Zondacrypto. Kto stał za BitBay? Ujawniam dubajskie sekrety Zondy
Od 2018 r. właścicielami BitBay, poprzedniczki Zondy, były trzy spółki z Dubaju: Arial, Skybay i Central Bay. Na nich kończyła się każda publiczna analiza struktury właścicielskiej giełdy. Dalej była pustynia. Wszedłem w posiadanie dokumentów rejestrowych czterech dubajskich spółek z jednego pakietu: dwóch z tej trójki, Skybay i Arial, oraz dwóch, których w rejestrze BitBay nie ma: Atriumbay, znanej z dwumilionowej inwestycji w spółkę Rafała Zaorskiego, i nieznanej dotąd nikomu M C G. Dokumentu Central Bay w zestawie nie ma, ale jest trop, czym Central Bay mogła być wcześniej. Z dokumentów wynika, kto formalnie stał za każdą z czterech spółek: za Skybay sam Sylwester Suszek, za Arial nieznany dotąd Marcin Szczawiński, za M C G Roman Ż., a za Atriumbay Patrycja Wojtol i Filipinka Edita Mercado Hag Mouhamad. Zanim o nazwiskach, dwa słowa o mieście i o tym, dlaczego tym dokumentom można wierzyć.
Skany dokumentów rejestrowych publikuję pod postem na Facebooku.
Miasto z własną czcionką
Dubaj w 2017 r. był dla polskich przedsiębiorców tym, czym Cypr dekadę wcześniej, tylko z lepszą pogodą. Zero podatku dochodowego od spółek (podatek pojawił się dopiero w 2023 r.), bank na miejscu, biuro na miejscu i jeden warunek, który w Europie brzmi egzotycznie: do 2021 r. prawo wymagało, żeby 51% udziałów w spółce lądowej miał obywatel Emiratów. Wokół tego wymogu wyrósł cały rynek. Lokalny sponsor użycza nazwiska, podpisuje papiery, dostaje roczne wynagrodzenie i nie pyta. Zarząd, rachunek bankowy i decyzje zostają u partnera zagranicznego z 49%. Spółkę kupuje się jak pakiet: nazwa, działalność, kapitał na papierze, biuro w budynku, którego właściciel wynajmuje adresy setkom takich spółek naraz.
Dubaj jest też jedynym miastem na świecie, które ma własną czcionkę. Dubai Font powstał we współpracy z Microsoftem, został zaprezentowany 30 kwietnia 2017 r. i z polecenia następcy tronu stał się obowiązkowy w dokumentach rządowych. Brzmi jak kaprys. Za chwilę okaże się dowodem.
I jeszcze jedno. Kiedy czytamy „spółka z Dubaju”, wyobrażamy sobie szklaną wieżę nad kanałem w Business Bay. Właściciele największej polskiej giełdy kryptowalut rezydowali w biurze numer 113 w strefie przemysłowej Al Qusais 2 w Deirze, wśród warsztatów i magazynów, w budynku należącym do pana Al Muhairiego.
Cztery dokumenty, jedna wspólniczka
Dokumenty to wydruki z rejestru Dubai Economy (DED): licencja handlowa, załącznik ze wspólnikami i wyciąg z rejestru handlowego. Cztery spółki, cztery licencje; Central Bay, trzeciego wspólnika z KRS, w zestawie nie ma, wrócę do niej przy M C G:
- Atriumbay Investment in Commercial Enterprises L.L.C., licencja 776826 z 23.02.2017 r. Wspólniczki i menedżerki: Patrycja Jolanta Wojtol (18%) i Edita Mercado Hag Mouhamad z Filipin (31%). Kapitał 400 tys. dirhamów. Biuro 210, Al Qusais 2.
- Skybay Investment in Commercial Enterprises L.L.C., licencja 777127 z 28.02.2017 r. Wspólnik i menedżer: Sylwester Jan Suszek (49%). Kapitał 300 tys. dirhamów. Biuro 113, Al Qusais Industrial 2.
