Zondacrypto: jak odzyskać pieniądze? Upadłość, śledztwo i termin dla wierzycieli
Stan sprawy na 6 września 2026 r. Aktualizacja analizy opublikowanej 9 kwietnia 2026 r.
Autor: Robert Nogacki, radca prawny, Kancelaria Prawna Skarbiec
27 sierpnia 2026 r. Sąd Rejonowy Harju w Tallinie ogłosił upadłość BB Trade Estonia OÜ, operatora giełdy zondacrypto, i powołał syndyka. Od publikacji obwieszczenia biegnie dwumiesięczny termin na zgłoszenie wierzytelności; według zawiadomienia syndyka upływa on 27 października 2026 r. W Katowicach Prokuratura Krajowa prowadzi połączone śledztwo w sprawie giełdy i zaginięcia jej założyciela, zabezpieczyła na poczet przyszłych odszkodowań ponad 100 mln zł, a w ciągu dziesięciu dni na przełomie sierpnia i września zatrzymała pięć osób, w tym prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego. 4 września Sejm nie odrzucił trzeciego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów, więc Polska nadal nie ma organu nadzoru nad tym rynkiem. Poniżej piszę, co to wszystko oznacza dla klienta, który od kwietnia nie może wypłacić swoich środków, i co warto zrobić w najbliższych tygodniach, a czego nie robić wcale.
O tej aktualizacji
Ten tekst ukazał się 9 kwietnia 2026 r., dwa dni po tym, jak prezes giełdy wyznaczył 12 kwietnia jako termin przywrócenia wypłat. Była to pierwsza analiza prawna sytuacji klientów zondacrypto opublikowana przez kancelarię i jeden z pierwszych tekstów, które blokadę wypłat czytały nie jako problem techniczny, lecz jako sygnał niewypłacalności. Wersję z kwietnia zachowaliśmy w archiwum internetowym: zapis Wayback Machine z 20 kwietnia 2026 r. oraz pełna lista zapisów archiwalnych tej strony. Nie usuwamy jej i nie poprawiamy wstecz. W tej sprawie liczy się, kto co wiedział i kiedy; to kryterium stosujemy także wobec siebie, łącznie z tym, co w kwietniu oceniliśmy niecelnie. O tym niżej.
Co pisaliśmy w kwietniu i co się z tego stało
Poniższe zestawienie nie służy satysfakcji, lecz kalibracji: czytelnik, który wie, które tezy z kwietnia się potwierdziły, może rozsądniej ocenić wagę tez, które stawiamy dziś.
- Sygnał blokady wypłat. W kwietniu pisaliśmy, że w badanych przypadkach każda instytucja finansowa, która nałożyła ograniczenia na wypłaty, następnie upadła lub wymagała interwencji kryzysowej, a zondacrypto blokuje wypłaty od tygodni (wersja archiwalna). Co się stało: 18 maja estoński nadzór częściowo zawiesił licencję giełdy, 29 czerwca cofnął ją w całości, 27 lipca sąd zakazał spółce rozporządzania majątkiem, a 27 sierpnia ogłosił upadłość. Od pierwszej publicznej blokady wypłat do orzeczenia o niewypłacalności minęły cztery miesiące i dwadzieścia dni.
- Proof of Reserves i portfel z 4 500 BTC. Prezes zadeklarował 1 kwietnia rezerwy ponad 4 500 BTC i odmówił ich kryptograficznego dowodu. 16 kwietnia pokazaliśmy, że wskazany później przez niego adres jest jednym z najbardziej znanych publicznie uśpionych portfeli bitcoina na świecie, bez wykazanego związku ze spółką („Klucze ma Suszek”. Rozmontowanie narracji, Cold wallet Zondy. Dziesięć lat ciszy). Co się stało: dowodu nie przedstawiono do dziś, a syndyk stoi przed alternatywą, którą opisaliśmy w lipcu: albo portfel nie należy do spółki, albo należy i nikt nie potrafi go otworzyć. Dla masy upadłości oba warianty znaczą to samo.
- Regulamin przeciw sprawozdaniom. 13 kwietnia opisaliśmy pożyczkę 75 mln euro udzieloną z kryptowalut klientów bez zabezpieczenia oraz trzy lata zastrzeżeń audytorów, którzy nie umieli potwierdzić istnienia aktywów klientów (Zondacrypto: giełda, która pożyczała Twoje pieniądze). Co się stało: UOKiK potwierdził, że zapis pozwalający inwestować środki klientów tkwił w regulaminie do 30 grudnia 2024 r.; sprawozdanie za 2024 r. pokazało należności pożyczkowe 93,6 mln euro i pozycję „zobowiązania z tytułu korzystania ze środków klientów” w kwocie 82,7 mln euro; a prokuratura prowadzi śledztwo pod kątem wprowadzenia klientów w błąd co do możliwości przechowywania środków w ramach giełdy.
- Najpierw tor karny, potem wszystko inne. 22 kwietnia w TVN24 radziliśmy, by nie składać pochopnych pozwów cywilnych, bo nie zostaną rozpoznane przed upadłością, która takie sprawy zawiesza; by nie ulegać presji „kto pierwszy, ten lepszy” i budować pozycję pokrzywdzonego w postępowaniu karnym (nagranie). Co się stało: w dniu, w którym Tallin ogłaszał upadłość, minister sprawiedliwości informował, że prokuratura ma już zabezpieczone ponad 100 mln zł. Syndyk dostał tytuł, prokurator miał depozyt.
- Token ZND. 18 kwietnia nazwaliśmy token giełdy świeżym powietrzem w puszkach (Token ZND). W lipcu pokazaliśmy na danych z blockchaina, że między 5 a 15 kwietnia z portfela giełdy wyszło około 99 mln tokenów na adresy przypisywane zewnętrznej giełdzie, podczas gdy klientom w domu pokazywano cenę kilkakrotnie wyższą niż gdziekolwiek indziej (Jak klienci tracili pieniądze? Nowe ustalenia). Co się stało: w sierpniu prokuratura postawiła prezesowi PKOl zarzut nakłaniania do zaspokojenia wybranych wierzycieli z pokrzywdzeniem pozostałych, a więc formalnie przyjęła, że w kwietniu spółce groziła niewypłacalność, gdy wciąż przyjmowała depozyty (Pieniądz z niczego).
Zondacrypto: kalendarium sprawy od kwietnia do września 2026
- 5 do 6 kwietnia 2026. money.pl i Wirtualna Polska publikują analizę firmy Recoveris: operacyjne rezerwy bitcoina giełdy spadły z przeciętnie 55,7 BTC do 0,086 BTC, o 99,7 procent; ponad 76 mln zł wyszło z portfeli giełdy na inną platformę. Klienci od tygodni zgłaszają blokady wypłat.
