wobec zarządu spółki polskiej, ale każda z nich działa za granicą inaczej. Decyzja o odpowiedzialności osoby trzeciej wymaga wcześniejszego doręczenia spółce decyzji określającej wysokość zobowiązania (art. 108 § 2 pkt 2 lit. a Ordynacji), z wyjątkiem należności ujętych w deklaracjach, dla których wystawiono tytuł wykonawczy (art. 108 § 3), i zobowiązań powstałych po likwidacji spółki (art. 116 § 2a). Wobec spółki wykreślonej z zagranicznego rejestru doręczenie jest niemożliwe, dopóki spółka nie zostanie przywrócona do rejestru według prawa państwa siedziby, o co w Anglii może wystąpić także wierzyciel. Decyzję o odpowiedzialności można wydać w ciągu pięciu lat od końca roku, w którym powstała zaległość (art. 118 § 1), a zobowiązanie z niej wynikające przedawnia się po trzech latach od końca roku, w którym decyzję doręczono (art. 118 § 2). O liczeniu tych terminów pisaliśmy przy przedawnieniu zobowiązań podatkowych i przerwaniu i zawieszeniu biegu przedawnienia, a o tym, czy członek zarządu odpowiada za przedawnione zobowiązania spółki, w odrębnym tekście. W sprawie III FSK 3731/21 WSA dostrzegł jeszcze jedno: zawiadomienie o zawieszeniu biegu przedawnienia z powodu postępowania karnego skarbowego organ doręczył byłej dyrektor finansowej, nie spółce, więc do zawieszenia nie doszło.
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 27 lutego 2025 r. w sprawie Adjak (C‑277/24) zmienił układ sił w drugim postępowaniu. Dyrektor nie musi być stroną postępowania wymiarowego wobec spółki, ale w postępowaniu o własną odpowiedzialność musi mieć dostęp do jego akt i możliwość skutecznego podważenia ustaleń faktycznych i kwalifikacji prawnych, na których organ oparł zaległość. Minister Finansów potwierdził to w interpretacji ogólnej z 29 sierpnia 2025 r. (DTS2.8012.5.2025). Dla dyrektora spółki zagranicznej to często jedyna okazja, by w ogóle spierać się o istnienie polskiego zobowiązania: o to, czy spółka miała w Polsce zakład albo rezydencję i czy jej transakcje podlegały polskiemu VAT. Wyrok nie otwiera jednak automatycznie spraw zakończonych: kto w swoim postępowaniu ustaleń wobec spółki nie kwestionował, nie uzyska wznowienia tylko dlatego, że Trybunał orzekł (tak NSA w wyroku z 10 grudnia 2025 r., III FSK 832/25, omawianym na XI Toruńskim Przeglądzie Orzecznictwa Podatkowego w marcu 2026 r.). Sam wyrok Adjak omawiamy w tekście o polskich regułach odpowiedzialności członków zarządu, a drogę zaskarżenia w tekstach o tym, jak odwołać się od decyzji podatkowej i jak wnieść skargę do sądu na decyzję podatkową.
Składki ZUS: ta sama rozbieżność, inne reguły gry
Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych (art. 31) odsyła do art. 116 i art. 116a Ordynacji, więc odpowiedzialność członka zarządu spółki zagranicznej za składki osób, które pracowały dla niej w Polsce, zaczyna się od tego samego pytania o „inną osobę prawną”. Reszta reguł jest jednak inna, i to na niekorzyść. Po pierwsze, ZUS nie musi wcześniej wydawać decyzji wobec spółki: art. 31 nie odsyła do art. 108 § 2, a Sąd Najwyższy w uchwale siedmiu sędziów z 15 października 2009 r. (I UZP 3/09) przyjął, że członek zarządu odpowiada za składki także wtedy, gdy decyzja zapada po wykreśleniu spółki z rejestru. Po drugie, zobowiązanie z decyzji składkowej przedawnia się po pięciu latach od końca roku jej wydania (art. 24 ust. 5d ustawy systemowej), nie po trzech. Po trzecie, od decyzji ZUS odwołanie idzie do sądu powszechnego, nie administracyjnego, a sądów powszechnych i Sądu Najwyższego linia NSA nie wiąże; wypowiedzi Sądu Najwyższego o art. 116a wobec spółek zagranicznych nie znamy, więc wynik jest tu mniej przewidywalny niż w podatkach. Praktyczny wniosek: dla spółki zagranicznej, która płaciła ludziom w Polsce, składki bywają większym ryzykiem niż podatki, bo nie chroni przed nimi ani bariera z art. 108 § 2, ani wykreślenie spółki; o skutkach niepłacenia składek pisaliśmy w tekście o tym, co się stanie, gdy nie zapłacisz ZUS.
Poza Ordynacją: prawo karne skarbowe i prawo państwa siedziby
Spór o art. 116a nie kończy sprawy, bo odpowiedzialność członka zarządu spółki zagranicznej nie zamyka się w Ordynacji podatkowej. Za polskie obowiązki spółki odpowiada karnie ten, kto zajmuje się jej sprawami gospodarczymi (art. 9 § 3 Kodeksu karnego skarbowego), niezależnie od tego, w jakim rejestrze spółka figuruje; typowy zarzut to uchylanie się od opodatkowania albo nierzetelna deklaracja, a narzędziem, które warto znać, zanim będzie potrzebne, jest czynny żal. Z drugiej strony art. 299 Kodeksu spółek handlowych do spółki zagranicznej nie ma zastosowania; odpowiedzialność cywilną dyrektora za długi spółki reguluje prawo państwa jej siedziby (art. 17 ust. 3 pkt 8 Prawa prywatnego międzynarodowego), na przykład brytyjskie przepisy o wrongful trading. O polskim wzorcu, z którym organy porównują sytuację dyrektora, pisaliśmy przy odpowiedzialności za długi spółki i przy zasadach odpowiedzialności członków zarządu, a o pułapce, w której były członek zarządu odpowiada za dług, którego istnienia nie mógł zakwestionować, w tekście o odpowiedzialności za zobowiązania, które nie istnieją.