- Arial Investment in Commercial Enterprises L.L.C., licencja 781995 z 07.05.2017 r. Wspólnik i menedżer: Marcin Michał Szczawiński (49%). Kapitał 300 tys. dirhamów. Od 09.05.2018 r. biuro 113, to samo, co Skybay.
- M C G Investment in Commercial Enterprises L.L.C., licencja 794066 z 08.11.2017 r. Wspólnik i menedżer: Roman Przemysław Ż. (49%). Kapitał 300 tys. dirhamów. Biuro 302, Business Bay.
We wszystkich czterech 51% ma ta sama osoba: Ayesha Salem Ali Saeed Alshamsi, obywatelka Emiratów, z tym samym numerem w rejestrze (452128). W żadnej nie jest menedżerem. Wszystkie cztery mają identyczny przedmiot działalności, „Investment in Commercial Enterprises & Management”, czyli holding: zakładanie spółek i obejmowanie w nich udziałów. Kapitał 300 tys. dirhamów to standardowe minimum podawane dla tej działalności. Trzy biura mieszczą się w budynkach tego samego właściciela. Cztery licencje w dziewięć miesięcy. Jedno zastrzeżenie dla porządku: zawodowa sponsorka obsługuje wielu klientów, więc wspólna sponsorka dowodzi wspólnego organizatora i wspólnego kalendarza, a nie jeszcze wspólnego beneficjenta. Tego dowodzą dopiero nazwiska partnerów i polskie rejestry.
Co z nich wynika
- Skybay to osobiście Suszek. Według sprawozdania finansowego za 2017 r. Skybay z 47% udziałów zasiadała na zgromadzeniu wspólników BitBay już 8 grudnia 2017 r.; sąd rejestrowy ujawnił ją 26.07.2018 r. W sprawozdaniu za 2019 r. ma 940 z 2 100 udziałów, czyli 44,8%, i jest największym wspólnikiem do końca. „Rzeczpospolita” ustaliła z akt sądowych, że Suszek przed zaginięciem przeniósł udziały w BitBay do trzech swoich spółek w Dubaju. Dokument potwierdza to dla Skybay czarno na białym: Suszek jest w niej wspólnikiem i jedynym menedżerem. Sylwester Suszek zaginął w marcu 2022 r., więc od tego dnia największy wspólnik BitBay ma formalnie zarząd bez zarządzającego.
- Arial to nie Suszek. W grudniu 2017 r. Arial miała 38,5% BitBay, w 2019 r. 870 udziałów, czyli 41,4%; sąd rejestrowy ujawnił ją 30.01.2018 r. w miejsce Marka K. Jej wspólnikiem i jedynym menedżerem jest Marcin Michał Szczawiński, nazwisko nieobecne w KRS BitBay i w żadnej publikacji o tej sprawie. Teza o „trzech spółkach Suszka” jest więc uproszczeniem. Jednocześnie 09.05.2018 r. Arial przeniosła siedzibę pod adres Skybay, na miesiąc przed uchwałą z 06.06.2018 r., która podniosła kapitał BitBay i uporządkowała dubajską strukturę wspólników. Dwie spółki pod jednym adresem w kluczowym momencie to obraz wspólnego sterowania. Kim Szczawiński jest wobec Arial, właścicielem, powiernikiem czy figurantem, dokument nie mówi. To pytanie numer jeden.