- 6 do 7 kwietnia. Prezes Przemysław Kral nazywa analizę „fundamentalnym błędem analitycznym”, deklaruje ponad 4 500 BTC rezerw na 1 kwietnia, tłumaczy opóźnienia aktualizacją systemu bezpieczeństwa i wyznacza 12 kwietnia jako termin przywrócenia wypłat. Termin mija bez skutku.
- 8 kwietnia. Na wniosek Prokuratora Generalnego Prokuratura Krajowa wszczyna postępowanie sprawdzające. UOKiK potwierdza, że postępowanie wyjaśniające wobec BB Trade Estonia OÜ prowadzi od 31 stycznia 2025 r.
- 9 do 19 kwietnia. Kancelaria publikuje pierwszą analizę (ten tekst), a następnie serię: co naprawdę mówi support giełdy (hot wallet zasilany ręcznie pod każdą wypłatę), pomoc prawna i lekcje upadłych giełd, pożyczka 75 mln euro z kryptowalut klientów, rozmontowanie narracji o kluczach u Suszka, token ZND i Gdzie jest kasa klientów Zonda?. Analiza estońskich sprawozdań staje się podstawą publikacji Gazety Wyborczej, Business Insidera, Bankier.pl, Faktu i money.pl; przegląd cytatów zebraliśmy na stronie Afera Zondacrypto.
- 17 kwietnia. Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczyna śledztwo w sprawie giełdy (sygn. 2003-2.Ds.14.2026) pod kątem oszustwa znacznej wartości i prania pieniędzy. Zawiadomienia pokrzywdzonych idą w tysiące. Prokuratura szacuje straty na nie mniej niż 350 mln zł.
- 22 kwietnia. Prezes publikuje oświadczenie datowane w Monako, spółka rozwiązuje umowy z pracownikami, serwis giełdy w kolejnych dniach przestaje działać. Tego dnia w TVN24 formułujemy zasady, które powtarzamy do dziś: spokój, dokumenty, status pokrzywdzonego, żadnych pozwów na zapas. Publikujemy też analizę, dlaczego Skarb Państwa nie odpowie za Zondę.
- Koniec kwietnia. Kolejne odcinki cyklu: szwajcarska inwestycja Zondy, ekstradycja z Izraela, BitBay, spółka, która zniknęła na oczach wszystkich, ZEN.com i lekcja Madoffa, podatek od zablokowanych środków, maltańska przygoda Zondy. Business Insider i money.pl ujawniają na podstawie dokumentów spółki, że w samym 2025 r. zobowiązania wobec klientów stopniały z 722 do 343 mln euro; nazywamy to runem prowadzonym przez API.
- Maj. Wywiad dla Forbesa o portfelu XRP powiązanym z giełdą. Powstaje Stowarzyszenie Poszkodowanych Klientów Zondacrypto. Gazeta Wyborcza i OKO.press opisują wcześniejsze postępowania w sprawie giełdy, w tym umorzenia, które pozwoliły jej działać. 18 maja estońska jednostka analityki finansowej częściowo zawiesza licencję FVT000209 i zakazuje przyjmowania nowych środków. Wypłaty nie ruszają.
- 11 czerwca. Prezydent po raz trzeci wetuje ustawę o rynku kryptoaktywów (Trzecie weto. Polska wypada z rynku). 29 czerwca estoński nadzór cofa licencję giełdy w całości; zezwolenie obowiązywało od 5 października 2020 r.
- Lipiec. Śledztwo przedłużone do 17 stycznia 2027 r.; prokuratura zabezpiecza sprzęt i ponad 250 terabajtów danych, powołuje wspólny zespół śledczy z Estonią i blokuje 4 mln euro na rachunku bankowym we Francji. 20 lipca publikujemy ustalenia o manipulacji kursem ZND. 27 lipca estoński sąd zakazuje spółce rozporządzania majątkiem i powołuje tymczasowego nadzorcę Margusa Lentsiusa (Upadłość Zondacrypto? Estoński sąd zamroził majątek); tego samego dnia prasa pisze o rozmowach prezesa z prokuraturą i o statusie świadka koronnego. 30 lipca Prokuratura Krajowa łączy śledztwo w sprawie giełdy ze śledztwem w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka; sprawę prowadzi Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji PK w Katowicach pod sygn. 1001-109.Ds.77.2022.
- Sierpień. Reportaż The New York Times przenosi sprawę na łamy światowe. 22 sierpnia po raz pierwszy od kwietnia ożywa portfel XRP z 1,1 mln jednostek: ktoś wyprowadza z niego 21 tys. XRP w chwili, gdy estoński zakaz rozporządzania majątkiem już obowiązuje. 25 sierpnia adw. Roman Giertych informuje, że od maja jest obrońcą prezesa i że jego klient „przedłożył do dyspozycji prokuratury ogromny majątek”; Prokurator Generalny mówi o „istotnym przełomie w śledztwie”, nie potwierdzając doniesień o statusie małego świadka koronnego. Publikujemy inwentaryzację tej obietnicy. 27 sierpnia sąd w Tallinie ogłasza upadłość (Upadłość Zondacrypto ogłoszona. Terminy dla wierzycieli). 27 do 29 sierpnia: zatrzymanie i trzymiesięczny areszt Radosława P., prezesa PKOl, z zarzutami płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych (art. 230 § 1 i art. 302 § 1 Kodeksu karnego).
- 2 do 4 września. Zatrzymanie i trzymiesięczny areszt trojga kolejnych podejrzanych: Anny P. i Jaromiry W., osób z otoczenia Mariana W., właściciela stacji paliw, na której ostatni raz widziano Suszka, oraz Rafała Z., najgłośniejszego polskiego spekulanta ostatniej dekady, z zarzutem przywłaszczenia 1,7 mln zł powierzonych mu przez operatora giełdy. Zarzuty wobec kobiet obejmują udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej od 2020 do 2026 r. w celu przejęcia majątku Suszka, wyrządzenie spółce szkody wielkich rozmiarów (m.in. przejęcie blisko 8 mln zł z rachunku spółki na zakup nieruchomości we Francji), pranie pieniędzy oraz utrudnianie postępowania przez demontaż dysku z monitoringu stacji paliw. Nasza analiza sprawozdań BitBay w związku z tym zarzutem: Rafał Z. w areszcie. Czego nie ma w bilansach Zonda. 4 września Sejm nie odrzuca trzeciego weta: za 241 posłów, przeciw 198, do większości trzech piątych zabrakło 25 głosów.
- 5 września. Policja zatrzymuje na Śląsku Romana Ż., wieloletniego wspólnika Suszka, z uwagi na uzasadnioną obawę ucieczki; w przeszukaniach zabezpieczono wartościowe zegarki i dokumentację giełdy.
- Najbliższe daty. 17 września 2026 r., godz. 11.00: pierwsze zgromadzenie wierzycieli w Tallinie (sala 3005), które ma potwierdzić syndyka i wybrać komisję wierzycieli. Koniec października 2026 r.: upływ terminu na zgłoszenie wierzytelności (według zawiadomienia syndyka 27 października). 17 stycznia 2027 r.: aktualny termin zakończenia śledztwa, najpewniej do dalszego przedłużenia.