Lista kontrolna dla dyrektora spółki zagranicznej z polskim wątkiem
- Ustal, czy spółka ma w ogóle polską zaległość: rejestrację VAT, zakład, zarząd w Polsce. Bez tego art. 116a nie ma czego przenosić.
- Sprawdź, czy spółka ma w Polsce oddział. Jeżeli tak, linia druga nie pomoże.
- Badaj niewypłacalność według prawa państwa siedziby i według prawa polskiego, a wniosek o upadłość składaj tam, gdzie leży główny ośrodek działalności; dokumentuj wybór.
- Zbieraj dowody staranności w porządku prawnym spółki: sprawozdania, opinie, korespondencję z organami.
- Na pierwsze pismo organu odpowiadaj pełnym zarzutem braku podstawy prawnej z art. 116a i jednocześnie wnioskiem o dostęp do akt sprawy spółki.
- Kwestionuj samo zobowiązanie spółki w postępowaniu o odpowiedzialność, bo po wyroku Adjak masz do tego prawo, a zaniechania nie da się później nadrobić wnioskiem o wznowienie.
- Licz terminy z art. 118 Ordynacji i z art. 24 ustawy systemowej osobno dla podatków i dla składek.
Podsumowanie: odpowiedzialność członka zarządu spółki zagranicznej w trzech pytaniach
Odpowiedzialność członka zarządu spółki zagranicznej za zobowiązania podatkowe w Polsce zależy dziś od trzech rozstrzygnięć.
Czy spółka zagraniczna jest „inną osobą prawną” z art. 116a: NSA od października 2023 r. odpowiada, że nie, ale bez uchwały i wbrew praktyce organów.
Czy spółka ma w Polsce oddział albo ośrodek zarządzania: wtedy odpowiedź zmierza ku „tak”.
Czy wierzycielem jest urząd skarbowy, czy ZUS: w składkach osłon jest mniej. Wyroki Adjak i Genzyński dały dyrektorom narzędzia obrony, ale tylko tym, którzy użyją ich w pierwszym postępowaniu.
Jeżeli jesteś dyrektorem spółki prawa obcego i otrzymałeś z Polski wezwanie, postanowienie o wszczęciu postępowania albo decyzję, pierwszym krokiem nie jest rozmowa, lecz analiza dokumentów spółki i pisma organu; na jej podstawie ustalamy, którą linię obrony prowadzić i w jakiej kolejności.
Skontaktuj się z nami, zanim upłynie termin na odpowiedź, bo w tych sprawach o wyniku często przesądza to, co zostało powiedziane w pierwszym piśmie.

Robert Nogacki jest radcą prawnym, założycielem i partnerem zarządzającym Kancelarii Prawnej Skarbiec, działającej nieprzerwanie od 2006 roku.
Prawo jest równe dla wszystkich, ale strony rzadko są równe: po jednej stoi organizacja, która ma czas, pieniądze i prawników, po drugiej człowiek, który ma jedną firmę, jedne oszczędności i jedno życie.
Klienci rzadko przychodzą do niego z problemem prawnym. Przychodzą z problemem, który ma także stronę prawną: z kontrolą, która zaczęła się od jednej faktury, z pieniędzmi powierzonymi komuś, kto zniknął, z firmą, którą trzeba przekazać dalej, zanim będzie za późno. Większość takich spraw rozstrzyga się na długo przed pierwszym pismem, w decyzjach podjętych bez pytania i w terminach, o których nikt nie pamiętał. Dlatego zaczyna od pytania, jak klient trafił w to miejsce, a nie od tego, co powinien był zrobić.
Doradza przedsiębiorcom i rodzinom z kilkunastu krajów, także tym, którym fiskus właśnie zajął konto i którzy nie wiedzą, co robić jutro rano. Broni ich w kontrolach podatkowych i celno-skarbowych, w sporach z organami podatkowymi i w sprawach karnych skarbowych. Reprezentuje poszkodowanych w oszustwach inwestycyjnych i piramidach finansowych. Pomaga rodzinom zakładać fundacje rodzinne i planować sukcesję, żeby dorobek życia przetrwał dłużej niż jedno pokolenie.
Nie każdą sprawę da się wygrać. Każdą da się prowadzić tak, żeby klient wiedział, na czym stoi. Od 2006 roku reprezentuje pokrzywdzonych w sprawie WGI (Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej), jednej z najdłuższych spraw karnych w historii polskiego rynku finansowego, bo są rzeczy, których nie wolno zostawić w połowie, nawet jeśli trwają dwie dekady. W sprawie upadłej giełdy kryptowalut Zonda (Zondacrypto, operator BB Trade Estonia OÜ) reprezentuje kilkuset poszkodowanych w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Krajową i w estońskim postępowaniu upadłościowym.
Kancelaria Prawna Skarbiec jest notowana w rankingach największych firm doradztwa podatkowego Dziennika Gazety Prawnej i Rzeczpospolitej, a w latach 2015 do 2018 czterokrotnie otrzymała Medal Europejski Business Centre Club i Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego. Robert Nogacki publikuje regularnie, w prasie i na stronie kancelarii, dla ludzi, którzy mają problem, a nie dyplom prawnika, bo opinia prawna, której klient nie rozumie, chroni tylko prawnika.
Wierzy, że najlepsza porada prawna to ta, dzięki której klient nigdy nie musi stanąć przed sądem.