- M C G należy do Romana Ż. Według ustaleń TVN24 Roman Ż. nie miał udziałów w BitBay, ale według dokumentów odgrywał kluczową rolę, w 2018 r. kupił razem z Suszkiem dom na hiszpańskim wybrzeżu, a pomysł inwestycji w kopanie kryptowalut w Dubaju miał pochodzić od niego. „Rzeczpospolita” opisuje Suszka jako człowieka Romana Ż.. Dotąd były to zeznania i relacje. Licencja M C G to pierwszy dokument urzędowy, w którym Roman Ż. stoi obok Suszka w tej samej dubajskiej konstrukcji: ta sama sponsorka, ten sam przedmiot, ten sam kapitał, siedem tygodni po objęciu prezesury BitBay przez Suszka (21.09.2017) i miesiąc przed zgromadzeniem wspólników z 8 grudnia 2017 r. Stąd hipoteza: M C G zmieniła nazwę na Central Bay, trzeciego wspólnika BitBay z 290 udziałami (13,8%), ujawnionego w KRS 26.07.2018 r. Atriumbay odpada, bo w lutym 2019 r. nadal nazywała się Atriumbay. M C G odpadnie tylko wtedy, gdy Central Bay ma inny numer licencji. Sprawdzenie jest proste: numer rejestrowy Central Bay w aktach KRS BitBay zestawić z numerem 794066. Jeśli się zgadza, Roman Ż. był udziałowcem BitBay, wbrew dotychczasowym ustaleniom. Jeśli nie, pakiet liczył co najmniej pięć spółek.
- Atriumbay, inwestor Rafała Zaorskiego, pochodzi z tego samego pakietu. 18 czerwca 2018 r. Atriumbay objęła 60 000 akcji serii B Krypto Jam S.A., spółki animującej rynek BitBay, za 2 000 400 zł, a Zaorski tłumaczył publicznie, że Atriumbay zainwestowała w firmę, dla której Krypto Jam robiła animację. Pisząc o Rafale Zaorskim i księgach BitBay, zaznaczyłem, że tego, czy Atriumbay należy do tej samej rodziny co wspólnicy BitBay, z polskich dokumentów ustalić się nie da. Dubajskie dokumenty to zmieniają: Atriumbay dostała licencję pięć dni przed Skybay, u tej samej sponsorki, z tym samym przedmiotem działalności i biurem u tego samego właściciela. Jest pierwsza w serii i ma najwyższy kapitał. Jej wspólniczki, Wojtol i Mercado, w polskich rejestrach nie występują. Dwa miliony złotych „inwestora branżowego” w spółkę Zaorskiego przyszły zatem z tego samego dubajskiego warsztatu, z którego wyszły spółki właścicielskie BitBay. Kto za tym warsztatem stał, pozostaje do ustalenia. Że był jeden, już nie.
- Chronologia pokazuje plan, nie ucieczkę w popłochu. Spółki powstały od lutego do listopada 2017 r., a Skybay i Arial były wspólnikami BitBay już na zgromadzeniu w grudniu 2017 r.: od licencji Skybay do objęcia 47% giełdy minęło niespełna dziesięć miesięcy. Sąd rejestrowy dowiedział się o tym w 2018 r., kiedy giełda trafiała na listę ostrzeżeń KNF i ogłaszała przenosiny na Maltę. Według „Rzeczpospolitej” Suszek chciał mieć w Dubaju rezydencję podatkową i planował tam zakup nieruchomości. Wydruki z 2019 r. z numerami pokwitowań pokazują, że Skybay, Arial i Atriumbay opłacano i odnawiano jeszcze w 2019 r. W bazie LEI, o której pisałem przy okazji wykreślenia BitBay, Skybay figuruje pod adresem Burj Khalifa; licencja z 2019 r. wskazuje biuro 113 w Al Qusais. Co było potem, nie wiadomo. Wiadomo, że wezwania polskiego sądu rejestrowego z 2025 r. do spółek dubajskich pozostały bez odpowiedzi, a BitBay sp. z o.o. zniknęła z rejestru: rozwiązana postanowieniem z 09.01.2026 r., wykreślona 17.02.2026 r.
Czy te dokumenty są autentyczne?
Tak, z wysokim prawdopodobieństwem. Oto, co sprawdziłem w samych plikach.