Wszystko powyżej to fakty z orzeczeń, komunikatów prokuratury i rejestrów albo ustalenia, których źródło wskazujemy. Zarzuty nie są ustaleniami, a areszt nie jest wyrokiem; każda z zatrzymanych osób korzysta z domniemania niewinności.
Dwa tory, jedna szkoda: postępowanie karne i upadłość
Od 27 sierpnia klient zondacrypto uczestniczy w dwóch postępowaniach, które liczą zupełnie inne rzeczy. Upadłość liczy majątek spółki; proces karny liczy ludzi. W tej sprawie majątek jest wątpliwy w liczbie pojedynczej, a ludzie pewni w liczbie mnogiej. Syndyk pyta, co zostało. Prokurator pyta, kto zabrał i gdzie odłożył. Tam, gdzie nie zostało nic, całą stawkę niesie drugie pytanie.
Tor karny: Prokuratura Krajowa w Katowicach
Śledztwo prowadzi Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, ul. Wita Stwosza 31, 40-042 Katowice, pod sygnaturą 1001-109.Ds.77.2022. Numer z rokiem 2022 nie jest pomyłką: to sygnatura sprawy o zaginięcie Sylwestra Suszka, do której 30 lipca dołączono sprawę giełdy. Postanowienie o połączeniu wskazuje łączność podmiotową i przedmiotową, czyli, po ludzku, tych samych ludzi i te same okoliczności. Ta hipoteza czekała na status procesowy cztery lata i cztery miesiące, podczas których giełda zaginionego przyjmowała wpłaty i poprawiała regulaminy.
Trzy rzeczy w tym torze mają dla pokrzywdzonego znaczenie praktyczne.
Po pierwsze, status pokrzywdzonego. Otwiera realne uprawnienia: wgląd w akta, składanie wniosków dowodowych, a po wniesieniu aktu oskarżenia udział w procesie i wniosek o naprawienie szkody z art. 46 § 1 Kodeksu karnego. Kompensata z tego przepisu, orzekana od osób uznanych za winne, trafia do pokrzywdzonego wprost, bez pośredników, bez potrącenia kosztów postępowania i wynagrodzenia syndyka.
Po drugie, zabezpieczenie majątkowe. Ponad 100 mln zł, o których mówił minister 27 sierpnia, to depozyt, którego estońska masa upadłości nie ma i najpewniej mieć nie będzie. Zabezpieczenie w postępowaniu karnym, jeżeli zostanie utrzymane, działa na rzecz wszystkich pokrzywdzonych w sprawie, bez względu na datę przystąpienia. Dlatego od kwietnia powtarzamy, że w tej sprawie nie obowiązuje zasada „kto pierwszy, ten lepszy”. Obowiązuje zasada „kto zgłosi roszczenie, ten będzie uczestniczyć w podziale środków”.
Po trzecie, dynamika współpracy. Jeżeli doniesienia o współpracy prezesa z prokuraturą są ścisłe, zmienia się geometria sprawy: temu z biegaczy, który ma środki przymusu, ktoś wręczył mapę trasy. Każdy przepływ wskazany od środka to zabezpieczenie zakładane szybciej, niż jakikolwiek list syndyka zdąży dojść; każdy nowy podejrzany to kolejny majątek osobisty w zasięgu kompensaty. Jest też konsekwencja mniej wygodna: zeznania współpracującego będą na sali sądowej kwestionowane ze wszystkich stron, więc niezależna dokumentacja pokrzywdzonych, o którą prosimy od kwietnia, awansuje z formalności do amunicji. Status świadka koronnego pozostaje przy tym doniesieniem prasowym, nie ustaleniem; prokuratura go nie potwierdziła.
Horyzont czasowy jest tu mierzony w latach. Mówiliśmy o tym w kwietniu w TVN „Faktach” (realnie pięć do dziesięciu lat) i nic w międzyczasie tej oceny nie skróciło. Pięć aresztów w dziesięć dni skraca drogę do aktu oskarżenia, nie drogę do wypłat.
Tor upadłościowy: syndyk w Tallinie i termin dla wierzycieli
Postanowienie z 27 sierpnia (sprawa cywilna nr 2-26-14436/10) robi trzy rzeczy naraz. Przesądza niewypłacalność spółki jako ustalenie sądu, nie ocenę analityków. Przekształca tymczasowego nadzorcę Margusa Lentsiusa w syndyka z pełnią uprawnień. I uruchamia rygory: wierzytelności powstałe przed ogłoszeniem upadłości zgłasza się syndykowi w terminie dwóch miesięcy od obwieszczenia w estońskim dzienniku urzędowym Ametlikud Teadaanded (§ 93 ust. 1 estońskiej ustawy upadłościowej Pankrotiseadus). Zgłoszenie spóźnione, nawet uznane, będzie zaspokajane dopiero na końcowym etapie postępowania, co przy wątpliwej masie oznacza w praktyce zero. Od 27 sierpnia wyłącznie syndyk może przyjmować świadczenia i wykonywać prawa dotyczące majątku masy.
Prawo unijne łagodzi pozycję wierzyciela zagranicznego. Na podstawie art. 53 do 55 rozporządzenia (UE) 2015/848 zgłoszenie można złożyć na standardowym unijnym formularzu, co do zasady także w języku polskim (syndyk może zażądać tłumaczenia), a znani wierzyciele z innych państw członkowskich powinni otrzymać indywidualne zawiadomienia. Rada praktyczna pozostaje prosta: na list się nie czeka, terminu pilnuje się samemu. Wysokość wierzytelności wyraża się w euro według wartości z dnia ogłoszenia upadłości, 27 sierpnia 2026 r.; salda w kryptowalutach przelicza się z udokumentowanym źródłem kursu.
Czy zgłaszać? Tak, ale z jasnością co do motywu. Zgłaszamy z ostrożności procesowej, nie z wiary w efekty działań syndyka, bo masa upadłości jest niemal na pewno pusta. W Estonii spółka miała adres, wpis i licencję; licencja jest cofnięta, biuro opuszczone, zarząd nieosiągalny, sprawozdania za 2025 r. nie złożono, a rejestrowa zaległość podatkowa spółki wynosi 1 512 euro. Realnymi składnikami masy są roszczenia: wobec podmiotów powiązanych, wobec pożyczkobiorców z noty o pożyczkach (w tym niezidentyfikowanego dłużnika z tytułu 75 mln euro), wobec Krypto Jam S.A. w procesie o ponad 6,2 mln zł, wobec byłych członków zarządu. Dochodzenie takich roszczeń wymaga czasu i pieniędzy, a syndyk na czynności w interesie wierzycieli może żądać od nich zaliczek. Zgłoszenie jest więc tanią polisą w samochodzie, który najpewniej nigdzie nie pojedzie, a gdyby jednak ruszył, okaże się bezcenna: zachowuje udział w ewentualnych wypłatach z masy, w rozliczeniach z ewentualnym postępowaniem wtórnym i jest dowodem staranności wierzyciela.
W samym zgłoszeniu formułujemy zastrzeżenie, że aktywa użytkowników nie stanowiły majątku giełdy, i żądamy wydania w naturze na wypadek zidentyfikowania w masie aktywów przypisywalnych do rachunku klienta. Czy syndyk i sąd estoński podzielą to stanowisko, zależy od treści regulaminu, od ustaleń co do faktycznego przemieszania środków i od prawa estońskiego; piszemy o tym niżej, przy regulaminie. Na dziś jest to pozycja procesowa do obrony, nie wynik.
Skala jest osobnym problemem. Estonia to jurysdykcja licząca niespełna półtora miliona mieszkańców, w której sądy ogłaszają około stu pięćdziesięciu upadłości spółek rocznie. Tu w kolejce może stanąć od trzydziestu do pięćdziesięciu siedmiu tysięcy wierzycieli zagranicznych z roszczeniami w kryptoaktywach, aktami w trzech językach i majątkiem w co najmniej czterech jurysdykcjach. Syndyk ma uprawnienia do wykonywania zawodu od października 2025 r. Nie piszemy tego przeciwko estońskim instytucjom; to rachunek przepustowości. Małe, sprawne sądownictwo projektowane do spraw lokalnych uczy się właśnie sprawy bez precedensu, a nauka w biegu kosztuje czas.
Od 27 sierpnia otwarta jest też droga proceduralna, o której warto wiedzieć: wtórne postępowanie upadłościowe w Polsce można otworzyć bez badania niewypłacalności dłużnika, ponieważ przesądziło ją już postanowienie z Tallina (art. 34 rozporządzenia 2015/848). Oznaczałoby to polskiego syndyka, polski język i zgłoszenia w Krajowym Rejestrze Zadłużonych. O sensie ekonomicznym tej drogi zdecyduje to, co raport syndyka powie o majątku położonym w Polsce.
Zero podwójnych wypłat: jak oba tory na siebie wpływają
Jednego majątku nie konsumuje się dwa razy: składnik zabezpieczony w postępowaniu karnym nie zasili równolegle masy, więc praca dwóch organów nad tym samym aktywem tworzy spór o pierwszeństwo, nie o wartość, a karty rozdaje dziś prokurator, który w dniu ogłoszenia upadłości miał już zabezpieczone ponad 100 mln zł. Druga zasada wynika z art. 415 § 1 zdanie drugie Kodeksu postępowania karnego: sąd karny nie orzeka naprawienia szkody, gdy roszczenie wynikające z przestępstwa jest przedmiotem innego postępowania albo prawomocnie o nim orzeczono. Wierzytelność zgłoszona syndykowi jest roszczeniem wobec spółki z umowy; wniosek z art. 46 k.k. dotyczy naprawienia szkody przez osoby uznane za winne. W naszej ocenie są to roszczenia różne i zgłoszenie do syndyka nie zamyka drogi do kompensaty karnej, ale jest to kwestia, którą trzeba prowadzić świadomie w obu postępowaniach, a nie odkryć w wyroku. Oceniamy ją jako prawdopodobną, nie pewną, i tak ją traktujemy w pismach.
Dla klienta wynika z tego prosta hierarchia. Kanał polski jest silniejszy i bezkosztowy: prokuratura działa za środki publiczne. Kanał estoński jest kanałem zapasowym, w którym utrzymuje się obecność tanio, w terminie i poprawnie, bez składania obietnic co do kwot.
Jak liczy się szkodę i dlaczego data wyceny jest tak ważna
Trzy pytania klientów przychodzą niemal zawsze w tej samej kolejności: jak policzycie moją szkodę, czy dostanę z powrotem bitcoiny czy pieniądze, i czy zaniżony kurs wewnętrzny, który mi się wyświetlał, jest wiążący. Wszystkie trzy zakładają, że liczba na panelu aplikacji jest punktem wyjścia. Sąd, obojętne w jakim porządku, odłoży ją na bok jako pierwszą: nie dlatego, że nie ufa klientowi, lecz dlatego, że nie ufa cyfrze wpisanej przez podmiot, którego księgowości nikt nie potwierdził.
Szczegółowo opisaliśmy to w tekście Ile dostaną pokrzywdzeni klienci Zonda?. Tu tylko cztery konsekwencje.
- W zgłoszeniu do syndyka roszczenie wycenia się na dzień ogłoszenia upadłości. Kto liczy w bitcoinach, może zobaczyć w euro ułamek tego, co pokazuje dzisiejszy kurs; dlatego forma zaspokojenia (w naturze albo w pieniądzu) jest zmienną odrębną od daty wyceny i warto o nią wyraźnie zabiegać. Precedensy są rozbieżne: FTX wypłacił w dolarach z dnia wniosku, Genesis i Mt. Gox oddały część aktywów w naturze.
- W postępowaniu karnym szkodę wykazujemy według stanu rachunku na dzień zablokowania wypłat, po kursach rynkowych z tego dnia, z materiałem źródłowym: potwierdzeniami wpłat, historią operacji, zleceniami wypłat i korespondencją z giełdą. Kurs wewnętrzny giełdy z ostatnich tygodni jej działania, oderwany od rynku, nie jest w naszej ocenie miarodajny; jest twierdzeniem giełdy, nie ceną.
- Klient, który w miesiącach poprzedzających zamrożenie wypłacił znaczące środki, nie jest wyłącznie pokrzywdzonym. Syndyk może zaskarżać wypłaty i inne czynności z okresu przed upadłością jako preferencyjne zaspokojenie jednych wierzycieli kosztem innych (§ 110 i § 113 Pankrotiseadus), a okno zaskarżeń sięga, zależnie od podstawy, do pięciu lat wstecz od powołania tymczasowego nadzorcy, czyli do lipca 2021 r. Dla osób, które po prostu wypłacały własne salda, praktyczne ryzyko koncentruje się w miesiącach bezpośrednio przed blokadą. Amerykańska praktyka z Madoffa, Celsiusa i Voyagera (metoda net investment i listy z żądaniem zwrotu) pokazuje, dokąd taka logika prowadzi. Dla tej grupy dzień ogłoszenia upadłości jest początkiem ryzyka, nie ulgi: porządek w dokumentach i brak działań ofensywnych na zapas.
- Czas mierzy się w latach. Mt. Gox rozdzielił bitcoiny dziesięć lat po upadku, FTX wypłacał trzy lata po wniosku, QuadrigaCX po pięciu latach nadal nie zamknęła postępowania. Kto obiecuje szybko, sprzedaje coś innego niż prawo.