- Metadane. Trzy wydruki z 2019 r. wygenerowała biblioteka PDFsharp, a plik M C G z 2017 r. program Crystal Reports. Daty utworzenia plików zgadzają się co do sekundy z datą i godziną „Print Date” na dokumencie (Arial 09:40:52, Atriumbay 10:41:57, Skybay 21:22:03), w strefie czasowej UTC+4, czyli emirackiej. Przy M C G różnica wynosi osiem minut między godziną na raporcie a eksportem pliku, co jest typowe dla Crystal Reports. Zmiana generatora między 2017 a 2019 r. odpowiada wymianie systemu DED w tym okresie; fałszerz robiący cztery dokumenty naraz użyłby jednego szablonu. Oba pokolenia osadzają czcionkę Dubai, wprowadzoną do dokumentów rządowych w kwietniu 2017 r., a wszystkie wydruki są późniejsze. Tak, ta czcionka.
- Brak śladów edycji. Każdy plik ma jeden znacznik końca; program taki jak Acrobat po każdej poprawce dopisuje kolejny, więc poprawiany plik ma ich kilka. Brak formularzy, skryptów i adnotacji. Czcionki są jednolicie osadzone jako podzbiory, o tych samych numerach obiektów w trzech plikach z 2019 r. Logotypy i pasek nagłówka są w nich identyczne bajt w bajt; w M C G mają te same wymiary, lecz inną kompresję, zgodnie z innym generatorem. Puste strony końcowe to artefakt generatora, bez ukrytej treści. W warstwie tekstowej nie ma innych nazwisk niż widoczne ani białych prostokątów maskujących, czyli najprostszego sposobu podmiany danych na gotowym szablonie.
- Spójność numeracji, której nie da się łatwo zmyślić. Numery licencji rosną z datami wydania w tempie około 60 do 70 dziennie, co odpowiada rzędowi wielkości rocznej emisji DED (ponad 20 tys. licencji). Numery rejestru handlowego rosną w tempie 150 do 175 dziennie, numery członkostwa w Izbie Handlowej w tempie licencji, a numery pokwitowań z 2019 r. w tempie około 970 dziennie między trzema datami, z rozrzutem poniżej 2%. Numery osób są identyczne na stronie licencji i w załączniku wspólników, udziały sumują się do 100%, pary licencja i rejestr powtarzają się bez błędu na każdej stronie.
- Cechy, których nie podrobi nikt bez dostępu do oryginałów: urzędnicze transliteracje polskich nazwisk na arabski (Patrycja jako „Pitrkaja”), format adresu „biuro X, własność Y” z numerami działek zgodnymi z dzielnicą (Business Bay 346, Al Qusais 243 i 233), artefakty systemowe w rubryce kapitału (wartości minus jeden), nietypowy format strony PDFsharp powtórzony w trzech plikach. Kto chciałby to podrobić, musiałby najpierw podrobić dubajską biurokrację.
- Zgodność z całą resztą wiedzy o sprawie. Nazwy, numery i wspólnicy pasują do KRS BitBay i do ustaleń prasy. Licencje DED są roczne; daty ważności „do 2020″ na wydrukach z 2019 r. to efekt odnowień opłaconych tuż przed rocznicą (Atriumbay 03.02 przed 22.02, Arial 02.05 przed 06.05) albo z miesięcznym poślizgiem (Skybay 25.03 po 27.02). Wcześniejszy wydruk Skybay, z ważnością do 27.02.2019 r., pokazuje poprzedni rok tego samego cyklu. Dwa niezależne wydruki jednej licencji z różnych lat zgadzają się ze sobą.
Czego dokumenty nie mówią
Nie mówią, kto jest beneficjentem rzeczywistym. Rejestr beneficjentów Emiraty prowadzą od 2020 r., ale dostęp do niego mają wyłącznie organy, nie wierzyciele i nie dziennikarze. Nie mówią, jak dzielono zyski między sponsorkę a partnera z 49%, bo o tym decydują umowy, których w rejestrze nie ma. Nie mówią, co z tymi spółkami dzieje się dziś. I dla porządku: bycie wspólnikiem spółki w Dubaju nie jest zarzutem. Zarzutem jest dopiero to, czego po tych spółkach nie widać: majątek giełdy, który przez nie przepłynął, i ludzie, którzy o tym milczą.