Pozew cywilny i Skarb Państwa: dlaczego nie teraz
W kwietniu pisaliśmy o pozwie cywilnym z wnioskiem o zabezpieczenie jako o standardowym instrumencie. Wycofaliśmy tę rekomendację 22 kwietnia i dziś jest ona zbędna z mocy prawa: ogłoszenie upadłości w Estonii, uznawane automatycznie w całej Unii, kieruje roszczenia wobec spółki do zgłoszenia u syndyka. Pozew przeciwko upadłej spółce o to samo świadczenie nie przyspieszy niczego, a wygeneruje koszty. Odrębną kategorią są roszczenia wobec osób trzecich (członków zarządu, beneficjentów transferów, podmiotów, które widziały przepływy i znały saldo); one dojrzeją wraz z ustaleniami śledztwa i będą oceniane indywidualnie, nie hurtowo.
Pomysł pozywania Skarbu Państwa za jakość nadzoru studziliśmy już w kwietniu i studzimy nadal. Giełda działała na estońskiej licencji, polski nadzór nie miał kompetencji, a ustawa, która miała je stworzyć, została trzykrotnie zawetowana i 4 września po raz kolejny nie weszła w życie. W sprawach cywilnych obowiązuje powaga rzeczy osądzonej, więc pozew oparty na wycinkach prasowych zamiast na materiale dowodowym to jeden strzał, który po chybieniu zamyka drogę na lata. Argument o odpowiedzialności za wcześniejsze umorzenia postępowań wobec giełdy jest moralnie zrozumiały i prawnie trudny: wymagałby wykazania, że umorzenie nie było wynikiem oceny dowodów, lecz działania na szkodę interesu publicznego, i że konkretny klient wpłacił środki właśnie w zaufaniu do tej decyzji. Najuczciwsza odpowiedź dla osoby, która straciła pieniądze, brzmi dziś tak samo jak w maju: najpierw karny, potem zobaczymy.
Jak odzyskać pieniądze z Zondacrypto: przewodnik na wrzesień i październik 2026
Poniższa kolejność nie jest przypadkowa. Odzwierciedla to, co w tej sprawie ma termin zawity, co ma wartość dowodową i co można zrobić później bez straty.
Krok 1. Zabezpiecz dokumenty (dziś)
Panel giełdy nie działa, więc materiał gromadzi się z tego, co zostało poza nim: potwierdzenia przelewów bankowych na rachunki giełdy i z nich, potwierdzenia depozytów kryptowalut (identyfikatory transakcji, TXID), eksporty historii operacji, zrzuty ekranu sald i zleceń wypłat z wiosny, e-maile z potwierdzeniami zleceń i z supportu, korespondencja z działem AML, reklamacje. Dlaczego to ważne: saldo jest niezmienne od dnia blokady, ale twierdzenie o saldzie trzeba udowodnić poza księgami giełdy, których wiarygodności nikt dotąd nie potwierdził. Kto wysłał środki na giełdę i nie zostały zaksięgowane, potrzebuje kompletu: TXID, data, ilość, adres docelowy, korespondencja z supportem.
Krok 2. Uzyskaj status pokrzywdzonego w śledztwie (bez pośpiechu, ale bez zwłoki)
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa kieruje się do Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach, ul. Wita Stwosza 31, ze wskazaniem sygnatury 1001-109.Ds.77.2022, wraz z wnioskiem o uznanie za pokrzywdzonego i wnioskiem o orzeczenie obowiązku naprawienia szkody z art. 46 § 1 k.k. Szkodę wylicza się według stanu rachunku na dzień zablokowania wypłat po kursach rynkowych, z załączeniem dokumentów z kroku 1. Dlaczego to ważne: zabezpieczenie majątkowe działa na rzecz wszystkich pokrzywdzonych bez względu na datę przystąpienia, ale tylko pokrzywdzony udokumentowany zostanie w wyroku policzony. Kto złożył zawiadomienie samodzielnie wiosną, powinien sprawdzić, czy zawiera ono wniosek z art. 46 i pełny materiał; braki uzupełnia się pismem, nie nowym zawiadomieniem. Osoby, które już są pokrzywdzonymi, nie muszą robić nic nowego w związku z połączeniem śledztw poza pilnowaniem nowego adresu korespondencji.
Krok 3. Zgłoś wierzytelność syndykowi w Estonii (przed końcem października)
Zgłoszenie kieruje się do syndyka Margusa Lentsiusa, w języku estońskim lub angielskim (unijny formularz z art. 55 rozporządzenia 2015/848 pozwala co do zasady także na język polski), z wyliczeniem wierzytelności w euro na dzień 27 sierpnia 2026 r., wykazem aktywów z wyborem między świadczeniem w naturze a pieniężnym, danymi rachunku bankowego oraz identyfikatorem konta na giełdzie. Dlaczego to ważne: to jedyny element całej sprawy z twardym terminem zawitym po stronie pokrzywdzonych. Spóźnienie nie oznacza przepadku, lecz koniec kolejki, co przy tej masie jest tym samym. Osoba o niewielkim roszczeniu może rozważyć zgłoszenie samodzielne; jest bezpłatne i wykonalne, wymaga jednak dokładności co do formy, języka i dowodu wpływu w terminie. Wiążącą datę końca terminu, wynikającą z obwieszczenia, warto ustalić samodzielnie i nie polegać na przekazach z grup dyskusyjnych.
Krok 4. Zgromadzenie wierzycieli 17 września: bez paniki
Pierwsze zgromadzenie służy potwierdzeniu syndyka i wyborowi komisji wierzycieli. Osobista obecność pojedynczego klienta nie jest konieczna; prawa można wykonywać przez pełnomocnika, a posiedzenie ma charakter w dużej mierze formalny. Sala 3005 nie została zaprojektowana dla trzydziestu tysięcy wierzycieli i trzydzieści tysięcy się w niej nie zjawi. Co ma się zjawić, to uporządkowana teczka pełnomocnictw.
Krok 5. Uporządkuj podatki
Saldo na koncie zondacrypto nie jest przychodem podatnika: ustawa o PIT wiąże przychód z odpłatnym zbyciem waluty wirtualnej, a nie z zapisem księgowym u kontrahenta, który tego zapisu nie honoruje. Kto wykazał i opodatkował „zyski”, których nie zdążył wypłacić, ma podstawy do korekty i wniosku o stwierdzenie nadpłaty. Kto nie rozliczył zysków z transakcji zakończonych wypłatą, powinien wiedzieć, że o źródło środków pytają protokoły przesłuchań pokrzywdzonych, a dokumentację transakcyjną giełdy zabezpieczyła prokuratura (Podatek od Zondacrypto. Jak rozliczyć PIT?, Jak z ofiar Zondacrypto robi się podejrzanych).
Krok 6. Skarga do UOKiK i estońskiego nadzoru: opcjonalnie, dla porządku
Skarga konsumencka do UOKiK nadal wzmacnia toczące się od stycznia 2025 r. postępowanie w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów; decyzja Prezesa UOKiK może mieć znaczenie prejudycjalne przy ocenie klauzul regulaminu. Skarga do estońskiej jednostki analityki finansowej ma dziś wartość głównie dokumentacyjną, bo licencja i tak została cofnięta. Żaden z tych kroków nie odzyskuje pieniędzy; oba budują akta.
Krok 7. Jeżeli wypłacałeś przed blokadą: przygotuj się, nie atakuj
Kto w miesiącach przed zamrożeniem wypłacił znaczące środki, powinien mieć uporządkowaną dokumentację przebiegu i ekwiwalentności swoich transakcji (własne wpłaty, własne wypłaty, kursy). Nie należy podejmować działań ofensywnych na zapas ani odpowiadać na wezwania bez konsultacji. Ryzyko jest realne, ale nie automatyczne; obrona dobrej wiary i ekwiwalentności zależy od podstawy zaskarżenia.
Krok 8. Dokumentuj sekwencję decyzji giełdy wobec Ciebie
Kto ma korespondencję pokazującą anulowanie zlecenia i wygenerowane po nim żądanie ponownej weryfikacji, kto ma dowody selektywnego traktowania wypłat, kto wpłacał świeże środki pod premię na tokenie ZND lub pod przeceny bitcoina w kwietniu, dysponuje materiałem, który w śledztwie ma wagę większą niż sam wyciąg. Zarzut z art. 302 § 1 k.k. wobec Radosława P. zakłada, że o tym, kto wypłaci, decydował człowiek, a nie kolejka. Każdy udokumentowany przypadek klienta, który w kolejce stał, wzmacnia tę tezę.
Czego nie robić
- Nie płacić zaliczek „odzyskiwaczom”. Żadna prywatna firma nie ma narzędzi, których nie miałby sąd lub prokuratura. Oferty natychmiastowego odzyskania środków za opłatę wstępną, telefony od rzekomych „działów odzyskiwania” giełdy albo instytucji, formularze logowania na stronach spoza obiegu urzędowego: to wtórne oszustwo, o którym ostrzegaliśmy w Polskim Radiu już 21 kwietnia. Ofiara pierwszego oszustwa jest dla oszustów drugiego najlepszym adresatem, bo ma motyw i dane.
- Nie wierzyć w gwarancje. Nikt w tej sprawie nie może zagwarantować odzyskania środków: ani pełnomocnik, ani stowarzyszenie, ani obrońca podejrzanego. Zapowiedź „ogromnego majątku” traktujemy tak, jak dobry negocjator traktuje ofertę otwarcia: z pełną powagą i pełną weryfikacją. W krypto środkami dysponuje ten, kto trzyma klucz prywatny; metoda sprawdzenia deklaracji jest jedna i trwa godziny, nie miesiące.
- Nie podejmować decyzji na podstawie doniesień o miejscu pobytu kogokolwiek. Od kwietnia prezes giełdy „był” w Monako, Izraelu, RPA, Botswanie i nad Zatoką Perską. Człowiek nie może być w pięciu miejscach naraz; informacja może. Restytucja nie zależy od tego, gdzie on jest, tylko od tego, co zostanie ujawnione i zabezpieczone (Kral świadkiem koronnym?).
- Nie składać pozwów na zapas ani nie płacić za „pozwy zbiorowe”, które w polskim porządku prawnym wobec upadłej spółki estońskiej nie mają realnego przedmiotu. Stowarzyszenie pokrzywdzonych to nie pozew zbiorowy; to głos zorganizowany w postępowaniu karnym (art. 90 k.p.k.) i miejsce wymiany informacji.
- Nie przekazywać nikomu danych logowania, kluczy ani pełnomocnictw ogólnych. Pełnomocnictwo do zgłoszenia wierzytelności nie musi obejmować odbioru środków i zawierania ugód; kto żąda pełnomocnictwa do „odbioru środków” na tym etapie, powinien wyjaśnić, jakie środki i od kogo.
- Nie liczyć na Skarb Państwa jako na płatnika ostatniej instancji. To roszczenie indywidualnie oceniane, o wysokim standardzie dowodowym, nie automatyczna rekompensata.
Regulamin zondacrypto: klauzule abuzywne i pytanie o własność aktywów
W kwietniu poświęciliśmy regulaminowi giełdy, w wersji obowiązującej od 1 stycznia 2026 r., osobną, obszerną analizę (zachowaną w archiwum). Po ogłoszeniu upadłości nabiera ona innego znaczenia, więc przypominamy ją w skrócie i dopisujemy, do czego dziś służy.
Most kolizyjnoprawny: prawo estońskie a ochrona polskiego konsumenta
Paragraf 20 regulaminu poddaje umowę prawu estońskiemu. Na gruncie art. 6 ust. 2 rozporządzenia Rzym I wybór prawa obcego w umowie konsumenckiej nie pozbawia konsumenta ochrony przepisów bezwzględnie obowiązujących państwa jego zwykłego pobytu, jeżeli przedsiębiorca kieruje tam swoją działalność. Polskojęzyczny serwis, przelewy w złotych, 77 procent przychodów z Polski: przesłanka spełniona bez wątpliwości. Polski konsument korzysta więc z ochrony art. 385¹ do 385³ Kodeksu cywilnego (niedozwolone postanowienia umowne), a sam regulamin to potwierdza w § 16 pkt 4, zastrzegając stosowanie go z uwzględnieniem praw konsumentów. Nawet gdyby stosować wyłącznie prawo estońskie, wynik byłby analogiczny: § 42 estońskiej ustawy o zobowiązaniach (Võlaõigusseadus) implementuje tę samą dyrektywę 93/13/EWG.
Sześć klauzul, jeden wzorzec
- „Depozyt ujemny” (§ 8 pkt 28 i 31, § 13 pkt 2): środki klienta mogą trafić na rachunek „oprocentowany” stawką minus 20 procent miesięcznie od wartości początkowej, czyli liniowo do zera w pięć miesięcy, za bezczynność dłuższą niż trzy lata albo za niewypłacenie środków w 120 dni po rozwiązaniu umowy. Oprocentowanie jest tu semantycznym kamuflażem konfiskaty; falsa nominatio non nocet. Klauzula odpowiada wzorcowi z art. 385³ pkt 17 k.c. (rażąco wygórowana kara umowna lub zbliżone świadczenie).
- Wyłączenie odpowiedzialności za straty podczas blokady (§ 13 pkt 1, § 19 pkt 9): giełda blokuje konto na podstawie „uzasadnionego podejrzenia” na czas „do wyjaśnienia wątpliwości”, bez górnej granicy, a po odblokowaniu nie odpowiada za utratę wartości aktywów. W aktywach o zmienności kilkudziesięciu procent w kilka dni takie wyłączenie ma charakter nie ochronny, lecz ekspropriacyjny (art. 385³ pkt 2 k.c.).