Kolejność ruchów jest prosta. Numery czterech licencji trafiają do portalu Dubai Economy, gdzie każdy czytelnik może je sprawdzić. Numer licencji Central Bay z akt KRS rozstrzygnie wątek M C G. Syndyk BB Trade Estonia może sprawdzić, czy te same wehikuły stoją nad spółką estońską, a rada wierzycieli ma prawo o to zapytać. Prokuratura Krajowa, która połączyła śledztwo w sprawie Zondacrypto ze sprawą zaginięcia Suszka, ma od 2023 r. umowę z Emiratami o współpracy prawnej w sprawach karnych i może zapytać o beneficjentów, umowy i rachunki pięciu spółek, podając numery z tego tekstu. Tak wygląda afera Zondacrypto od strony rejestrów. Pustynia skończyła się na biurze numer 113.
Sprawa Zondacrypto
Sprawą Zondacrypto zajmują się organy w kilku państwach, a losu powierzonych środków nikt dziś nie potrafi przewidzieć. Reprezentujemy poszkodowanych i dbamy o ich pozycję w toczących się postępowaniach.

Robert Nogacki jest radcą prawnym, założycielem i partnerem zarządzającym Kancelarii Prawnej Skarbiec, działającej nieprzerwanie od 2006 roku.
Prawo jest równe dla wszystkich, ale strony rzadko są równe: po jednej stoi organizacja, która ma czas, pieniądze i prawników, po drugiej człowiek, który ma jedną firmę, jedne oszczędności i jedno życie.
Klienci rzadko przychodzą do niego z problemem prawnym. Przychodzą z problemem, który ma także stronę prawną: z kontrolą, która zaczęła się od jednej faktury, z pieniędzmi powierzonymi komuś, kto zniknął, z firmą, którą trzeba przekazać dalej, zanim będzie za późno. Większość takich spraw rozstrzyga się na długo przed pierwszym pismem, w decyzjach podjętych bez pytania i w terminach, o których nikt nie pamiętał. Dlatego zaczyna od pytania, jak klient trafił w to miejsce, a nie od tego, co powinien był zrobić.
Doradza przedsiębiorcom i rodzinom z kilkunastu krajów, także tym, którym fiskus właśnie zajął konto i którzy nie wiedzą, co robić jutro rano. Broni ich w kontrolach podatkowych i celno-skarbowych, w sporach z organami podatkowymi i w sprawach karnych skarbowych. Reprezentuje poszkodowanych w oszustwach inwestycyjnych i piramidach finansowych. Pomaga rodzinom zakładać fundacje rodzinne i planować sukcesję, żeby dorobek życia przetrwał dłużej niż jedno pokolenie.
Nie każdą sprawę da się wygrać. Każdą da się prowadzić tak, żeby klient wiedział, na czym stoi. Od 2006 roku reprezentuje pokrzywdzonych w sprawie WGI (Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej), jednej z najdłuższych spraw karnych w historii polskiego rynku finansowego, bo są rzeczy, których nie wolno zostawić w połowie, nawet jeśli trwają dwie dekady. W sprawie upadłej giełdy kryptowalut Zonda (Zondacrypto, operator BB Trade Estonia OÜ) reprezentuje kilkuset poszkodowanych w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Krajową i w estońskim postępowaniu upadłościowym.
Kancelaria Prawna Skarbiec jest notowana w rankingach największych firm doradztwa podatkowego Dziennika Gazety Prawnej i Rzeczpospolitej, a w latach 2015 do 2018 czterokrotnie otrzymała Medal Europejski Business Centre Club i Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego. Robert Nogacki publikuje regularnie, w prasie i na stronie kancelarii, dla ludzi, którzy mają problem, a nie dyplom prawnika, bo opinia prawna, której klient nie rozumie, chroni tylko prawnika.
Wierzy, że najlepsza porada prawna to ta, dzięki której klient nigdy nie musi stanąć przed sądem.