- „Apetyt na ryzyko” jako podstawa wypowiedzenia (§ 12 pkt 8): pojęcie z wewnętrznych dokumentów zarządczych, którego konsument nie zna i na które nie ma wpływu, staje się podstawą zakończenia umowy (art. 385³ pkt 9 i 10 k.c.).
- Dożywotni zakaz ponownej rejestracji bez trybu odwoławczego (§ 13 pkt 6): ten sam dla podejrzenia prania pieniędzy i dla nieaktualizowanego numeru telefonu. Proporcjonalność zerowa.
- Zmiany bez powiadomienia i przymusowa konwersja (§ 21 pkt 3 i 4, § 2 pkt 4, § 12 pkt 14): opłaty za wypłaty kryptowalut i lista krajów nieakceptowalnych zmieniane bez zapowiedzi; przy rozwiązaniu umowy z przyczyn AML zwrot wyłącznie przelewem po konwersji na walutę fiducjarną „po kursach rynkowych”, których regulamin nie definiuje, co przy okazji generuje po stronie klienta zdarzenie podatkowe, którego nie zainicjował.
- Travel Rule i zakaz nagród z miningu (§ 8a pkt 5, § 8 pkt 10f): przerzucenie ryzyka regulacyjnego na klienta, ze zwrotem pomniejszonym o opłaty ustalane jednostronnie, a w skrajnym wypadku bez zwrotu.
Ten łańcuch należy oceniać łącznie. Osobno każda klauzula wygląda jak surowa, ale wytłumaczalna decyzja biznesowa. Razem tworzą konstrukcję, w której klient nie miał żadnej drogi wyjścia z platformy nieobciążonej sankcją lub ryzykiem utraty aktywów. Zamknięte drzwi wyjściowe były w regulaminie, zanim stały się faktem operacyjnym.
Do czego regulamin służy dziś
Po pierwsze, jako dowód. Regulamin przez lata zapewniał, że operator nie inwestuje i nie pożycza środków klientów; sprawozdania finansowe tego samego podmiotu mówiły, że środki klientów zostały „dalej zainwestowane”, i to zestawienie, od którego zaczęła się nasza kwietniowa analiza, jest dziś w aktach śledztwa jako materiał na okoliczność wprowadzenia w błąd. Po drugie, w postępowaniu UOKiK, gdzie klauzule abuzywne są samoistnym przedmiotem oceny. Po trzecie, i to jest nowe, w upadłości. Kluczowe pytanie każdej upadłości giełdy kryptowalut brzmi: czy klient jest właścicielem konkretnych aktywów, czy niezabezpieczonym wierzycielem z roszczeniem pieniężnym. W sprawie Celsiusa amerykański sąd upadłościowy uznał, że regulamin z klauzulą akceptacji przeniósł tytuł prawny do kryptoaktywów na spółkę w chwili depozytu, i klienci stali się wierzycielami; w sprawie Genesis inny sąd zatwierdził zwrot w naturze tam, gdzie był wykonalny. W naszej lekturze regulamin zondacrypto nie zawiera klauzuli, która przenosiłaby na spółkę tytuł do zdeponowanych kryptoaktywów w sposób porównywalny z Celsiusem; przeciwnie, przez lata zapewniał, że operator środków klientów nie inwestuje i nie pożycza, a przy tym zawiera szereg postanowień, które konsumenta nie wiążą. Jak tę sytuację oceni estoński syndyk i estoński sąd, i co pokażą księgi co do przemieszania środków, rozstrzygnie się w postępowaniu. Dlatego w zgłoszeniach wierzytelności stawiamy zastrzeżenie o własności aktywów użytkowników i żądanie wydania w naturze, tam gdzie da się je przypisać. To jest pozycja, którą lepiej mieć zgłoszoną w terminie, niż odkryć jej brak po latach.
150 lat ostrzeżeń: wzorzec, który zondacrypto potwierdziła w cztery miesiące i dwadzieścia dni
Kwietniowa wersja tego tekstu zawierała długą część historyczną: od panik bankowych epoki pozłacanej, przez LTCM, Northern Rock, Bear Stearns i Lehman Brothers, po Silicon Valley Bank, Mt. Gox i kaskadę kryptowalutową 2022 r. Zachowujemy ją w archiwum i streszczamy tu w jednym akapicie, bo jej teza przestała być tezą.
Kryzys płynności zachodzi, gdy instytucja nie jest w stanie obsłużyć bieżących zobowiązań wobec deponentów, nawet jeśli jej aktywa teoretycznie przewyższają pasywa. Bear Stearns był technicznie wypłacalny na godziny przed upadkiem. Mt. Gox tracił monety z hot walletów przez trzy lata, a pierwszym widocznym sygnałem były opóźnienia wypłat. Voyager Digital obniżył limit wypłat na tydzień przed bankructwem, Celsius zamroził wypłaty miesiąc przed złożeniem wniosku, FTX miało dwa dni, BlockFills w lutym 2026 r. zawiesił wypłaty w tym samym schemacie. W kwietniu pisaliśmy, że zondacrypto blokuje wypłaty od tygodni i że celność tego sygnału jest historycznie niemal stuprocentowa. Między 7 kwietnia, gdy prezes tłumaczył blokady aktualizacją systemu bezpieczeństwa, a 27 sierpnia, gdy sąd w Tallinie orzekł niewypłacalność, minęły cztery miesiące i dwadzieścia dni. Sygnał był widoczny, jak zawsze. Został zignorowany, jak zawsze; tym razem także przez organy, które przez cztery lata patrzyły na giełdę zaginionego założyciela przez okno tego samego budynku, w którym prowadziły śledztwo w sprawie jego zaginięcia.
Sprawozdania finansowe spółki dopisały do tego wzorca liczby. Zobowiązania wobec klientów na koniec 2024 r.: 722,4 mln euro. Gotówka: 9,7 mln euro. Kapitał własny: 35 mln euro. Pożyczki dla podmiotów powiązanych: z 12,3 mln do 93,6 mln euro w rok, w tym 75 mln euro w kryptowalutach bez zabezpieczenia. Przychody z prowizji: 23,8 mln euro w 2021 r., 6,1 mln w 2024 r. Zysk netto wyższy od całej sprzedaży, zbudowany na wycenie własnego tokena. Opinie biegłych: odmowa za 2021 r., zastrzeżenia za 2022 i 2023 r., nagle czysta za 2024 r., brak sprawozdania za 2025 r. Wszystko to było publicznie dostępne w estońskim rejestrze, podpisane kwalifikowanym podpisem prezesa. Nikt tego nie przeczytał, bo było po estońsku. Liczby w każdym języku wyglądają podobnie.
Wypowiedzi i media
Afera Zondacrypto i pytanie, jak odzyskać pieniądze: rozmowa w serwisie informacyjnym TVN24 z 22 kwietnia 2026 r.. Już wtedy oceniałem, że spółka wypowiada umowy pracownikom, nie płaci podwykonawcom i nie rozlicza się z klientami, a zobowiązania znacznie przekraczają aktywa, więc zmierza ku upadłości; otwarte było, kto i kiedy złoży wniosek. Odpowiedź przyszła 27 sierpnia z Tallina.
Program radiowej Jedynki „Polska i Świat” z 23 kwietnia 2026 r.: co powinni zrobić poszkodowani. O powadze rzeczy osądzonej, o jednym strzale w sprawach cywilnych i o tym, jakie dowody zabezpieczyć przed złożeniem zawiadomienia.
Nagranie webinaru z 26 kwietnia 2026 r.: krok po kroku o kolejności działań, o tym, czego unikać, i o mitach krążących w mediach.
Przegląd publikacji prasowych, w których komentuję sprawę, od Gazety Wyborczej i Rzeczpospolitej po The New York Times, zebraliśmy na stronie Afera Zondacrypto.
Podsumowanie: co robić dziś
Sprawa zondacrypto weszła w fazę, w której instrumenty prawa robią to, do czego zostały stworzone: sąd orzekł niewypłacalność, prokuratura zabezpiecza majątek i stawia zarzuty, syndyk zbiera zgłoszenia. Dla klienta oznacza to trzy rzeczy do zrobienia i jedną do zaniechania. Zrobić: uporządkować dokumenty, uzyskać albo uzupełnić status pokrzywdzonego w śledztwie z wnioskiem z art. 46 k.k., zgłosić wierzytelność syndykowi przed upływem terminu. Zaniechać: pośpiechu, który w tej sprawie nie daje przewagi, a bywa drogi.
Kancelaria Prawna Skarbiec reprezentuje w postępowaniu karnym około 150 pokrzywdzonych klientów zondacrypto i przygotowuje zgłoszenia wierzytelności do estońskiego syndyka. Nie pobieramy prowizji od odzyskanych kwot i nie obiecujemy kwot, których nikt dziś nie zna. Jeżeli chcesz omówić swoją sytuację, napisz do nas przez formularz kontaktowy; zakres i warunki opisujemy na stronie Pomoc prawna dla poszkodowanych klientów Zondacrypto. Bieżące informacje dla poszkodowanych publikuje także Stowarzyszenie Poszkodowanych Klientów Zondacrypto, a wymianie informacji służy moderowana grupa na Facebooku.
Stan prawny i faktyczny na 6 września 2026 r. Zarzuty i areszty opisane w tekście nie są ustaleniami sądu; wszystkie wymienione osoby korzystają z domniemania niewinności. Oceny i rekonstrukcje oznaczone jako prawdopodobne pozostają hipotezami do weryfikacji w postępowaniach.
Więcej publikacji o sprawie Zondacrypto
- Upadłość Zondacrypto ogłoszona. Terminy dla wierzycieli
- Ile dostaną pokrzywdzeni klienci Zonda?
- Upadłość Zondacrypto? Estoński sąd zamroził majątek spółki
- Śledztwa Zondacrypto i Suszka połączone. Jest postanowienie
- Zondacrypto: obrona Krala zapowiada „ogromny majątek”. Inwentaryzacja obietnicy
- Majątek Zonda. Portfel XRP ożył
- Rafał Z. w areszcie. Czego nie ma w bilansach Zonda
- Pieniądz z niczego. Areszt prezesa PKOl i mechanika tokena zonda
- Zondacrypto: jak klienci tracili pieniądze? Nowe ustalenia
- Podatek od Zondacrypto. Jak rozliczyć PIT?
- Skarb Państwa nie odpowie za Zondę
- Sylwester Suszek. Co się stało z założycielem Zondy?
- Weto prezydenta wobec ustawy o rynku kryptoaktywów
- Pomoc prawna dla poszkodowanych klientów Zondacrypto
Sprawa Zondacrypto
Sprawą Zondacrypto zajmują się organy w kilku państwach, a losu powierzonych środków nikt dziś nie potrafi przewidzieć. Reprezentujemy poszkodowanych i dbamy o ich pozycję w toczących się postępowaniach.

Robert Nogacki jest radcą prawnym, założycielem i partnerem zarządzającym Kancelarii Prawnej Skarbiec, działającej nieprzerwanie od 2006 roku.
Prawo jest równe dla wszystkich, ale strony rzadko są równe: po jednej stoi organizacja, która ma czas, pieniądze i prawników, po drugiej człowiek, który ma jedną firmę, jedne oszczędności i jedno życie.
Klienci rzadko przychodzą do niego z problemem prawnym. Przychodzą z problemem, który ma także stronę prawną: z kontrolą, która zaczęła się od jednej faktury, z pieniędzmi powierzonymi komuś, kto zniknął, z firmą, którą trzeba przekazać dalej, zanim będzie za późno. Większość takich spraw rozstrzyga się na długo przed pierwszym pismem, w decyzjach podjętych bez pytania i w terminach, o których nikt nie pamiętał. Dlatego zaczyna od pytania, jak klient trafił w to miejsce, a nie od tego, co powinien był zrobić.
Doradza przedsiębiorcom i rodzinom z kilkunastu krajów, także tym, którym fiskus właśnie zajął konto i którzy nie wiedzą, co robić jutro rano. Broni ich w kontrolach podatkowych i celno-skarbowych, w sporach z organami podatkowymi i w sprawach karnych skarbowych. Reprezentuje poszkodowanych w oszustwach inwestycyjnych i piramidach finansowych. Pomaga rodzinom zakładać fundacje rodzinne i planować sukcesję, żeby dorobek życia przetrwał dłużej niż jedno pokolenie.
Nie każdą sprawę da się wygrać. Każdą da się prowadzić tak, żeby klient wiedział, na czym stoi. Od 2006 roku reprezentuje pokrzywdzonych w sprawie WGI (Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej), jednej z najdłuższych spraw karnych w historii polskiego rynku finansowego, bo są rzeczy, których nie wolno zostawić w połowie, nawet jeśli trwają dwie dekady. W sprawie upadłej giełdy kryptowalut Zonda (Zondacrypto, operator BB Trade Estonia OÜ) reprezentuje kilkuset poszkodowanych w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Krajową i w estońskim postępowaniu upadłościowym.
Kancelaria Prawna Skarbiec jest notowana w rankingach największych firm doradztwa podatkowego Dziennika Gazety Prawnej i Rzeczpospolitej, a w latach 2015 do 2018 czterokrotnie otrzymała Medal Europejski Business Centre Club i Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego. Robert Nogacki publikuje regularnie, w prasie i na stronie kancelarii, dla ludzi, którzy mają problem, a nie dyplom prawnika, bo opinia prawna, której klient nie rozumie, chroni tylko prawnika.
Wierzy, że najlepsza porada prawna to ta, dzięki której klient nigdy nie musi stanąć przed sądem.
